FANDOM


  • Po przerwie spowodowanej Golden Week wracamy na usłaną koleinami drogę fabuły Bleacha. Gdy Gerard skończył już ewoluować w niedorzecznie wielkiego Iron Mana (tj. człowieka-żelazko) na scenie pojawiają się Renji i Rukia, którzy, jak celnie stwierdził kapitan Hitsugaya, jeszcze żyją.

    Widząc nieznajomą twarz, Ananas i Brzoskwinka (pamięta ktoś tę scenę?) wspólnie stwierdzają, ze to nie sam Sopelek, a jego starszy brat, a ten nie ma siły ich prostować. My też nie mamy.

    Wtem wszyscy zaczynają odczuwać pachnące skarpetkami Reiatsu Ichigo, który to dotarł do Yhwacha. Wujek Y, cokolwiek upośledzony społecznie, nie wie, jak przywitać potomka i zaczyna gadać od rzeczy, zamieniając całą sytuację w kolejny odcinek Mody na Sukces i stwierdza, że Ichigo ma tak mocne Reiatsu, że aż je widać. Bo to nie tak, że przez ostatnie półtorej dekady na początku KAŻDEJ walki KAŻDY uczestnik świecił się, jak pożar lasu w bezchmurną, bezksiężycową noc.

    Żebyśmy się nie dowiedzieli, że faktycznymi rodzicami Ichigo są Eryk i Brooke.

      Wczytuję edytor...
    • Reakcja na tzw. "znajomego" Toushirou bezcenna XD Czekam aż Yhwach pogoni truskawę tak, że będzie zimować jak raki. (bez urazy ;D)

      Rozdział 7/10

        Wczytuję edytor...
    • Obstawiam że ichigo dostanie pasem po dupie i pójdzie się znowu szkolić do kogoś[Yourichi i Ichin już byli,ciekawe do kogo teraz...],w międzyczasie jakieś walki,podejście do Ychwacha nr.2 , powerup pokonanie Ychwacha i sayonara Bleachu!

      Fajnie skonstruowany rozdział,na początku trochę śmieszkowania,potem powaga - 7/10

        Wczytuję edytor...
    • Naprawdę. Rozdział był dobry. Aż się chciało więcej czytać. I oczywiście oglądać więcej rysunków Tite...

        Wczytuję edytor...
    • Przyzwoicie. Co prawda znów dane nam było zobaczyć(niestety), ale tylko przez moment(na szczęście XD) niezniszczalnego Gerarda i walczących z nim kapitanów, ale jak zauważył Bart wrócili Ananas i Brzoskwinia(Tak, pamiętam :D) a to już przynajmniej jakiś powiew świeżości :)

      Fajnie, że akcja zatrzymała się nieco u Ichigo. Do osoby głownego bohatera mam zmienny stosunek- gdy sie umartwiał wkurzał mnie, a gdy był badassem to, aż miło było patrzeć. Tym razem dane było zobaczyć tą drugą stonę, co zaliczam na plus.

      "Getsuga Tenshou!"- Ha! kto pamięta kiedy to było ostatnio? :D(zdaje się, że jak Truskawa obciął ramię Candice)

      Jedyne co mnie z lekka irytuje to(przy całej atrakcyjności walki Ichi-Ychwach) pomijanie walki Ishidy z Haschwaldem(Chcę to zobaczyć!) :/

      Poza faktem krótkiego rozdziału nie ma(o dziwo!) co za wiele narzekać. Dorzucam kolejne 7/10

        Wczytuję edytor...
    • No, dostaliśmy Ichigo, to teraz możemy wrócić do uciążliwych walk z pozostałymi Quincy ;D

      W sumie ciekawi mnie, czy Marchewka przyparty do muru odpali swoje Ban-Kai, czy może Aizen oswobodzi się z OP krzesła i uratuje dzień.

        Wczytuję edytor...
    • Hmm hmm.


      8/10

        Wczytuję edytor...
    • Soleks100000 napisał(a):

      "Getsuga Tenshou!"- Ha! kto pamięta kiedy to było ostatnio? :D(zdaje się, że jak Truskawa obciął ramię Candice)

      Wtedy nie użył Tenshou tylko jakiegoś mutanta na dwa miecze. Getsuga Tenshou chyba była ostatnio w Hueco Mundo. 

        Wczytuję edytor...
    • GhostVoice napisał(a):
      Soleks100000 napisał(a):

      "Getsuga Tenshou!"- Ha! kto pamięta kiedy to było ostatnio? :D(zdaje się, że jak Truskawa obciął ramię Candice)

      Wtedy nie użył Tenshou tylko jakiegoś mutanta na dwa miecze. Getsuga Tenshou chyba była ostatnio w Hueco Mundo. 

      A właśnie, że nie. Ostatni raz Ichigo użył Getsugi Tenshou w Wymiarze Króla Dusz ja rozwalił część tego całego Pałacu podczas krótkiego starcia z Yhwachem. Odsyłam do rozdziału nr 618.

        Wczytuję edytor...
    • I: Zabiłeś moją matkę!

      Y: ja jestem twoją matką!

      I: noooooooooooooooo

        Wczytuję edytor...
    • Pobawmy się w Gwiezdne Wojny tak jak jeden z kabaretów pomyślał Tite: - Ichigo jam jestem twoim father. - O nie Quincy. - Tak Quincy >.<

        Wczytuję edytor...
    • Pseudotytan nadal żyje. Do odstrzału. Jeżeli chodzi o element humorystyczny... spodobała mi się reakcja Byakuyi xD Co on taki wyluzowany ostatnio?

      Spotkanie z Yhwahem - niby epickie, ładnie narysowane, niby coś tam mówią, ale w sumie za dużo się nie dzieje. Podoba mi się to, jak Ichigo wprost mówi dziadziusiowi, coby nie odstawiał szopek, że jest jego rodzicem, przypominając, że śmierć Masaki to jego wina, i leci na niego z mieczem. Zrozumiała reakcja. Za to nadal nie łapię rozumowania Yhwacha - jest dosłowne (I am your fatherrrrr, derp face) czy raczej metaforyczne (Isshin Kurosaki się nie liczy, jest tylko jednostką, dzięki której narodził się mój najmojszy potomek)?

      W dodatku denerwuje mnie to, jak Kubo od jakiegoś roku rzuca wskazówki odnośnie "prawdziwej mocy" Ichigo, którą odkrył/odblokował/opanował/wybierzsobie - nawet Hyousube coś tam przebąknął, że moce Ichigo w jakiś tam sposób wspomogły proces jego powrotu do życia... ale w gruncie rzeczy nadal nic nie wiemy >:(

        Wczytuję edytor...
    • Zmartwychwstanie Ichibeia było związane z jego umiejętnościami oraz tym co nazywamy wiedzą i siłą nazw ( poprosił Ichigo o wypowiedzenie jego imienia), ale żeby mógł się poskładać potrzebował reiatsu, które pożyczył od Ichigo.

        Wczytuję edytor...
    • Użytkownik Fandomu
        Wczytuję edytor...
Daj okejkę tej wiadomości
Przyznano okejkę tej wiadomości!
Zobacz kto dał okejkę tej wiadomości
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.