FANDOM


  • W tym tygodniu mamy pewien progres. O dalszy regres i tak byłoby ciężko, ale wróćmy do tematu.

    Rozdział zaczynamy od ekspozycji, czyli Tosiek opowiada, jak to jego moc jest zbyt niedojrzała, by używać Daiguren Hyōrinmaru na pełny gwizdek, więc gdy pęknie ostatni kwiatek jego Bankai, ten… dodaje mu lat. Tak, to chyba najbardziej sensowna rzecz, jaką Kubo zaserwował nam w tym roku.

    Poza tym dowiadujemy się, że Sopelek nie jest jedną ze swoich napalonych fanek. Które swoją drogą znów muszą zmienić majtki.

    A potem to w ogóle miecz zamroził. Kawał żelastwa. Zamroził. Na amen. Gerardzilla, którego zwoje mózgowe ze względu na rozmiar są zbyt daleko od siebie stwierdził, że pora wyjąć łuk. Łuk, którym zawstydził całe St. Louis.

    Nic to, bo zrobił to o sekundę za późno, bo Sopelek zamroził go siłą umysłu. Ponieważ jednak Nordowie mają 50% odporności na mróz natychmiast odtajał. Nic mu to jednak nie dało, bo Zaraki ostatkiem sił podstawił mu nogę, a Tosiek na powrót go zamroził. Mimo, że na każdym opakowaniu z mrożonką wyraźnie piszą, żeby na powrót nie zamrażać.

    Swoje trzy grosze postanowił dorzucić Byakuya w swym gustownym szaliczku i ot tak machnął sobie specjal ataka. Na tym rozdział się kończy, wciąż mam jednak nadzieję, że Gerardzilla nie będzie już w stanie kontynuować walki, która i tak ciągnie się już byt długo. Jak w sumie każda walka w tym arcu.

    Na plus mamy tyle, że w końcu choć raz Shinigami nie dają sobą pomiatać jak banda leszczy. Bo w końcu nauczyli się działać w kupie. Na minus to, że już nawet nie widzę sensu w spodziewaniu się czegokolwiek pozytywnego. A potem i tak jestem zawiedziony.

    Tercet Egzotyczny-Conga,Bonga i Cabasa

    Tercet Egzotyczny-Conga,Bonga i Cabasa

      Wczytuję edytor...
    • Mi tam się podobał ten rozdział, jak i dorosły Tosiek :D choć co prawda mógłby Tite się bardziej postarać :) 7/10

        Wczytuję edytor...
    • Trzeba przyznać, że walka z bossem robi teraz naprawdę wrażenie. Trzech nielubiących się ze sobą Shinigami w ramię w ramię walczą przeciwko... Hm.... Nordyckiemu Tytano-Bogowi. A do tego nowa technika Byakuyi na duży plus.

      Rozdział 8/10

        Wczytuję edytor...
    • Tite nie pokazał jego ostatecznej śmierdzi... on jeszcze wstanie

        Wczytuję edytor...
    • Autorowi udało się odbić odrobinę od mulistego dna, którego ostatnio sięgnął. A to w moim mniemaniu dzięki ukazaniu jako takiej współpracy kapitanów. Zazwyczaj mieliśmy okazję podziwiać solowe występy Shinigami więc miło popatrzeć jak Hitsugaya, Zaraki  i Byakuya zajmują się gargantuicznym Quincy. Miejmy nadzieję, że to decydujący cios i Wiking zostanie wykończony.

      Ocena 7,5/10.

        Wczytuję edytor...
    • Sccq98
      Sccq98 usunął tę odpowiedź, ponieważ:
      Duplikat
      14:00, kwi 21, 2016
      Odpowiedź została usunięta
    • 5,5/10, w porywach 6,5/10.

      Krętacz napisał(a): Tite nie pokazał jego ostatecznej śmierdzi... on jeszcze wstanie

      Święta racja. Gdyby Geraldzilla miał paść, na ostatniej stronie rozkruszyłby się w piz-... W diabły. Tymczasem pokazano nam tylko, że ostrza lecą w jego kierunku. Ergo, rozdział 652. rozpoczniemy przełamaniem lodów. Pytanie tylko, czy ze skutkiem śmiertelnym dla Valkyrie, czy dla czytelników zmęczonych rakogennym wątkiem...

        Wczytuję edytor...
    • Tak jak tydzień temu.

      Nie ma co, autora ponosi od 480. rozdziału. "Ostatni arc, to trzeba nawalić wszystkiego naraz", przez co manga to już jedno wielkie wyolbrzymienie. Porażka.

      2/10.

        Wczytuję edytor...
    • Kurde, nigdy nie byłam fanką Toshiro, ale jednak.. w tej dorosłej wersji o wiele bardziej mi się podoba! Już nie jest taki irytujący, jak będąc dzieciakiem  :)

      Rozdział całkiem fajny, na pewno lepszy niż 2 poprzednie. Wiadomo, iż Zaraki by nie odpuścił walki, oraz że Byakuya także wtrąci swoje trzy grosze, ale jakoś mi to nie przeszkadzało tym razem. Oceniam 7/10

        Wczytuję edytor...
    • Określenie, że nie jest tak źle, bo gorzej zwyczajnie już nie mogło idelnie opisuje ten rozdział.

      Największy minus daję rozdziałowi za wyjaśnienie działania mocy bankai. Kubo, nie przekonałeś mnie. Jak dla mnie to był zamierzony ukłon w stronę licznego grona fanek(i zapewne fanów, o zgrozo!) Toshiro. Bleach Fan Service pełną gębą.

      Inna sprawa: WTF?! Kenpachi po tej swojej fuzji z Yachiru, mocy która okazała sie dla jego ciała zbyt silna, by dało sie wykończyć przeciwnika... wciąż jest przytymny? Ba! nadal walczy!?

      Na plus fakt, że skończył się wreszcie okres co rusz to nowych, coraz bardziej nietypowych transformacji, które były tylko pretekstem do dania komuś power-upa(tak, wiem to norma, ale ile można). Nowa technika Byakuyii wygląda fajnie. Co prawdawidziałem to juz w innym anime XD ale to daje mi podstawy by sądzić, że się sprawdzi :D

      W KOŃCU zaczęła jakaś w miarę sensowna walka. Po kilku chapterach przez które byłem bliski darować sobie cotygodniowe śledzenie tego tytułu postanowiłem dać Bleachowi jeszcze szansę, z uwagi na to, że lubię walki, a ta zapowiada się na ciekawą.

      4/10

        Wczytuję edytor...
    • Nie wiem jak Wam, ale mnie kapitan 10. dywizji przypomina nieco Grimmjow'a. :d

      Rozdział oceniam na 6 w 10 punktowej skali. 

        Wczytuję edytor...
    • Soleks100000 napisał(a):

      Inna sprawa: WTF?! Kenpachi po tej swojej fuzji z Yachiru, mocy która okazała sie dla jego ciała zbyt silna, by dało sie wykończyć przeciwnika... wciąż jest przytymny? Ba! nadal walczy!?

      Przecież to Zaraki ;D

      Tak po za tym rozdział fajny.Może Kubo za bardzo dowalił tego powerupa Tośka-w końcu to jeden z najmłodszych kapitanów....kontynuacja Senkei'a to duży plus..

      7/10

        Wczytuję edytor...
    • Rozdział lepszy niż poprzedni, ale też nie zachwyca. Przyznam szczerze, że w połowie czytania byłem już znudzony, co rzadko mi się zdarzało. 

      Nowa forma Tośka. Nie wygląda to najgorzej, ale odczuwam pewien niedosyt. Prawdopodobnie należę do nielicznej grupy fanów Bleacha, którym dziecięca forma Hitsugayi bardziej przypadła do gustu - być może to kwestia przyzwyczajenia do dawniejszego wyglądu. Cieszy mnie to, że Zaraki żyje i może jeszcze, jak widać, walczyć. To było do przewidzenia. 

      W moim odczuciu największym plusem najnowszego rozdziału jest współpraca Shinigami. W sumie dawno tego elementu nie widzieliśmy, zazwyczaj walki przebiegały jeden na jednego, więc miło ujrzeć taką akcję. 

      3/10 

        Wczytuję edytor...
    • Użytkownik Fandomu
        Wczytuję edytor...
Daj okejkę tej wiadomości
Przyznano okejkę tej wiadomości!
Zobacz kto dał okejkę tej wiadomości
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.