FANDOM


  • Cześć! Jak zapewne pamiętacie, w ostatnim rozdziale Liltotto już wyciągała sztućce, już nakrywała do stołu. Nie wiem jak Liltotto, ale ja po rozdziale numer 597 jestem syty.

    Senjumaru! Te buty! Ci żołnierze! Reakcje, gesty Shutary obserwuję z wielkim zaciekawieniem. Ciekawi mnie też, czy jej trupa ma coś wspólnego z mieczem, czy może to wynik zabaw z igłą i nitką. Intryguje także jej powitanie Yhwacha jak starego znajomego. Poznajemy również tożsamość Stern Rittera W, którym nie jest Gordon. Ma dwa języki (lub jeden rozdwojony), ale i tak pytaniem tygodnia będzie jego płeć :] Rower i dwa worki pszenicy na to, że właśnie ujrzeliśmy przeciwnika Ukitake z pierwszej inwazji.

    I polecieli! Z Yoruichi na pokładzie działo zostało wystrzelone do Pałacu. Co z tego wyniknie? W moim odczuciu otrzymaliśmy naprawdę dobry rozdział bez większej skazy. Jest na czym zatrzymać spojrzenie, jest czym się trapić w oczekiwaniu na kolejny. Zapraszam do wspólnego trapienia się w tym to oto wątku.

      Wczytuję edytor...
    • Świetny rozdział. Lilotto głodna, Krinji ma problemy z Yhwachem, mała armia Senjumaru, Stern Ritter "W", Ichigo wystrzelony do Króla. Czego chcieć więcej?

        Wczytuję edytor...
    • W tym rozdziału nie było nic ciekawego poza Stern Ritter "W" aka "Kuzyn Galeeja" :P, oraz że drużna Ichigo wreszcie ruszyli swoje tyłki i lecą do wymiaru Króla dusz.

        Wczytuję edytor...
    • Czyli, że wypadałoby zmienić głosowanie, zważywszy na to, że jeden z wojujących skończył jako krwisty. I serio, Gordon? Jak na Gordona, to ciut rozgadany.

      Tak patrząc na Jęzola Nianzola, owoc zakazanej miłości Gene'a Simmonsa i Wonderweissa, można sobie wyobrazić, z jaką łatwością bije rekordy w wylizywaniu słoików nutelli na czas.

        Wczytuję edytor...
    • Czy powrócą te czasy, gdy po powrocie ze szkoły całe zmęczenie odejdzie wraz z lekturą dobrego rozdziału Bleacha? Na pewno taka sytuacja nie miała miejsce dzisiaj. Nic ciekawego, niestety.

        Wczytuję edytor...
    • Zgadzam się z Yikmo, rozdział dobry. Mnie najbardziej zaciekawiły słowa Senjumaru czyli jej powitanie a także słowa porównujące Yhwacha do rdzy na mieczu króla dusz, tak jakby Yhwach był kidyś w oddziale 0 ale go zdradził...

        Wczytuję edytor...
    • Pocieszającym dla mnie faktem jest, że wreszcie pojawiła się wzmianka o Ichigo, jak i Stern Rittera W, z tymi dwoma językami :D

        Wczytuję edytor...
    • Co tu gadać... 10/10! :)

        Wczytuję edytor...
    • Jedyny interesujący wątek to starcie Kirinjiego i Senjumaru z Yhwachem, którego pokerface w połączeniu z idiotycznymi wąsami i małymi oczkami bawią mnie do łez. Senjumaru z małą armią wygląda epicko, Kirinji z kolei traci siły - wiemy dobrze, co będzie dalej, ale i tak miło na nich popatrzeć, i do tego mamy wskazówkę odnośnie relacji Yhwacha z Dworem Króla Dusz albo z Shinigami w ogóle.

      Reszta nieciekawa: stary motyw jednego złego jedzącego drugiego złego oklepany, zwłaszcza, gdy Lilotto ma taką samą minę jak przeciętny uczeń wlokący się o siódmej rano na przystanek - widać, jak bardzo jej zależy na zjedzeniu kumpla. Kubo, naucz się - niedorozwinięte ekspresyjnie dziewczynki-zombie wyszły z mody. Do tego Stern Ritter W... kolejny niewypał. Na koniec, żeby było czym zapchać rozdział, bardzo wiele mówiące scenki z odpalenia rakiety Urahary. A ja, naiwna, myślałam, że odpalili działa offscreen i są już w drodze...

      6.5/10

        Wczytuję edytor...
    • Tym razem rozdział był całkiem w miarę. 5/10

        Wczytuję edytor...
    • Jeden plus - Senjumaru. Powtórzę za Loony - wraz z przybocznymi wyglądała epicko, a ostatnio jakoś niepokojąco mało naprawdę ładnej kreski w Bleachu. Serwowanie gównianej fabuły to jedno, ale żeby chociaż to było estetycznie podane... :(  A tu na 16 stron średnio połowa wygląda, jakby się panu Kubo cosik na kartce niechcący rozbryzgało, na jakichś 8 pozostałych same dymki wypełnione bzdurnymi monologami o dupie Maryni, a reszta... Halo, nie ma już reszty. Ehh, nawet nie pamiętam za bardzo, o czym własciwie było ostatnich pięć rozdziałów.

      Jeśli o samych Stern Ritterach, to - jak ktoś wyżej zauważył - co następny to jeszcze bardziej żenujący od poprzedniego. I aż strach bierze na samą myśl o tym, ile liter jest w alfabecie... 

        Wczytuję edytor...
    • To prawda, że ostatnio nie ma się czym zachwycać ale były już gorsze rozdziały, w tym poznaliśmy nowego sterna, Ichigo leci do króla, Pepe umarł, Shutara pokazała, że ma armie toys soldiers, wątek "dawno się nie widzieliśmy". Serio były gorsze rozdziały..

      PS. DZIEWCZYNY WBIJAĆ NA CZAT KURDE A NIE SAME CHŁOPY TAM SIEDZĄ :D I WGL WSZYSCY WBIJAĆ SIĘ NIE OBIJAĆ, BO COŚ SMUTNO JEST. Pozdrawiam.

        Wczytuję edytor...
    • Użytkownik Fandomu
        Wczytuję edytor...
Daj okejkę tej wiadomości
Przyznano okejkę tej wiadomości!
Zobacz kto dał okejkę tej wiadomości
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.