FANDOM


  • Baakamono
    Baakamono zamknął ten wątek, ponieważ:
    Odpowiedź na pytanie została udzielona.
    07:41, sie 2, 2013

    o co chodzi? z tą śmiercią byakuy?. w jakiej walce i z kim on przegrał?  w którym odc?

      Wczytuję edytor...
    • Byakuya przegrał on walkę z członkiem Vandenreich, mimo to żyje :)

        Wczytuję edytor...
    • Po pierwsze to nie było żadnej śmierci. Czytając mangę fani stwierdzili, że Byakuya już się nie podniesie. Zamiast poczekać na dalszy rozwój wydarzeń uznali go za zmarłego i kiedy pojawił się w następnym rozdziale, ludzie uznali, że zmartwychwstał. Za tydzień w kolejnym rozdziale znowu pokalali go jak trzyma miecz, który rozpada się w jego rękach i znowu masa fanów i antyfanów uznała go za nieżywego. Kiedy pojawił się po raz kolejny ( jednak żywy ) niektóry stwierdzili, że umierał i wracał do życia 3 razy. Tak na prawdę nigdy nie umarł a " śmierć Byakui" to wymysł narwanych oglądaczy mangi, który po jednym rozdziale już wysnuwają jakieś wnioski, zapominając, że Kubo lubi zaskakiwać. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej to zapraszamy na tą stronę :)

        Wczytuję edytor...
    • Przy następnych pytaniach odpowiedzi możesz szukać tutaj. :)

        Wczytuję edytor...
    • Zgadzam się z Puzlem, narwani czytelnicy mangi od razu uznali go za zmarłego, mnie zatkało bo wierzyłam, że on żyje i czekałam na następne rozdziały. Wszyscy tak mówili i ludziom namieszali tylko w głowach. Moim zdaniem lepiej czekać na rozwój wydarzeń a nie wyciągać pochopne wnioski

        Wczytuję edytor...
    • Baakamono
      Baakamono usunął tę odpowiedź, ponieważ:
      post nie do końca na temat
      07:40, sie 2, 2013
      Odpowiedź została usunięta
    • Baakamono
      Baakamono usunął tę odpowiedź, ponieważ:
      post nie do końca na temat
      07:41, sie 2, 2013
      Odpowiedź została usunięta
Daj okejkę tej wiadomości
Przyznano okejkę tej wiadomości!
Zobacz kto dał okejkę tej wiadomości
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.