FANDOM


ROSA RUBICUNDIOR, LILIO CANDIDIOR jest siedemnastym tomem mangi Bleach.

Streszczenie wydawcy Edytuj

Do wykonania egzekucji zostało już tylko kilka godzin. Orihime i reszta łączą siły z Kenpachim i jego podwładnymi, by wspólnie stawić czoła innym kapitanom. Na drodze zmierzającego do Wieży Żalu Renjiego staje Byakuya Kuchiki! Tymczasem Ichigo wciąż nie zdołał opanować Rozpostarcia…!!!

Bleach All Stars Edytuj

東仙 要
Kaname Tōsen
T17 Zaraki 市丸 ギン
Gin Ichimaru
T17 Tosen 更木 剣八
Kenpachi Zaraki
T17 Gin

T17 Rukia 朽木 白哉
Byakuya Kuchiki
T17 Renji
朽木 ルキア
Rukia Kuchiki
T17 Byakuya 阿散井 恋次
Renji Abarai


Rozdziały Edytuj

140. Bite at the Moon Edytuj

Renji zamierza uratować Rukię, ale na drodze staje mu jego kapitan. 

Opis:

Plik:C140 cover page.png

Renji uświadamia sobie swoje odczucia względem Byakuyi. Mimo, że udawał, że za nim goni, to tak naprawdę po prostu się bał dotknąć nawet jego cienia.

Abarai pokonuje Shinigami, którzy stają mu na drodze. Jednym z nich jest Rikichi, który zastanawia się, dlaczego wicekapitan to robi. Renji postanawia w myślach, żu uratuje Rukię i nie pozwoli jej zabić. Zatrzymuje się, gdy przytłacza go potężne Reiatsu, od którego na czole pojawiają mu się krople potu. To aura Byakuyi, który pyta się podwładnego gdzie on idzie. Gdy słyszy, że jego zastępca zamierza uratować Rukię odpowiada, że nie pozwoli na to. Mimo to Renji nie zmienia zdania i zauważa, że nie ma sposobu, aby kapitan tak po prostu go przepuścił. Kuchiki nie zamierza się powtarzać i atakuje. Używa swojej ulubionej techniki, ale porucznik odskakuje mówiąc, że widział ją już tyle razy, że nauczył się podświadomie widzieć ruchy przeciwnika. Twierdzi, że Byakuya nie zdoła zabić go tym mieczem, ale ten przypomina, że nie jest to jego jedyna technika po czym próbuje uwolnić Shikai. Przeszkadza mu jednak Zabimaru w tej samej formie, co pozostawia kapitana 6. Oddziału w stanie szoku. Jego zastępca informuje go, że odkąd wstąpił w szerego Gotei 13 była tylko jedna osoba, którą chciał przewyższyć i był nim właśnie jego kapitan. Ten, wciąż zszokowany zauważa, że skoro Renji przeszedł do formy Shikai nie wymawiając imienia swojego Zanpakutō, to musiał osiągnąć Bankai. Abarai potwierdza i je po chwili uwalnia.

Występujące postacie:

  1. Byakuya Kuchiki
  2. Nienazwani Shinigami z 6. Oddziału
  3. Renji Abarai
  4. Rikichi
  5. Rukia Kuchiki (wspomniana)

Odcinki zaczerpnięte z tego rozdziału:

141. Kneel to The Baboon King Edytuj

Renji uwalnia Bankai.

Opis:

Plik:C141 cover page.png

Renji krzyczy, że wreszcie pokona Byakuyę i uwalnia swój Bankai. Otacza go skondensowane Reiatsu, z którego po chwili wyłania się już w formie Bankai, Hihiō Zabimaru. Kuchiki pyta, kiedy udało mu się osiągnąć drugą formę miecza a jego podwładny zarzuca mu, że nigdy nie interesował się swoimi podwładnymi, co sprawiło, że nie zauważa tak oczywistych rzeczy. Powtarza, że idzie uratować Rukię, ale kapitan stwierdza, że nadal nie zamierza pozwolić mu przejść. Czerwonowłosy mówi, że w takim razie będzie musiał go pokonać, ale Byakuya informuje go, że niemożliwe jest nawet zmuszenie go do uklęknięcia.

Wicekapitan 6. Oddziału rusza do ataku, ale mimo zniszczenia kilkunastu kolumn nie udaje mu się dosięgnąć kapitana. Ten chwali moc jego Bankai, ale, twierdząc, że ta walka się skończyła, uwalnia Shikai i rozrywa łączenia segmentów Zabimaru. Te jednak się łączą, co zaskakuje Byakuyę. Renji wyjaśnia, że Senbonzakura nie zadziała na jego Zanpakutō, gdyż jego segmenty są połączone za pomocą Reiatsu i nie da się ich rozdzielić mieczem. Atakuje jeszcze raz a jego przełożony odskakując klęka na jedno kolano. Abarai przypomina rozmowę sprzed chwili i mówi, że pokona kapitana 6. Oddziału.

Występujące postacie:

Odcinki zaczerpnięte z tego rozdziału:

142. 月を捉ものへ告ぐ[2] Edytuj

Byakuya uwalnia Bankai i ciężko rani Renjiego.

Opis:

R142 Byakuya Kuchiki na okładce

Okładka 142. 月を捉ものへ告ぐ

Byakuya zgadza się, że czas zakończyć walkę i mówi, że dokona tego swoim mieczem. Renji przypomina mu, że widzi ruchy Senbonzakury i krzyczy, że to jego miecz zakończy to wszystko. Kuchiki nie dając się wytrącić z równowagi używa Hadō numeru 33. Sōkatsui, które wywołuje potężną eksplozję i zmusza Abarai do obrony. Wściekły wicekapitan pyta, czy naprawdę myślał, że to wystarczy do ucieczki po czym atakuje ponownie. Atak zostaje zablokowany przez przeciwnika, który niszczy kilka ogniw Zabimaru i swierdza, że to on jest tym niedocenionym.Informuje, że użył Kidō nie po to, aby uciec, lecz aby zakłócić ruchy Bankai porucznika. Dodaje, że słabym punktem Bankai jest jego wielkość, przez co do umiejętnego nim władania potrzeba kilkunastu lat treningów. Czerwonowłosy odpowiada, że wiedział o tym, że nie umie w pełni kontrolować Zanpakutō, ale nie przeszkadza mu to, gdyż brak kilku ostrzy nie przeszkadza Zabimaru. Rusza do ataku, ale zostaje zatrzymany przez Bakudō numeru 61. Rikujōkōrō. Kapitan przypomina, że on również posiada Bankai, po czym je uwalnia. Renji pada na ziemię, a Byakuya informuje go, że dzieli ich różnica poziomów. Porównuje Abarai do małpy z legendy, która chce sięgnąć księżyca, ale widzi tylko jego odbicie w wodzie. Stwierdza, że kły porucznika nigdy go nie dosięgną i po chwili odchodzi.

Występujące postacie:

Odcinki zaczerpnięte z tego rozdziału:

143. Blazing Souls Edytuj

Kontynuacja walki kapitana i wicekapitana 6. Oddziału. Mimo ciężkich ran Renji nie chce się poddać.

Opis:

Plik:C143 cover page.png

Na chwilę przenosimy się na miejsce walki Zarakiego z Komamurą i Tōsenem. Kenpachi, wyczuwając Reiatsu Renjiego i Byakuyi stwierdza, że ktoś całkiem nieźle walczy. Wracamy do Abarai i Kuchiki. Ten drugi gratuluje swojemu wicekapitanowi zachowania ludzkiej postaci po jego ataku. Gdy jego przeciwnik próbuje wstać, odradza mu to ostrzegając, że tylko skróci sobie życie. Porucznik krzyczy, że to nie koniec, gdyż wciąż jest zdolny do walki. Jego ręka zostaje jednak przebita mieczem z płatków Senbonzakury a Byakuya ostrzega go, że jeszcze jeden ruch a nie będzie litości i Zanpakutō potnie jego ciało na kawałki. Kuchiki przypomina, że Bankai zniknęło, co oznacza, że czerwonowłosy jest bliski śmierci. Kapitan pyta, czy Abarai wciąż myśli o ratowaniu Rukii. Renji uświadamia sobie, że nigdy nie był w stanie wygrać z Byakuyą, ale po chwili przypomina sobie walkę Ichigo z Zangetsu. Zaczyna się podnosić i odpowiada, że sobie przyrzekł, a zapytany komu, wtedy odkrzykuje, że własnej duszy, po czym atakuje zszokowanego kapitana.

Występujące postacie:

Odcinki zaczerpnięte z tego rozdziału:

144. Rosa Rubicundior,Lilio Candidior Edytuj

Koniec walki Renjiego z Byakuyą. Rukii, prowadzonej na egzekucję, zastępuje drogę Gin Ichimaru.

Opis:

Plik:C144 cover page.png

Abarai atakuje swojego kapitana, mimo, że na wszystkie srony tryska z niego krew. Jego Zanpakutō dosięga Byakuyi, ale łamie się, nie wchodząc w ciało. Wicekapitan próbuje jeszcze zaatakować tsubą, a gdy ta się rozpada, łapie przełożonego za szal. Byakuya komplementuje go, mówiąc, że kły porucznika jednak go dosięgnęły. Przenosimy się do wspomnień rannego. Kira informuje Abarai, że jego oddalenie się od Rukii jest lepszym wyjściem, gdyż dziewczyna również zdała sobie sprawę, że już nie jest taka jak oni. Ikkaku stwierdza, że Byakuyę Kuchiki trudno będzie przewyższyć, a Yumichika zauważa, że łatwiej poluźnić więzi, niż je zawiązać.

Gasnące Reiatsu chłopaka wyczuwa prowadzona na egzekucję Rukia. Krzyczy, ale nagle zdaje sobie sprawę z obecności jeszcze jednej osoby. Okazuje się, że to kapitan 3. Oddziału, który pyta ją o samopoczucie.

Występujące postacie:

Odcinki zaczerpnięte z tego rozdziału:

145. Shaken Edytuj

W czasie, gdy Gin rozmawia z Rukią, Zaraki walczy z Komamurą i Tōsenem.

Opis:

Plik:C145 cover Gin Ichimaru.png

Gin strofuje Rukię, gdyż ta, zamiast "Kapitanie Ichimaru" zwróciła się do niego po samym nazwisku. Rukia przeparsza, a zaskoczony kapitan mówi, że nie sądził, że to można odebać na serio. Na pytanie o powód przybycia odpowiada, że chce troche podokuczać skazanej. Ta przypomina sobie, że nigdy go nie lubiła a za każdym razem, gdy widziała, jak rozmawia z jej bratem, jej ciało oblewał zimny pot i czuła, jakby dusiły ją jego oślizłe ręce. Rozmyślania przerywa jej Gin, który, zauważając, że dziewczyna nagle zamilkła, pyta się, co się stało. Po chwili dodaje, że Renji najwyraźniej wciąż żyje, co zaskoczona Kuchiki przyznaje po skupieniu się. Ichimaru dodaje, że porucznik najprawdopodobniej niedługo umrze, co nie jest zbyt dobrą nagrodą za próbę uratowania Rukii. Ta krzyczy, że ratowanie jej to bezsens, na co kapitan insynuuje, że członkini 13. Oddziału najzwyczajniej boi się o niego i kilka innych osób. Następnie pyta, czy nie chciałaby, żeby to on ją uratował, co szokuje Rukię i jej strażników. Kuchiki zaczyna się zastanawiać, czy kapitan naprawdę jest skłonny to zrobić, ale ten dołuje ją, mówiąc, że tylko żartował po czym żegna ją i odchodzi. Rukia uświadamia sobie, że Ichimaru zniszczył jej pewność siebie i krzyczy z rozpaczy, co widocznie podoba się kapitanowi 3. Oddziału.

W tym samym czasie Zaraki paruje ciosy Komamury i Tōsena, których dziwią umiejętności Kenpachiego. Ten zauważa to i każe im przestać dziwić się każdą rzeczą, ponieważ ich obrona robi się dziurawa jak sito, a następnie kopie Tōsena w brzuch. Komamura woła Kaname, ale zostaje przerzucony przez ramię kapitana 11. Oddziału, który zastanawia się, jak z takim poziomem mogli wogóle zostać kapitanami. Następnie prosi ich, żeby, jeżeli chcą zginąć, przynajmniej uwolnili Bankai. Komamura mówi, że taki zdrajca nie zasługuje, aby zobaczyć jego Bankai, ale przerywa mu Tōsen, mówiąc, że on to zrobi.

Występujące postacie:

Odcinki zaczerpnięte z tego rozdziału:

146. Demon Loves the Dark Edytuj

Kaname tłumaczy Zarakiemu swoje motywy, po czym uwalnia Bankai. Przy okazji dowiadujemy się, jak kapitan 11. Oddziału zdobył swoje stanowisko. W tym samym czasie na wzgórzu Sōkyoku rozpoczyna się egzekucja Rukii.

Opis:

Plik:C146 cover page.png

Na początku Tōsen wyjaśnia, że istnieją trzy sposoby zostania kapitanem: egzamin, rekomendacja innych dowódców lub pokonanie w walce poprzedniego kapitana w obecności co najmniej 200 członków jego oddziału. Gdy Zaraki mówi, że o tym wie, Kaname oznajmia, że od dnia, w którym obecny kapitan 11. Oddziału zabił swojego poprzednika, ma nieodparte wrażenie, że kiedyś Kenpachi zniszczy panujący w Seiretei pokój. Zaraki odpowiada, że wystarczyło po prostu powiedzieć, że to on jest tym złym a kapitan 9. Oddziału tym dobrym i że jeżeli aż tak bardzo mu się to nie podoba, to mógłby w końcu uwolnić Bankai. Tōsen prostuje, że wcale nie powiedział "nie podoba", ale po prostu zmuszony jest go zabić w obronie pokoju po czym uwalnia Bankai. Okazuje się, że jego Zanpakutō tworzy przestrzeń, która pozbawia obecnych w niej wzroku, słuchu, węchu i zdolności wyczuwania Reiatsu, a jedynym sposobem na uwolnienie się od tego jest trzymanie w dłoni Suzumushi. Zaraki zostaje kilkukrotnie zraniony, a gdy chce zaatakować, jego przeciwnik mówi, że uderzanie w kierunku ostatniego ataku nie ma sensu. Po chwili musi jednak uskoczyć przed tym razem celnym ciosem kapitana 11. Oddziału po czym stwierdza, ze skoro ma demona za przeciwnika, to nie da mu poczuć strachu.

W tym samym czasie na wzgórzu Sōkyoku Wszechkapitan ogłasza początek egzekucji.

Występujące postacie:

Odcinki zaczerpnięte z tego rozdziału:

147. Countdown to The End:3 (Blind Light, Deaf Beat) Edytuj

Rozpoczyna się egzekucja Rukii. W tym samym czasie walki Yumichiki z Shuheiem i Zarakiego z Tōsenem wkraczają w nowe fazy.

Opis:

Plik:C147 cover page.png

Sūì-Fēng narzeka na niską frekwencję. Mimo, że oddziały 5., 11. i 12. są usprawiedliwione, to i tak przyszli tylko przedstawiciele 2., 4. i 8. Rozmyślania przerywa jej przybycie Byakuyi, którego przybycie najbardziej dziwi Rukię. Yamamoto pyta, czy skazana chce coś powiedzieć i słyszy, że tylko jedną rzecz.

Hisagi zauważa uwolnienie Bankai swojego kapitana oraz stwierdza, że chyba powinien pójść pomóc. Przerywa mu Yumichika, który podnosi się z ziemii i mówi, że jeszcze nie skończyli. Wicekapitan każe mu przestać, ale dowiaduje się, że w 11. Oddziale za przegraną uznaje się dopiero śmierć. Próbuje uświadomić przeciwnikowi, że 5. Oficer nie jest w stanie pokonać porucznika, ale Ayasegawa wyjaśnia, dlaczego jest akurat 5. Oficerem. Po prostu uważa numer 5 za najpiękniejszy zaraz po trójce, a skoro to miejsce jest zarezerwowane przez Ikkaku to wybrał akurat ten numer. Dodaje też, że 11. Oddział wyśmiewa Zanpakutō typu Kidō i radzi Shuheiowi zastanowić się jaka jest prawdziwa moc jego miecza a następnie ją uwalnia.

Tōsen zastanawia się, jak to możliwe, że Zaraki wciąż może parować ciosy mimo pozbawienia go tylu zmysłów. Atakuje ponownie a kapitan 11. Oddziału odsuwa się w ostatniej chwili po czym wyprowadza celny cios, który zmusza Kaname do uniku. Zaraki stwierdza w myślach, że chyba trafił. Stwierdza, że na szczęście nie został pozbawiony dotyku, dzięki czemu może wyczuwać miecz Tōsena i przed nim uskakiwać. Zastanawia się, co w takiej sytuacji zrobiliby jego podwładni. Yachiru walczyłaby na czuja a Ikkaku radzi kapitanowi patrzeć "oczyma duszy". Natomiast Yumichika poddałby się w pięknym stylu, co skłania Kenpachiego do zastanowienia się nad jego przydatnością w oddziale. Po chwili znajduje wyjście z tej sytuacji i dziko się uśmiecha. Widzi to Kaname, który ponownie atakuje, tym razem przebijając kapitana 11. Oddziału na wylot. Zastanawia się, dlaczego Zaraki nie uskoczył, ale ten po chwili łapie go za rękę. Wita się z nim i tnie zszokowanego przeciwnika od barku aż do biodra.

Występujące postacie:

Odcinki zaczerpnięte z tego rozdziału:

148. Countdown to The End:2 (Lady Lennon~Frankenstein) Edytuj

Tōsena na polu walki zastępuje Komamura, przy okazji dowiadujemy się co ukrywa pod maską kapitan 7. Oddziału.

Opis:

Plik:C148 cover page.png

Tōsen zostaje raniony od barku aż po biodro. Zaraki pyta, czy odzyskał wzrok dlatego, że trzyma go za rękę, czy za miecz. Stwierdza, że to nie ważne, wyciąga z siebie ostrze Kaname i każe mu zaatakować ponownie, ostrzegając, że tym razem złapie Zanpakutō przeciwnika zanim przebije jego ciało. Kapitan 9. Oddziału krzyczy, że nigdy nie przegra z kimś takim jak on.

Przenosimy się do wspomnień niewidomego. Okazuje się, że miał on kiedyś piękną przyjaciółkę, która lubiła patrzeć w nocne niebo, gdyż przypominało jej to świat - miliony światełek i chmury chcące wszystkie je zasłonić, i marzyła o tym, aby być osobą, która przegoni wszystkie chmury. Pewnego dnia powiedziała mu, że wychodzi za mąż za Shinigamiego i sama zostanie jednym z nich. Kaname nigdy więcej jej nie zobaczył, gdyż została zabita w bójce przez swojego męża. Tōsen wziął Zanpakutō z jej grobu i postanowił, że spełni jej marzenie.

Wracamy do teraźniejszości. Zaraki łapie Tōsena za rękę po czym tnie powodując rozpad jego Bankai. Mimo tego, że jego haori zwisa w strzępach a z ran tryska krew, kapitan 9. Oddziału nie zamierza się poddać. Jednak Kenpachi odwraca się do niego plecami, mówiąc, że nie będzie walczył z na wpół martwym przeciwnikiem. Tōsen atakuje, krycząc, że powstrzyma kapitana 11. Oddziału a ten w końcu zmienia zdanie i unosi miecz do ciosu. Atak zostaje powstrzymany przez Komamurę, który przyjmuje cięcie na maskę. Kapitan 7. Oddziału każe przyjacielowi przestać, mówiąc, że jego ideały nie dotrą do kogoś takiego jak Zaraki. Jego maska spada na ziemię i okazuje się, że Sajin tak naprawdę jest psem. Stwierdza, że Kenpachi nie wygląda na zaskoczonego, na co ten odpowiada, że nie ma to znaczenia, gdyż w walce liczy się siła a nie wygląd. Komamura odpowiada, ze ocenianie siły przeciwnika po wyglądzie to słabość Zarakiego a on nie jest tak pokojowo nastawiony jak Tōsen. Następnie uwlania Bankai, którym okazuje się gigantyczny wojownik z mieczem, co bardzo cieszy Zarakiego.

Występujące postacie:

  1. Kaname Tōsen
  2. Kenpachi Zaraki
  3. Nieznana z imienia przyjaciółka Tōsena (wspomnienie)
  4. Sajin Komamura

Odcinki zaczerpnięte z tego rozdziału:

149. Countdown to The End:1 (Only Mercifully) Edytuj

Egzekucja Rukii rozpoczyna się, a w całym Seireitei ludzie i Shinigami spieszą jej z pomocą.

Opis:

Plik:C149 cover page.png

Kenpachi cieszy się z nastewienia Komamury, jednak walkę przerywa im uwolnienie Sōkyoku.

Toshiro każe Matsumoto się pospieszyć i oboje udają się w nieznanym kierunku.

Sentarō krzyczy do Kiyone, że egzekucja już się zaczęła i muszą się pospieszyć. Kotetsu odkrzykuje, że wie, ale muszą czekać na kapitana. Ten otwiera drzwi, przeprasza za spóźnienie i mówi, że skoro nie udało się przekonać Komnaty 46, to czas zniszczyć Sōkyoku.

Orihime pyta Yachiru co się dzieje. Dziewczynka stwierdza, że egzekucja się zaczęła, więc ona pójdzie przodem. Obiecuje pomóc Ichigo, gdyż jest przyjacielem Zarakiego po czym oddala się w szybkim tempie.

Renji budzi się i widzi leczącego go Hanatarō. Rozpoznaje go a stojący z boku Rikichi oznajmia, że to on wwezwał tu oficera 4. Oddziału. Daje wicekapitanowi nowe ubranie po czym prosi go, aby walczył tak jak zawsze i wszystkim pokazał. Hanatarō ujawnia, że chciał uratować Rukię sam, ale wie, że nic już nie zdziała, więc prosi Abarai o pomoc, na co ten przystaje.

Wszechkapitan zgadza się spełnić prośbę Rukii. Po jej śmierci wszyscy Ryōka będą mogli bezpiecznie wrócić do domu. Isane pyta swojego kapitana, czemu Yamamoto kłamie. W odpowiedzi słyszy, ze to z litości - Rukia niedługo zginie, więc niech choć przed śmiercią poczuje spokój. Genryūsai każe uwolnić Sōkyoku.

Występujące postacie:

Odcinki zaczerpnięte z tego rozdziału:

Odniesienia Edytuj

  1. Tom 17 w książkach Shūeisha
  2. 2,0 2,1 tłumaczenie "Tsuki o Tsukamono e Tsugu", Złapać Księżyc (To Those Capturing the Moon)

Nawigacja Edytuj

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.