FANDOM


Po 7 dniach w końcu mamy rozdział:

R569 Okładka

Wracamy do momenty, gdzie na scenę walki Rukii z Äs pojawia się Byakuya. Quincy widząc go stwierdza, że w końcu przybył jego pierwszy przeciwnik i czekał z niecierpliwością na jego powrót. Po krótkiej rozmowie na temat "wagi" i "organach" kapitana, przerażona Rukia krzyczy do brata, aby nie patrzył w jego oczy. Lecz Nödt mówi, że jest za późno i wysyła w kierunku starszego Kuchiki swoje "oczy". Lecz dość szybko zostały posiatkowane przez ostrza Senbonzakury. Äs widząc nowe ostrza jego Bankai jest wręcz zachwycony w "głosie" i chce go zdobyć z powrotem. Jednak Byakuya od razu gasi jego chęć odpowiadając, że powinien się dokładniej przyjrzeć, żeby zobaczyć, że to tak naprawdę Shikai ze względu na trzymaną w jego ręku rękojeść Zanpakutō. Po chwili Byakuya o dziwo dziękuje mu za kradzież Bankai, ponieważ dzięki temu mógł przestudiować całe działanie formy Shikai, o której kompletnie zapomniał. Wtedy lekko rozjuszony Quincy rozpoczyna kolejną transformację mówiąc, że nie chce go zabić lecz chce wylać na niego istne morze strachu i bólu, które przeleje się przez jego umysł. Kiedy on transformuje się w "coś", Byakuya mówi Rukii, że kiedy tu przybył czuje jej Reiatsu oraz stała się silna. Młoda Kuchiki wspominając wcześniejsze relacje z bratem wydaje się być lekko poruszona słysząc takie słowa. Po chwili kapitan kontynuuje wypowiedź, że strach nie rodzi się znikąd. Mały niepokój wyczuwalny w sercu może zmienić się w strach. Po chwili pyta się jej, czy ona jest przestraszona. Dziewczyna z całą stanowczością odpowiada, że nie. W tym punkcie Äs przeistoczył się w... kompletne straszydło... (obgryzanie paznokci i wytrzeszcz oczu) i mówi do swojego przeciwnika, że to koniec. Byakuya odpowiada, że tak, lecz jednocześnie przeprasza go, że nie będzie tym, który go pokona. Tym staje się jasne, że Rukia ma go pokonać. Gdy Nödt z tego powodu się wścieka, kapitan 6. Oddziału podpowiada dziewczynie, że to co przed sobą widzi nie jest strachem i jeśli dobrze się przyjdzie nie mając strachu w sercu, wtedy zobaczy tylko... przestraszoną twarz. Gdy "potworne, wielkie, okropne straszydło" atakuje, Rukia przymyka oczy i mówi... Bankai, Hakka no Togame. Po chwili powstaje słup jasnego światła rozświetlając okolice.

Nono... Wygląda na to, że nasza Rukia nie jest już słabą dziewczyną (skoro nawet Byakuya to wyczuł), tylko dlaczego w takim momencie musi się kończyć?! (ten Tite Troll XD) Jak myślicie, jak będzie wyglądać Bankai Rukii? (obstawiam jakiś lodowy kolec, czy -275 stopni poniżej zera absolutnego XD)

Rozdział 8/10

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.