FANDOM


Tak jak "prawie" co tydzień:

R566 Okładka

Wracamy na moment, kiedy Rukia wraz z Renjim kierowali się do Soul Society, rozmawiając o strategii po walkach z przeciwnikasmi. Ustalili, że po każdej potyczce powinni się na jakiś czas się schować. Po chwili wracamy do Renjiego, który obudził się po walce z Maskiem w którymś z budynków. Lekko zaspany niezbyt chętnie wstaje i wychodzi. Jednakże... Za najbliższym słupem w tym pomieszczeniu stał... NaNaNa (Kubo plise -.-), który przez całą noc obserwował Shinigamiego sądząc, że szykuje jakąś pułapkę. Po chwili stwierdza, że tym razem "czerwonej małpie" skończyło się szczęście. W tym samym momencie Rukia kieruje w którymś z kierunków i zauważa, że nie może wyczuć Reiatsu Oddziałów, lecz wyczuwa tylko wicekapitan Kotetsu, która w obecnej chwili leczy kapitana Rōjūrō. Dziewczyna stwierdza (sama do siebie), że nie może wyczuć aury Quincy i byłoby dobrze, gdyby ona z Abaraiem razem zaatakowali główną siedzibę Wandenreich... Lecz jest obserwowana... Początkowo było to samo dotknięcie, ale po chwili odzywa się jej przeciwnik - Äs Nödt, który czuje się... samotny. Z powodu braku Senbozakury. Rukia od razu rozpoznaje wroga starszego brata. Sam Quincy również zna jej imię i pokrewieństwo z Byakuyą i od razu dopytuje się o jego obecną lokalizację. Po kilku chwilach, Äs atakuje wicekapitan 13. Oddziału swoimi "kolcami strachu". Rukia próbuje zablokować je dzięki Sode no Shirayuki, lecz bez skutku. Po chwili pociski trafiają w dziewczynę, a Quincy pyta się, czy czuje strach (z powodu nieporuszania się). Jednak... Rukia pyta się czy to aby na pewno jest strach zaskakując Nödta. Na koniec stwierdza, że może on sam jest przestraszony, że jego atut nie działa na kogoś innego?

Nonono... Szykują się kolejne walki: Renji vs NaNaNa i Rukia vs Äs. Jeśli jak tak dalej pójdzie, to dla Ichigo nic nie zostanie XD (choć jeszcze ich trochę zostało)

Rozdział 7/10

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.