FANDOM


A o to pierwsza manga w 2014 roku! Zapraszam.

Na początku mamy kolorową stronę z Rukią na lodowym tle. A akcja kończy się, kiedy Mask zakończył swój szaleńczy odstrzał na Renjim. Z chmury pyłu wyłania się głowa szkieletu Bankai Renjiego. Mask zainteresowany opisuje początkowy wygląd drugiej formy Zanpakutō. Nagle przy górnej szczęce węża pojawia się ręka Abaraia zaskakując Quincy. Chwilę potem przy głowie wysuwa się ostrze jeszcze bardziej zadziwiając wroga. Na chwilę cofamy się do momentu, kiedy Abarai spotyka się z Ichibeiem, który po przyjrzeniu się katanie Renjiego i usłyszeniu nazwy Hihiou Zabimaru stwierdza, że jego nazwa jest kłamliwa. Kompletnie zaskoczony porucznik pyta się dlaczego. A Mnich Oka sprostował wypowiedź, że jego nazwa jest w połowie kompletna. Po krótkiej rozmowie na temat nauki prawdziwego imienia, Ichibei mówi Renjiemu, że Król Dusz nadał mu "nick" Manako Oshō czyli Ten, który widzi prawdziwe imiona. Oraz dodaje, że jest tym, który nazwał katany jako Zanpakutō jak i dwie formy przejściowe Shikai i Bankai. A także nazwał wszystko to, co Shinigami znają w Soul Society. Wspomina również, że widzi również wszystkie imiona dusz katan od czasu, kiedy Nimaiya stworzył je z Asauchi. Po tych wyjaśnieniach wyjawia PRAWDZIWĄ nazwę Bankai Zabimaru. A jest to: Souou Zabimaru. Nowy Bankai kompletnie różni się od niekompletnej wersji. Jest DUŻO krótszy, w prawej ręce ma katanę, której jest głowa węża. Natomiast w miejscu dawnego "futerka" (lewy bark) pojawia się długa peleryna (pewnie z futra) z średnim otworem na barku. Dodatkowo przy pasie jest kościsty pas. Mask zauważywszy prawdziwe "niebezpieczeństwo" postanawia szybko zakończyć tą sprawę w imię sprawiedliwości, po czym rzuca się na niego. Lecz nagle z peleryny wyskakuje... koścista ręka (Hihiou), która łapie wroga z potężną siłą zaciska się. Mask próbuje się wydostać, ale nie daje rady i nagle zostaje wręcz trzepnięty o najbliższy budynek. Teraz mocno wkurwiony Quincy wścieka się o złamanie ręki i doprowadzeniu go do furii. Spokojny Renji w tym momencie mówi kolejną kwestię: Orochiou. Teraz forma Bankai jest bardziej widoczna. Ostrze pochodzi od Shikai, kościsty pas (zapewne dawny korpus węża) bardziej się rozwidla, a peleryna to... ręka pawiana! (odzwierciedlenie ducha Zabimaru - pawiana z ogonem w postaci węża). Podbiega do wroga i ostrzem wbija się brzuch Stern Rittera. Nagle Renji wypowiada kolejną kwestię: Souou Zabimaru, Zaga Teppou - czyli popisowy numer w nowszej wersji. Tym razem tuż przy celu pojawia się duchowa głowa węża i wystrzeliwuje z paszczy ogromny pocisk energii (pewnie czerwony). Po tym ataku z Maska pozostało tylko popiół. W tym momencie Renji przyglądając się spopielonej głowie przeciwnika stwierdza, że teraz powinien być szczęśliwy bycia Supergwiazdą.

Uff... Trochę się napisałem. Nowy Bankai przerósł moje oczekiwania! Jest DUŻO lepsze i fajniejsze od długiego, wielkiego i wolnego węża (ale też był fajny XD). Skoro tak Renjiemu podskoczył poziom mocy, to co pokaże Rukia, Byakuya, i nawet nie wspominając Ichigo, który może naprawdę obrócić to miejsce w pierzynę? :P

Rozdział 10/10

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.