FANDOM


W końcu się udało :) Niechaj przygrywa nam Gloria, Flügel der Freiheit i inne takie ^^ Po dosyć awaryjnym numerze siódmym, małymi kroczkami wracamy do formy, wraz z numerem ósmym (To nic, że pisały go trzy osoby na krzyż~).

Poniżej trzynastu-stronicowy efekt naszej pracy, w którym znajdziemy stare, nowe oraz staro-nowe rubryki. (Scc, to co napisałeś nie ma najmniejszego sensu ._.)

Chciałbym też przypomnieć, że od tego numeru ponownie rozdawane są Nagrody Kwartalne. Strona już wkrótce zostanie przygotowana do głosowania, a Wy, drodzy czytelnicy, ponownie wybierzecie tych, którzy spisali się najlepiej między numerem czwartym (Koci Komunikat Seireitei) a aktualnym.

Nie przedłużając; Sierpniowy Komunikat Seireitei. Czytajcie i śmiejcie się, a będzie Wam dane~

Okladka8

Spis treści :3


Okładka
by RavenZuza, Sccq98
Punkt informacyjny
by Sccq98
2
Zakątek Społeczności
by RavenZuza, Crаsher
3
W tym miesiącu w mandze - lipiec
by Sccq98
4
Wariograf
by RavenZuza
5
KryptoReklama Nowość
by Sccq98
6
Coś dziwnego, spod loga małpy Nowość
by RavenZuza
7
Ludzie listy piszą...
by RavenZuza, HollowDash
8
Koteczek.bw
by RavenZuza, Crasher
9
Bliczomaniak
by Sccq98
10
Nieco z innej bajki
by RavenZuza
11
CeBULA [NOWE WYDANIE]
by Sccq98
12
Ostatnia strona
by Ankelime, Sccq98
13


Punkt informacyjny
Nowo utworzone artykuły

Keigo and Tadanobu
544. Walking With Watchers
Giselle Gewelle
Meninas McAllon
Liltotto Lamperd
Candice Catnipp
Wiązka energii
Grua Tirar
‎Klan Kasumiōji
‎545. Blue Stripes
Kolejny Nienazwany Sternritter
546. THE LAST 9DAYS
Everything but the Rain
Bleach Concept Covers
Tsukiyubi

Nowe galerie
...Nie tym razem :c

W SIERPNIU
urodziny obchodzą

1 - Hiyori Sarugaki
2 - Isane Kotetsu
3 - Nakeem Grindina
8 - Charlotte Chuhlhourne
14 - Shūhei Hisagi
17 - Franceska Mila Rose
19 - Abirama Redder
23 - Sajin Komamura
25 - Edrad Liones
28 - Dordoni Alessandro Del Socaccio
31 - Renji Abarai
32 - Córki Puzla; Edycja i Impotencja

Chcesz być na bieżąco? Polub nas na Facebooku! ;)


Bleach Wiki

  • Jak zwykle, na wstępie dwa słowa o edycjach w lipcu... Chociaż wolałbym uniknąć wdawania się w ten temat. Co prawda w tym miesiącu nie szło to zbyt sprawnie, ale zawsze można to wygodnie zwalić na sezon urlopowy :D
  • Po kilku dniach zamieszek pokojowych debat, na Bleach Wiki pozmieniało się trochę, jeśli chodzi o "zarząd" wiki. Biurokratą został Crasher, natomiast nowymi moderatorami czatu zostali - zawsze gotowi zbanować udzielić dobrej rady - RavenZuza i Sccq. Gratulujemy nowych funkcji ;)
  • Dodatkowo, o żmudnych głosowaniach regulamin chatango został uchwalony. Znajduje się on tuż nad oknem rozmów. Prosimy o zapoznanie się i zastosowanie do nowych zasad czatu.
  • Po nieustannie odwlekanym ogłoszeniu wyników, pierwszy Manga Giveaway przeprowadzony na Bleach Wiki dobiegł końca. Zwycięzcą, który otrzyma darmowy, dowolnie wybrany tomik Bleacha w języku angielskim został Zyriusz. Serdecznie gratulujemy.
  • Wciąż, wytrwale i nieprzerwanie werbujemy do Gotei 4. Więcej o projekcie znajdziesz pod tym linkiem.
  • Jak niektórzy mieli okazję zauważyć, na chatango rozpanoszyły się gryzonie; w związku z rozstawieniem pułapek, prosimy o szczególną ostrożność oraz brak litości w przypadku napotkania takiego osobnika.


Manga i anime

  • Dnia 2. sierpnia, w Japonii swoją premierę miał 60 tom mangi "Bleach", zatytułowany "Everything but the Rain". Na okładce, zgodnie z prognozami, zobaczymy Masaki Kurosaki. Wydania kolejnego tomu w Kraju Kwitnącej Wiśni, ze względu na przerwę w pracy mangaki - możemy spodziewać się 4. grudnia.
  • A no właśnie, przerwa w pracy. Po wydaniu 546. rozdziału, Tite Kubo oznajmił na kartach Shōnen Jumpa, iż wydawanie kolejnych rozdziałów zostaje czasowo wstrzymane. Wedle słów mangaki, bierze on krótki urlop, potrzebny do właściwego przygotowania się do wprowadzenia czytelników w finałową sekwencję mangi, której nadał tytuł "Sennen Kessen-Hen – Ketsubetsu-tan", natomiast kolejnego rozdziału możemy spodziewać się już 9. września.

(Jakby mało było symboliki dziewiątek...)

  • Podobnie jak Kubo, JPF zrobił sobie małą przerwę; 29. tomu Bleacha w naszym ojczystym języku możemy spodziewać się dopiero w sierpniu.
  • Od 29. lipca, w tygodniowych odstępach wydawane są krótkie artykuły, pełniące rolę mini-databooków. Wydawane pod tytułem "Bleach: The Dagger", doczekały się już dwóch części. Trzecia zostanie najprawdopodobniej wydana 12. sierpnia.
  • I wreszcie coś, na co wszyscy czekali z zapartym tchem; mamy informacje w sprawie powrotu anime "Bleach" na ekrany japońskich telewizorów. Według oficjalnej wiadomości, jaka pojawiła się 9. sierpnia na stronie TV Tokyo, ostatnia część przygód Ichigo została pożarta przez małe Aizenki.
    ...A tak na poważnie, wciąż cisza w eterze~ ._.

Zaprzyjaźnione Wiki
SAO Wiki Logo BFF Wakfu

60px-3160699.png Autor artykułu
Crаsher

60px-5444611.png Autor artykułu
RavenZuza

Zakątek Społeczności

Zakątek Społeczności to miejsce, w którym możesz przeczytać pojedyncze i wspólne dzieła użytkowników wiki oraz zapoznać się z fragmentami rozmów, prowadzonymi na naszym ukochanym chatango. Zapraszam do lektury.



Lubisz złośliwy, amerykański, momentami wredny, momentami cięty, a momentami zdecydowanie niezgodny z polityką publiczną? Oto coś dla ciebie! Wejdź w TEN link i posmiej się z kukiełki martwego terrorysty!


Poszukujesz czegoś, co pozwoliło ci ponabijać się z głupoty pewnej osoby na chatango, której imię stanowi świętokradztwo dla Ponego, zwłaszcza, że jest z błędem pewnych aŁtoreczek, piszących opowiadania, poziomem zbliżone to gulgotania indyka? tutaj jest miejsce dla ciebie. Tutaj bezlitośnie wytyka się wszelkie błędy logiczne, składniowe, ale także głupotę i niemyślenie, które jest plagą naszych czasów, a wszystko to zrobione w sposób, który rozbawia nas do rozpuku.


Lubisz śmieszne przeróbki w stylu prostej kreski, śmiesznej muzyki, której nie słucha na ogół nikt normalny i zachowań nierealnych dla postaci? Obejrzyj ten filmik!


Nie masz dość słuchania, jak mówi Don Kanonji? Śmieszy cię łamana angielszczyzna w wykonaniu japończyków? Oto co jeszcze wmyślili, w cyklu zwierzenia pewnego nauczyciela.


Chcesz powalić głową o ścianę a nie masz powodu? Oto zapewniamy ci go! Filmik, który obrazuje ludzką niewiedzę i głupotę... Ta dam!!



NIEOGARNIĘTE WIERSZE CHATANGOWCÓW

Wiersz MikaKate –


Wandenreich to Quincy elita,
wie to ten kto mangę czyta.
Są to Quincy niesłychani,
zniszczeniem Society zainteresowani.

Trochę się z Shinigami kłócą,
kiedy wreszcie do domu wrócą?
Trochę tacy Niemcowaci...
kto nie Quincy ten traci.

W Hueko Mundo się zadomowili,
z Arrancarami się bawili.
Ale to są goście nieuczciwi,
Niemcy, więc mnie to nie dziwi.

Vani to złodzieje, każdy kradnie,
Bankai jaki tylko wpadnie.
To oszuści i krętacze,
nie wiem co zrobię, gdy ich zobacze!

Jak mogli ukraść Bankai,
co tam robi Ishida i
czemu Ichigo Yhwacha interesuje?
jeszcze tego pożałuje!



Na koniec znowu troszkę wycinek z naszych jakże inteligentnych interesujących konwersacji na chatango.




CHATANGOWE MĄDROŚCI




8. Lipca, 20:49

Ravcia: Bezsensowny ciąg znaków, którego nie warto przepisywać.
Ravcia: Sporo Emotikon uśmiech i język
Ravcia: Wybaczcie, klawiaturę czyściłam =.=
Ravcia: I niepotrzebnie kliknęłam Emotikon uśmiech i język
Puzzzel: Raven, wiesz, że można wyczytać z tego ruch twoich rąk? Emotikon szczery uśmiech
Ravcia: Wyczytaj Emotikon uśmiech i język
Ravcia: Dowiesz się, jak czyszczę klawiaturę Emotikon uśmiech i język
Bartd94: To był szyfr.
Bartd94: Groziłaś Fuzlowi śmiercią.
Puzzzel: Emotikon szczery uśmiech

Tego samego dnia, 21:16

Puzzzel: Raven i co tak po prostu? Emotikon uśmiech i język
Puzzzel: Nie będzie przemówienia? Emotikon uśmiech i język
Ankelime: Przemówienie!!
Ravcia: Witam Was na nowym pięknym czacie, na którym ja jestem sprzątaczką i mam miotełkę, i szufelkę, i nawet mopa Emotikon szczery uśmiech
Ankelime: I Crash tego nie czyta...
Ankelime: Emotikon szczery uśmiech

5 minut później

Ponurak: Jutro mnie nie będzie - cieszcie się ^_^
Ankelime: Pony, dzień bez BW? Emotikon zaskoczenie
Ankelime: To niektórzy mają życie? Emotikon uśmiech i język
Ponurak: Dzień bez prądu Emotikon uśmiech i język
Ankelime: Emotikon szczery uśmiech


Kolejne 5 minut później...

Crasher1996: Co powiedzą moi rodzice? Emotikon zaskoczenie
Kozakdowoza: "O, to Twoi znajomi?"
Ravcia: Crasher, że masz fajnych kolegów Emotikon szczery uśmiech
Crasher1996: x.x
Ponurak: "O, w końcu masz znajomych."


11. Lipca, 15:19

LooneyM: Mój kolega zwykł nosić takie szerokie dżinsy do półłydek.
LooneyM: Śmialiśmy się, że ma spódnicę.
LooneyM: I to za krótką Emotikon szczery uśmiech
Puzzzel: Może to była wąska hakama z dżinsu Emotikon uśmiech i język
Ravciamamdosc: Emotikon szczery uśmiech


12. Lipca, 11:48

Kozakdowoza: Gdybyście mogli, to byście się pogryźli Emotikon uśmiech i język
PonyDesu: Kozak, byle czego nie gryzę Emotikon uśmiech i język


Jakiś czas później, 15:04

Ofkorse: To jest manga.
Ofkorse: Do niej kurz się nie przyczepia.
PonyDesu: Fakt, Blicze stoją i kurzu nie ma.
Rejwen: No u mnie też Emotikon szczery uśmiech
Rejwen: Okładki z jakiegoś specjalnego papieru? Emotikon uśmiech i język
Ankelime: Chyba zaproponuję mamie, żeby wyłożyć dom Bleachami Emotikon uśmiech i język


Tego samego dnia, 17:17

Crasher1996: Mam prośbę Emotikon uśmiech i język
Crasher1996: Zamaluj wypowiedzi zbędne, tak, żebym ich niepotrzebnie nie przepisywał Emotikon uśmiech i język
Crasher1996: A jak nie chce Ci się robić prostokąta, to chociaż jakąś czerwoną kropeczkę koło zbędnej wypowiedzi Emotikon uśmiech i język
Rejwen: Czarną kropeczkę Emotikon szczery uśmiech
Crasher1996: Czarną? Nic nie będzie widać Emotikon uśmiech i język
Rejwen: No właśnie Emotikon szczery uśmiech
Rejwen: Nie będę musiała robić Emotikon szczery uśmiech
Crasher1996: Emotikon zdenerwowanie


20 minut później

Crasher1996: Zamiawiam Cię *.*
Crasher1996: Chyba, że już chodzisz ze Sccq Emotikon płacz
DzagerDzagerJow: A co ja Pizza jestem?
DzagerDzagerJow: Mnie się nie zamawia Emotikon uśmiech i język


14. Lipca, 0:44

PonyDesu: Oj, ja chciałbym zrobić różową kupę.
Rejwen: Pony, poszukaj kodu, który je zrobi i zrób Emotikon uśmiech
PonyDesu: Ale taką... etto... prawdziwą Emotikon szczery uśmiech
Rejwen: No to nażryj się buraczków Emotikon szczery uśmiech
PonyDesu: A może marchewki? Krowy po zjedzeniu marchewki mają różowe mleko, więc to chyba dobry trop.
Rejwen: Pony, nie skomentuję, które mleko zrobi Ci się różowe...
PonyDesu: Sprawdzę *-*
Rejwen: o.O
LooneyM: Pony - kto Cię wydoi? Emotikon zaskoczenie
PonyDesu: Emotikon szczery uśmiech
LooneyM: Zapomnij, nie będę Cię doić Emotikon zdenerwowanie
Sccq98: Różowe mleko? Kupowałbym *-*


17. Lipca, 13:45

LooneyM: Niech zgadnę: Ponieważ Kyōraku przyszedł do Karakury pijany w sztok, okaże się, że nie powiedział wesołej gromadce, jak mają użyć tych biletów Emotikon uśmiech i język
PonyDesu: Bilety...
PonyDesu: Yamamoto się w grobie przewraca.
Rejwen: I dobrze Emotikon szczery uśmiech
Rejwen: Będzie mieć trochę ruchu Emotikon szczery uśmiech
Ankelime: Może Shinigami dorabiają sobie na boku na wejściówkach Emotikon uśmiech i język
Ankelime: Jest co zwiedzać Emotikon uśmiech i język
Ankelime: Taką rezydencję Byakuna Emotikon szczery uśmiech
LooneyM: Tabuny wycieczek na Wzgórze Sokyōku.
Paviola: Sezon turystyczny otworzyli 9 dni przed apokalipsą...
LooneyM: Może skoczymy do SS?
Ankelime: Jasne - ja sobie wezmę na pamiątkę Sfinksa Emotikon uśmiech i język
Paviola: Ja baraki 1. Oddziału Emotikon szczery uśmiech
Ankelime: Może Aizena sobie weźmiemy?


20. Lipca, 17:36

Rejwen: Gin do KSu
Rejwen: Ładnie?
Crasher1996: Wtf?
Crasher1996: Co to za jelito wokół niego?
Rejwen: Szykujcie się na mord...
Rejwen: Kretynie, to było wtedy, jak mu Aizen wyrwał rękę Emotikon zdenerwowanie
Rejwen: To krew taka była Emotikon zdenerwowanie
Rejwen: To nie mój pomysł, tylko Kubo Emotikon zdenerwowanie
Crasher1996: Nie umiesz przyjąć krytyki Emotikon uśmiech i język
Rejwen: Umiem, ale takie coś jest śmiejszniejsze Emotikon szczery uśmiech
Crasher1996: Tylko dla Ciebie Emotikon uśmiech i język
Crasher1996: Wszystko wyszło ładnie, tylko to jelito Ci nie wyszło.


21. Lipca, 16:51

Sccq98: Tom 61 zaczynać się będzie czterema rozdziałami o Wandenreich. Jaka jest szansa, że to nie Uryū będzie na okładce?
Rejwen: 20%.
Sccq98: Wolałbym okładkę z Jugramem Emotikon płacz
Rejwen: 80% - Uryū; 10% - Hasiek; 5% - Bazz-B; 5% - Ktoś inny.
Sccq98: Bazz-B jest dla mnie mało prawdopodobny... Aczkolwiek okładka z nim mogłaby być świetna Emotikon szczery uśmiech
Rejwen: Jak był Opie, to Bazz-B też może być. A przypominam, że jego "bunt" nadal trwa i może się rozwinąć.
Sccq98: W sumie racja, poza tym, z 10 rozdziałów, jakie miałyby trafić do tomiku 61, znamy 4.
Sccq98: To oznacza, że przez te 6 rozdziałów może się jeszcze wydarzyć.
Sccq98: Tak się namiesza, że koniec końców na okładce będzie Yachiru, a nam wszystkim będzie głupio Emotikon szczery uśmiech


15 minut później

Kozakdowoza: Puzel, Puzel, Puzel.
Ankelime: Kozak - Ty lecisz na Puzla? Emotikon szczery uśmiech
Kozakdowoza: Nie, ale mam sprawę Emotikon uśmiech i język
Ankelime: Szczurek zrobi ci sajgon Emotikon uśmiech i język
Sccq98: Szczurek, Crasher, Hauru.
Sccq98: Kolejka jest Emotikon szczery uśmiech
Ankelime: Ten to ma wzięcie Emotikon uśmiech i język
Kozakdowoza: Ank, jak ty go z sideł wypuściłaś, to wszyscy się na nim oglądają Emotikon uśmiech i język
Rejwen: Miłość Puzla i Szczurka jest taka piękna i czysta *.*
Ankelime: To te jego łydki Emotikon uśmiech i język
Sccq98: Rejwen, jest piękna i czysta jak szambonurek po pracy Emotikon uśmiech i język
Rejwen: To powabność i delikatność połączona z kobiecością w jednej parze *.*
Sccq98: O nie - wychodzę Emotikon szczery uśmiech
Sccq98: Ten związek jest dla mnie jak znalezienie kiszonej kapusty w toście.
Sccq98: Nie każdy przeżył coś takiego ^_^


24. Lipca, 20:16

PonyDesu: Mam wspólne zdjęcie z Kubo *_*
PonyDesu: Pony i Kubo do KSu
Puzzzel: Ty? Emotikon szczery uśmiech
PonyDesu: No nie widzisz?
Puzzzel: No nie bardzo Emotikon szczery uśmiech
Puzzzel: O co chodzi? Emotikon szczery uśmiech
PonyDesu: Widok Ziemi z okolic Saturna.
Puzzzel: ...
Puzzzel: Emotikon szczery uśmiech Emotikon szczery uśmiech
PonyDesu: Więc mam wspólne zdjęcie z Kubo Emotikon szczery uśmiech
Puzzzel: Nie masz Emotikon szczery uśmiech
Puzzzel: On jest po drugiej stronie Emotikon szczery uśmiech
Puzzzel: Nie ma go w kadrze Emotikon szczery uśmiech
Puzzzel: 2 kontynenty zasłoniło Kubo swoją szeroką dupą Emotikon szczery uśmiech
PonyDesu: Dobra, mam zdjęcie z Tuskiem.
PonyDesu: Też dobrze.
Puzzzel: Ja bym się nie przyznawał Emotikon szczery uśmiech
Puzzzel: Już wolałbym zdjęcie z Janem Kowalskim, mniej znaną personą, ale wstydu nie ma Emotikon szczery uśmiech


26. Lipca, 2:05

Puzzzel: Kolega do mnie dzwonił pijany i powiedział, że jutro przyjdzie. Myślisz, że jest szansa, że zapomni? Emotikon szczery uśmiech
Puzzzel: Albo będzie mieć takiego kaca, że mu się odechce? Emotikon szczery uśmiech
SzogunPLL: Jest to prawdopodobne Emotikon uśmiech i język
SzogunPLL: Na pewno zapomni Emotikon uśmiech i język
Puzzzel: No to dobrze Emotikon szczery uśmiech
SzogunPLL: A co, zmęczyły Cię już te igraszki, że tak się cieszysz? Emotikon szczery uśmiech
Puzzzel: Szogun...
Puzzzel: To nie taki kolega Emotikon szczery uśmiech
SzogunPLL: Aaaa.
SzogunPLL: Więc dzielisz kolegów na różne grupy?
SzogunPLL: Z tym nie, tym tak.
Puzzzel: Nie Emotikon szczery uśmiech Emotikon szczery uśmiech
SzogunPLL: Temu kupię bambino, a tego odeślę z hukiem do domu Emotikon szczery uśmiech
Puzzzel: Nie, w domu nie praktykuję Emotikon szczery uśmiech
SzogunPLL: A więc to tak...
SzogunPLL: Wolisz publicznie?
SzogunPLL: No, od tej strony to Cię nie znałem...
Puzzzel: Nie X__X Emotikon szczery uśmiech


27. Lipca, 21:50

Crasher1996: Jj.
10 minut ciszy
Bartd94: Crasher biedny, tylko się odezwał, od razu cisza Emotikon uśmiech i język
Bartd94: Marny los biurola :<


30. Lipca, 11:22

LooneyM: Ofk~!
Ofkorse: Luuny <3
Ofkorse: My love <3
Rejwen: Ofk~!! Emotikon szczery uśmiech
Ofkorse: Rejwen <3
Ofkorse: My second love <3
Retsuunohana:Ofk~!!!
Ofkorse: Retsu...
Ofkorse: Cześć.
MikaKate: Ofkorse~!
Ofkorse: Mika <3
Ofkorse: My third love <3


2. Sierpnia, 19:34

Puzzzel: Mi też stuknęło SS, ale Wy macie chyba co innego na mysli.
Sccq98: Ale nas nie interesują Twoje kreski na teście ciążowym... Co ? Emotikon szczery uśmiech
Puzzzel: Jeszcze są jakieś SS na ciążowym? Emotikon szczery uśmiech
Sccq98: Tak, jak rodzisz małego SS-mana...
HauruTenZboczeniec: A z kim?
Sccq98: Z Tobą...
HauruTenZboczeniec: Ale ja się zabezpieczałam!
Sccq98: Ale Puzel nie!


3 godziny później

Kozakdowoza: Witam Was, moi mili.
Kozakdowoza: I Alzanino ;p


4. Sierpnia, 0:40

HauruTenZboczeniec: Skąd wiesz, że małe mam cycki, jak byłam tyłem?!
HauruTenZboczeniec: Przodem mam większe!
Crasher1996: Udowodnij~
HauruTenZboczeniec: Grrr...




Ponownie udało ci się przebrnąć przez Zakątek Społeczności. W razie jakichkolwiek wątpliwości lub chęci zgłoszenia błędów lub pragnienia ochrzanienia redaktorek za jakość artykułu, pisz w komentarzach pod "Komunikatem Seireitei". Miłego czytania następnych artykułów~!


W tym miesiącu
60px-4863734.png Autor artykułu
Sccq98
w mandze
Witam serdecznie!

Poprzedniego miesiąca Kubo-sensei pokazał nam, jak wredną i zdradziecką pijawą jest Uryū, poznaliśmy Zangetsu jako Quincy i doczekaliśmy się powrotu Hichigo

Co podczas wesołych zabaw Ichigo w Reiōkyū porabia reszta świata? Jak wymawia się nazwiska kolejnych członków Wandenreich? Jaka istota zasłużyła na tytuł głupszej od Inoue i bardziej irytującej od Nimaiyi?

Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziemy w rozdziałach 544-546...


R544 Logo

~ ~ ~ ~

Kiedy zza ścian Yhwachowej komnaty zaczyna być słychać odgłosy godne zamieszek w Egipcie, wystraszony okrzykami na temat rychłej przyszłości jego głowy Uryū dopytuje, czemu tak właściwie Dziadio Yhwach uczynił go swoim dziedzicem.

Jak dla mnie odpowiedź może być tylko jedna... No sami spójrzcie; ledwie się to to do poręczy przywlokło, a już otrzymuje tytuły szlacheckie godne samego Byakuyi. Awans przez łóżko, ot co. To dlatego Haschwalth taki smutny ostatnio chodzi; Ishida odbił mu Yhwacha...

Protoplasta Quincy, aby ukryć swoje faktyczne, nieprzyzwoite plany dotyczące nowego Sternrittera, mydli mu oczy krztyną wiedzy historycznej oraz pustymi komplementami, jakoby ten miał moc potężniejszą niż Yhwach.

...Sorry - jakoś nie mogę sobie wyobrazić, jak Uryū walczy chociażby z takim Yamamoto, którego Yhwach pokonał bez większych problemów i wygrywa... Ba... I cokolwiek z niego zostaje...

W następnej chwili Yhwach lekko zaprzecza sam sobie, bo o ile wcześniej stwierdził, że nie potrzebuje armii ślepo podążających za nim zwierząt, o tyle rzuca, że Uryū może przestać już myśleć, bo i tak mu nie wychodzi gdyż wystarczy, że będzie podążać wiernie z Królem.

Wówczas przenosimy się nieco w czasie i przestrzeni; wędrujemy aż pod komnaty Bambietty, gdzie trafiamy na dosyć... Ekhm... Dwuznaczną sytuację. Dziewczyna, pomimo swojego młodego wieku wybiera jednego z niższych tytułem żołnierzy, po czym proponuje mu...

Jeśli jesteś teraz wolny... Ty, ja, mój pokój~... RAUS!!

— Broń Boże nie dwuznaczne słowa panienki Basterbine

Zaczerwieniony młodzieniec zgadza się; nie mógł nawet domyślać się, że rzekome namiętności mające czekać na niego w sali Sternritterki "E" wprost rozerwą go na strzępy... ... Dosłownie; Bambietta już na wejściu zmienia zdanie, odwołuje romantyczną kolację we dwoje i przepoławia chłopaka, bo w końcu kobieta zmienną jest. Wówczas do sali przybywają cztery... Erm... Fracción Bambietty...? Mmm... Zostańmy przy określeniu "koleżanki z pracy".

  • Numer jeden, Liltotto Lamperd - dziewczynka z serii "Słodka jak cykuta". Jasne blond włoski, uśmiechnięta, niewinna buźka, mówi o cukierkach, słodyczach, jest bezczelna, wulgarna, nie boi wyzywać się starszej stażem Bambietty od "suk" i pewnie jest na tyle silna, żeby wysadzić pół galaktyki w powietrze, bo takie postaci zawsze są absurdalnie wykoksowane.
  • Numer dwa, Meninas McAllon, Sternritterka "P", moim skromnym zdaniem od "Podobieństwo" albo "Paranoja". Zaginiona siostra bliźniaczka Inoue Orihime (Obym nie powiedział tego w złą godzinę...). Jakby to podobieństwo oraz jej widoczny gołym okiem iloraz inteligencji nie krzywdził jej wystarczająco, jej nazwisko w języku japońskim czyta się "Makaron". Żyć nie umierać.
  • Numer trzy, Candice Catnipp, Sternritterka "T", której blond włosy zaczesane na błyskawiczki broń Boże nie sugerują, że ów "T" może pochodzić od "Thunder". Szczególnie nienawidzona przez swoich rodziców, którzy nie tylko wybrali jej najbardziej cukierkowe imię (Z resztą, ktoś zdaje się nawet później nazywa ją candy-chan. Kawaii~), ale obdarzyli ją również jakże cudownym rodowym nazwiskiem, "Kocimiętka"... Chociaż już chyba lepsze to niż "Makaron"...
  • Numer cztery, Giselle Gewelle, Sternritterka "Z" (A to nie będzie przypadkiem ta najsłabsza, najniższa w hierarchii?), najpewniej od "Zboczeniec". Oprócz tego, że wygląda jak Sato bez bandaży, ma nieprzyjemną manierę absolutnego zdrabniania imion (Przykładem niech będzie z "Candice" na "Candy-chan", gdzie już samo "-chan" w japońskim służy jako zmiękczacz). Sugeruje, że Catnipp lubi "zabawiać się z młodymi przystojniakami", stąd mój strzał na rozwinięcie atrybutu "Z".

Tak czy siak, nasze Fracción (Scc, to nie są już Arrancarzy, tu nie ma Fracción!) koleżanki z pracy zaczynają żreć się między sobą, kiedy nagle Basterbine w przypływie kreatywności robi w ścianę dziurę ze wzorkiem Tenteikūry.

W międzyczasie, po ciężkim dniu w pracy, do domu wraca niechciany i zapomniany Jugram. W ciemnym i pustym domostwie, jak się okazuje, jednak ktoś na niego czekał. Mundurowa, o jasnych włosach i oczach jak wskrzeszone trupy z "Naruto", która najpewniej jest jego Frac-...(Boże, czuję, że wystawiasz mnie na próbę...)

Haschwalth rozpoczyna dialog z tajemniczą kobietą. Z jej słów oraz mimiki twarzy łatwo można wywnioskować, że zależy jej na Jugramie i na tym, aby w przyszłości to on poprowadził Wandenreich. Tak czy siak, ze słów Sternrittera "B" wynika, że wszystko to było jedynie wyrachowanym ruchem Yhwacha, a jego prawdziwe intencje względem Ishidy nie są jeszcze w pełni jasne...

Tymczasem, w Hueco Mundo, Orihime pada z wycieńczenia i umiera... No dobra, nie; traci tylko na chwilę przytomność. Dziewczyna sadowi się na schodach jakiś zabytkowych ruin, po czym wyciąga bułkę i zaczyna jeść. Na myśl przychodzi jej Sado, który jest postawiony przed niesamowicie trudną decyzją - "Umrzeć z głodu na pustyni czy zjeść coś, co zrobiła Inoue". Dla mnie wybór jest oczywisty - śmierć głodowa. Tak czy inaczej, dziewczyna jednym gryzem dokańcza podwieczorek i odwraca się w kierunku... "Perusia". Jak się okazuje, Peruś, wyglądający jak jedna z zabawek erotycznych Riruki miał służyć Inoue jako ochroniarz w podróży przez wapienną pustynię, chociaż tak na prawdę nie zrobił nic, pomimo potrzeby... Też mi zdziwienie; po pierwsze, nic, co jest z sklepu Urahary nie może działać dobrze na dłużej niż dwa dni po końcu okresu reklamacji, a po drugie, kto normalny na umyśle oprócz Ichigo chciałby ratować Orihime?

Wtem, za plecami Inoue pojawia się Yasutora, za którym (w cieniu, a jakże) stoją kolejne dwie osoby, tym razem w skarpetersach Arrancarów. Wygląda na to, że cała ekipa z Kisuke na czele znalazła schronienie wewnątrz ruin, gdzie nasz Kapelusznik w sandałach najwyraźniej jest na dobrej drodze do... Nie jestem pewien, co to, ale czy on nie kombinuje czegoś z medalionem Wandenreich...?

R545 Logo

Bo przecież wszyscy kochamy rozdziały, w których niby coś się dzieje
...a tak na prawdę nic nie wnoszą~

Na początku rozdziału odwiedzamy rodzinę Kurosakich, która oprócz bezkarnego zapchania swoją nudną egzystencją pierwszych dwóch stron rozdziału. Nie zagłębiając się w szczegóły, przejdźmy dalej.

Zawędrujmy do Wymiaru Króla, w którym spotykamy mierzących się wzrokiem, uzbrojonych w drewniane miecze Abaraia i Rukię. Cisza, skupienie, determinacja i... O ŚWIĘTA PANIENKO, DZWONEK!!

Jego przerażający dźwięk wystarczył, aby nie tylko wywołać paniczny wrzask u dwojga Shinigami rangi wicekapitańskiej, (W takim razie chciałbym zobaczyć, co by się stało, gdyby Wandenreich podczas kolejnej inwazji wyposażyli się w trąbki...) ale także sprawił, że świadomy tego, co może spotkać człowieka w świątyniach z takim dzwonkiem Renji pada na ziemię, o mały włos nie robiąc przy okazji salta w tył.

Pomiędzy dwójką Shinigami dochodzi do krótkie i dosyć łagodnej sprzeczki, która szybko ustępuje miejsca dyskusji o pogodzie gęstej koncentracji Reishi w powietrzu i wynikającym z tego dobroczynnym wpływie na przebywających tu gości.

Te niezaprzeczalnie pasjonujące i emocjonujące niczym schnięcie farby wywody Rukii zostają przerwane przez telefon. Dziewczyna bez wahania marnuje wszystkie darmowe minuty w Orange, gdy tylko dowiaduje się, że chodzi o jej brata. Jak się okazuje, rozmówcą był Tenjirō, (Skąd on ma numer Rukii...?), który zawiadomił dziewczynę o powrocie do przytomności Byakuyi.

Po chwili oczywistej radości, na twarzach dwójki przyjaciół pojawia się jednak trwoga, związana z tym, że przed kapitanem Kuchiki wciąż jest wizyta... TAM... Taak, ja też nie wyobrażam sobie, jak on wytrzyma z tą pokraką genetyczną, Nimaiyą!

R545 Pałac Senjumaru

Niesłychane... Ludzie wynaleźli miejsce, które łączy w sobie cechy burdelu i sklepu z firankami...

...Ale nie, nie chodzi tu o Ōetsu (Z drugiej strony może to i dobrze; każdy rozdział bez niego zyskuje w moich oczach). Chodzi o pałac Senjumaru Shutary (Który z wyglądu przypomina trochę średniej jakości sklep z firankami). Tak czy owak, Abarai ze wszystkich sił stara się uratować ten rozdział i nie zapychać go pierdołami, blokując retrospekcję, jednak ostatecznie przegrywa z mocami Kubo, a my przenosimy się do firankolandii Shutary.

...Do dziś pamiętam te rozpisane na pierdyliard postów dyskusje, na temat tego, co potrafi ta niewiasta, gdzie pojawiły się nawet opcje, że wynalazła Kidō, tymczasem ona w swoim pałacu najzwyczajniej zajmuje się uszyciem nowych łachów dla rannych Shinigami.

Ruszmy jednak dalej. Senjumaru skłania Abaraia do zdjęcia bielizny pod groźbą odcięcia mu "jego małego Renjiego", po czym... NIE, stop! Co? ._. Od kiedy to zmienia się w hentai? Niech ktoś mi chociaż powie, że ona nie miała TEGO na myśli, bo mnie na samą myśl boli ._. No bo umówmy się - drodzy czytelnicy płci męskiej - żadne z nas pewnie nie chciałoby pożegnać się z tym narządem, a już tym bardziej nie przy użyciu miecza lub firanki.

Podczas kiedy Renji wewnętrznie przeżywa następstwa wizyty w firankowym pałacu Shutary, Rukii oczywiście włącza się tryb Fangirl jej własnego brata i ignorując stałą skazę na psychice swojego przyjaciela z fryzurą na ananasa zaczyna zamartwiać się o losu Byakuyi. Spokojnie Rukia, nie musisz się martwić o jego "dumę rodową" :D

Boże, za te żarty z podtekstami trafię na samo dno piekła :D

Gadkę-szmatkę przerywa nasz Święty Mikołaj Dywizjonu Zero, który wreszcie dostaje jakieś imię. Wabi się on Ichibē Ichibei Hyōsube i nosi tytuł Mnicha czegoś, co trudno jest jednoznacznie przetłumaczyć, więc zgodnie ze wskazówką tłumacza mangi Bleach, Pawła Dybały, zaczekamy na jakieś wskazówki wynikające z kontekstu, pozostawiając mu w tytule najlogiczniejsze tłumaczenie tego wyrazu, czyli Źrenicy. Jakby on się tam nie nazywał, Święty Mikołaj zaprasza dzieci do środka swojego sanktuarium (maryjnego?), gdzie czeka je chłosta rózgą posiłek składający się z mleka i ciastek, natomiast my przenosimy się na pogranicze Świata Ludzi i Soul Society, gdzie trwa gorąca debata pomiędzy premierem a prezydentem Hirako a Hiyori.

Oni oczywiście również nie zwracają uwagi na koszty rozmowy; mogą sobie na to pozwolić! Sponsorem tego numeru Komunikatu Seireitei jest Orange. Darmowe rozmowy między żywymi a martwymi!

Kontynuując (po krótkiej przerwie na reklamy), Shinji wyraźnie próbuje wybłagać coś od Hiyori, jednak ta w odpowiedzi nakazuje mu "płaszczyć się na tyłku"... :D Co ja bym zrobił, gdyby ona umarła ♥

Hiyori z narzędziami

Ekipa "Pimp my Zniekształcenie" została utworzona ^_^

Koniec końców, Hirako rozłącza się, a w następnej chwili Sarugaki dostaje przesyłkę z Soul Society. Jest ona nadana przez dwie osoby - Shinjiego Hirako i Mayuriego Kurotsuchi. W dziewczynie widocznie coś się ruszyło i pierwszy raz od naprawę dawna zrobiło mi się jej szkoda... Decyduje się ona wysłuchać prośby Shinjiego i natychmiast zagania pozostałych Visoredów do pomocy przy naprawie zniekształcenia między Światem Ludzi a Soul Society.

Natomiast my, skoro jesteśmy już w tej cholernej Karakurze, musimy oczywiście odwiedzić jakże fascynujących przyjaciół Ichigo, w składzie Arisawa, Mizuiro i - o radości niepojęta - Asano. Tęskno mi do czasów, kiedy to Aizen bawił się z nimi w Kotka i Myszkę ;_; Oczywiście współczujący i zawsze obecni Nakama głównego bohatera włócząc się po mieście robią za jego matkę (Nie, nie strzelają z łuku. Zamartwiają się), kiedy nagle zatrzymuje ich pewien mężczyzna... Kyōraku Shunsui. Co takiego skłoniło samego wszechkapcia, żeby zleźć z Zeusowej chmurki do świata plebsu? Wyobrażacie sobie, jakby coś takiego miało przejść z śp. Yamamoto? :D

W głowie Kojimy zachodzi wówczas cotygodniowa, dwuminutowa faza myślenia. Spostrzega on, że Shunsui powinien być kapitanem Ósmego Oddziału; pamięta on, że podczas całego tego zamieszania z Aizenem ktoś tak do niego mówił. Cóż, informacje ździebko nieaktualne, ale i tak plusik się należy. Shunsui jak to Shunsui, uważa za spory komplement w swoją stronę, że ktoś zapamiętał jego imię, chociaż ten wcale oficjalnie się nie przedstawiał, jednak oczywiście dodaje, iż bardziej pochlebiałoby mu to, gdyby Kojima był dziewczyną.

Co jest powodem jego przybycia na ziemię i odwiedzenia tych mało ważnych istnień? "Ewentualne sposoby rozstania się z Ichigo".

Super. Jak nie dostajesz na koniec rozdziału "Farewell, Zangetsu", to dostajesz "Farewell, Ichigo" ._.

R546 Logo

Ostatnia niedzielaśrodaa~
Dzisiaj się rozstajemy~
Aż do września~
Mieliście dobry nastrój? Rozdział zaczynamy od Keigo.

To skoro optymizm już wyłączony, można zaczynać. Asano oczywiście robi to, co potrafi najlepiej, czyli udaje idiotę zachowuje się jak na niego przystało, czyli jak idiota, robiąc przed wszechkapitanem wieś całemu światu żywych. Po pewnym momencie od zaprzestania robienia z siebie błazna, Keigo, jak każda normalna kobieta podczas TYCH DNI dostaje huśtawki nastrojów; zaczyna wydzierać się na Shunsuia, bo "skoro nie żartuje, to jakim prawem on mówi o rozstaniu tak spokojnie"... Chyba odnalazłem istotę głupszą i żałośniejszą od Ōetsu i Inoue =_= Nie musicie dawać mi Nobla - strzelba wystarczy.

Dyskusja sprowadza się do tego, że Tatsuki liczy chmurki na niebie, Keigo histeryzuje i skacze Shunsuiowi do gardła, a Mizuiro robi za głos rozsądku i prowadzi logiczną i kulturalną rozmowę, próbując skontrastować tego morona Asano.

Cała gadka Kyōraku opiera się o to, że istnieje cień szansy, że ze względu na specyfikę mocy, z jakimi może wrócić Truskawa, istnieje niewielkie jak mózg Inoue prawdopodobieństwo, że będzie musiał na zawsze zostać w Soul Society. Na koniec tej niesamowicie dynamicznej niczym ślimak na polu kapusty dyskusji, te trzy pomioty dostają magiczne bileciki, dzięki którym w przypadku konieczności rozstania się z Kurosakim, mogliby odwiedzać go w SS. Odchodząc, Shunsui pociesza ludzi, mówiąc, że do ostatniej walki pewnie jest całkiem sporo czasu, więc Ichigo na pewno będzie mieć jeszcze czas na pożegnanie. ...Żeby się nie zdziwił :P

Zostawiamy ciekawą inaczej scenerię Karakury i przenosimy się do ciekawszej, a mianowicie do Hueco Mundo. Lądujemy w ruinach, w których spotykamy Orihime przy wodopoju pijącą wodę, którą przypadkowo znalazła na środku pustyni. Rozmawia ona z Sado o trudach treningu przed finałową walką i - uwaga - pierwszy raz od niepamiętnych czasów otwierając usta nie sprawia, że mam ochotę, aby strzała Yhwacha weszła jej okolicami jelit i wyszła okiem. Panie i Panowie - Inoue zaczyna gadać z sensem!

To co mówi, nie jest może czymś specjalnym. Opowiada o tym, że dobrze czuje się pomagając Arrancarom i Shinigami, cieszy ją współpraca i spokój panujący w tym miejscu i chciałaby, aby ten czas nigdy nie przeminął.

Tymczasem w Soul Society dzieje się coś, dla czego warto było przenudzić się przez poprzedni i pół aktualnego rozdziału; niespodziewanie, w jednej chwili, caluteńkie Seireitei zostaje zastąpione Lodowym Wymiarem! Przerażeni Shinigami spoglądają w czarne niebo, natomiast SRT w całkowitym zamęcie sprawdza szalejące czujniki. Nie ma wątpliwości - Seireitei przepadło bez śladu!

Natomiast na skraju dachu swego pałacu, obserwując wszystko stoi Yhwach, a tuż za nim Haschwalth i Ishida... (Błagam, może to być nawet Inoue, ale niech ktoś teraz podbiegnie i zepchnie Uryū ^_^)

Korzystając z ostatniej spokojnej chwili przed krwawą inwazją, dziadek Yhwach wymusza jeszcze na Uryū zaśpiewanie Bogurodzicy po niemiecku, przy czym zażenowany wokalem wnuka, zarządza absolutną apokalipsę w ciągu 9 dni roboczych...

Podsumowanie

Lipcowe rozdziały może nie były jakoś szczególnie pasjonujące - dowiedzieliśmy się raptem, że reszta Wandenreich nie kocha Uryū, poznaliśmy najniższego w hierarchii Sternrittera, dożyliśmy do czasów, w których do Ichibeia można mówić już po imieniu, odwiedziliśmy sklep z firankami pałac Shutary, a co najważniejsze - dowiedzieliśmy się, że Inoue może otwierając paszczę nie tylko powiedzieć coś innego niż "Kurosaki-kun~", ale wręcz powiedzieć coś inteligentnego.

Najciekawsza okazała się dla mnie końcówka. Wizja kolejnej inwazji? Dla mnie miodzio :3 Post-apokaliptyczna wojna, która zakończy się w 9 dni? Jeszcze lepiej :D

...Ale i tak pewnie wszyscy zapamiętamy z tego tylko firanki Shutary...

I to by było na tyle. Ze względu na przerwę w wydawaniu mangi, widzimy się za dwa miesiące, w wydaniu dziesiątym. Pozdrowienia~!

Wariograf
ChibiByakuya2 Autor artykułu
RavenZuza

Dziś wielkie wydarzenie! Włamaliśmy się do siedziby Vande... Wandenreich i zdołaliśmy porozmawiać z Bazz-Bm, jednym ze Sternritterów! Czyli inaczej mówiąc: rozmowa z wrogiem!



RavenZuza: Witam. Po wielu oporach zgodziłeś się na rozmowę. Zdaję sobie sprawę, że to ciężkie czasy... Jak się zapatrujesz ogólnie na tę wojnę Quincy z Shinigami?

Bazz-B: Jest zajebiście! Możemy zabijać, mordować, możemy być brutalni... to niezła zabawa. Odjazd na maksa...

R.: Czy wiesz, że zabiłeś Kirę? Tego samego, który zachwycił publikę? '

B.B: Kira? Który to był? Zabijałem wielu Shinigami i wielu Hollowów.

R.: Taki blondyn, ze smutną miną...

B.B: A, ten! A to mnie jakoś nie zachwycił, taki smutas-emoś czy co... Trochę życia w tych wąskich dupciach! Shinigami to takie smutasy.. Zresztą, Arrancarzy nie lepsi... Obserwowaliśmy Hueco Mundo od dawna, jesteśmy przygotowani do inwazji, i widzieliśmy niektórych piesków Aizena... Nieźle nimi rządził, ale jednak na za dużo im pozwałam... A ten jego piesek z zielonymi ślipiami, to już porażka... Już nawet ten Kiła...

R.: Kira '

B.B: ...Kira, miał więcej życia od niego w tych smutnych ślepiach...

R.: Mówisz, że przygotowaliście się do inwazji. Co masz na myśli?

B.B: Co mam na myśli? Proste, od dawna robiliśmy wypady do Hueco Mundo i Soul Society, ale oczywiście tak, że nikt, dosłownie NIKT tego nie zauważył... Nasza szajka szpiegowska jest najlepsza...


R.: Pozostawię to bez komentarza...

B.B: I słusznie... Może i jako korespondent wojenny masz tu pewne przywileje i ciebie zbić nam nie wypada, według kodeksu moralnego, ale lepiej nie wytrącaj mnie z równowagi, bo mój kodeks jest kruchy jak szkło...

R.: No to lepiej zmienię temat... Co sądzisz o przybyciu tutaj Uryū Ishidy i zebraniu przez niego niemal natychmiastowo wszelkich przywilejów, a także...

B.B: Nie wkurzaj!!! Ten padalec pojawił się znikąd, jest nikim i nie zgodzę się, aby on był następcą Yhwacha! Ta pierdoła, co nic nie umie... Jego techniki są przestarzałe, jak slipki babci Yamamoto!

R.: Nie wiem, nigdy nie sprawdzałam, jak wyglądają slipki babci Yamamoto :|

B.B: Też nie wiem, ale wiem, ze tak samo wyglądają techniki tego młokosa... Jest NIKIM!!!

R.: Czemu sie tak ekscytujesz?

B.B: A co? Nie wolno mi? Jednak jestem w tej organizacji, i coś mnie obchodzi, co nie?

R.: Nie chcę cię urazić, ale podobno chcesz sam zająć miejsce Ishidy i Jugrama... Czy to prawda? Pamiętaj, ze Yhwach bez okularów nie przeczyta gazety, więc tego nie będzie wiedział, co tutaj powiesz ;)

B.B: Chciałbym, aby nie czytał... Jemu jego piesek czyta... Wredny mały podlec Ishida....

R.: Naprawdę, przykro mi z tego powodu... Planujesz zrobić coś z tym? Nie wiem... Bunt przeciwko Yhwachowi? Potajemne zabicie Ishidy i pozbycie się go z drogi?

B.B: Coś planuje, ale to niespodzianka. Nie zdradzę tego nikomu, nawet wam...

R.: Jeszcze tylko powiedz, co sądzisz o dołączeniu Ishidy do waszych szeregów? Co nim mogło kierować?

B.B: Każdy by chciał dołączyć do naszej elity... Czemu sie śmiejesz? No, już lepiej... Nie wiem co nim kierowało, ale to nie ma znaczenia, i tak się go pozbędę...

R.: A może opowiesz więcej o Wandenreich?

B.B: Nie, bo zostałbym posądzony o donosicielstwo i szpiegostwo. Bratanie się z wrogiem, rozumiesz... Powiem tylko, że nasza organizacja planuje coś wielkiego na najbliższe dni, sama zobaczysz co to będzie... O, wybacz, musze sie udać do innych Sternritterów, nasza codzienna musztra...



Komentarz - Nasz rozmówca odsłonił przed nami ciekawą informację o "czymś wielkim". Dwa dni potem nastąpiła inwazja, która trwać ma dziewięć dni, lub ponad setkę rozdziałów.... wychodzi na jedno...


KryptoReklama
60px-4863734.png Autor artykułu
Sccq98
Przytłacza Cię rzeczywistość? Brak Ci inspiracji do działania? Potrzebujesz jakiegoś bodźca, pozytywnego kopa, a moralność i polskie prawo nie pozwalają Ci odkurzyć czegoś nosem?
Wiemy, jak Ci pomóc!!


Aizen Tea

Znany na całym świecie suplement diety, Herbatka Aizena łączy ze sobą nie tylko wartości odżywcze, ale także energetyczne. Często mylnie łączone z melisąJako najlepsze źródło czystej melisy, posiada w sobie kultury bakterii przypominających pod mikroskopem małe Grimmjowy, które dobroczynnie wpływają na układ krążeniowo-oddechowy, pobudzają procesy myślowe, czasowo wyostrza wzrok, poprawia węch, leczy wszelkie schorzenia, z nowotworami i rakiem na czele, a według niektórych użytkowników stymuluje także prostatę.

Oprócz światowej sławy medyków, gwiazd pop-kultury oraz naszych ulubionych złych i mrocznych, herbatka jest polecana między innymi przez Instytut Matki i Wiosła, Panią Minister Zdrowia; Retsu Unohanę, Lidera Zjednoczonej Partii Popołudnia z Sake; Kyōraku Shunsuia, wraz z zastępczynią; Rangiku Matsumoto, angielską parę książęcą; Williama i Kate, a także samą królową; Elżbietę II. Niektóre źródła donoszą, że również kandydatka na kolejną głowę Naszego Państwa, Kirio Hikifune, nie tylko często raczy się w domowym zaciszu tym specyfikiem, ale także często używa go w kuchni;

Och tak, herbatka Aizena... Czasami zastanawiam się, jak wyglądałyby prowadzone przeze mnie spotkania, gdybym nie uraczyła gości chociaż malutką miseczką ryżu oraz herbatką Aizena... Proszę sobie tylko wyobrazić, że odkąd zgodnie z poradą mojej dobrej przyjaciółki, Pani Magdy Bessler, zaczęłam używać herbatki Aizena w jednej z prowadzonych przeze mnie restauracji, w dwa tygodnie budżet powiększył się o ponad 140%! Zdaję sobie sprawę, że Sōsuke Aizen może i jest ucieleśnieniem czystego zła, ale - jak zwykła mówić Senjumaru - "Quincy są jeszcze gorsi"... Po za tym, co jak co, ale herbatę to potrafił zaparzyć...

— Miała powiedzieć Pani Hikifune w wywiadzie dla "Old York Times'a"

Aizen Tea Dżager A-Test

Dżager Approved

Aby móc w stu procentach zaświadczyć o powalającym smaku i niezwykłych właściwościach, Gotei 4, we współpracy z Gotei 13 wydelegowało grupę ochotników, która pod dowództwem Sccq oraz DżagerDżagera miała wspiąć się na najwyższe górskie szczyty, by zakosztować herbatki Aizena prosto od Tatrzańskich dostawców.

Ostatecznie większa część delegacji ginie już po drodze, na skutek bliżej nieokreślonych zawirowań czasoprzestrzennych ("To bardzo częste zjawisko w Tatrach" - mówi ekspert, Mayuri Kurotsuchi), przypadkowo wywołanych kamiennych lawin ("Scc, jak leziesz!?" - DżagerDżagerJow) i celowych sabotaży ("Te, zabijmy tych z tyłu, będzie więcej dla nas~" - Autor nie może zostać wskazany, ze względu na toczący się właśnie proces sądowy), jednak kilkuosobowa grupka wybrańców losu dociera ostatecznie do miejsca, w którym dane im było zakosztować tego specyfiku.

Napój otrzymał w 99% przypadków bardzo wysokie notowania, jeśli chodzi o smak i skutki spożycia. Pomimo usilnego zmniejszania liczebności uczestników wyprawy, każdy z grupy szczęśliwców otrzymał po jednym kubku herbatki Aizena. Opinie mówią same za siebie;

  • "Najlepsza herbata, jaką w życiu piliśmy" - Dżager & Scc
  • "Hej! Czemu tylko jeden kubek, łysolu!?" - Hiyori Sarugaki
  • "Za coś takiego mógłbym przestać walczyć..." - Kenpachi Zaraki
  • "Brak mi słów... Chociaż Yoruichi-sama pewnie zaparzyłaby lepszą..." - Suì-Fēng
  • "Mashiro! Nie noś tego kubka na głowie! Nie dość, że się poparzysz, to jeszcze narozle-...! Ech, za późno..." - Kensei Muguruma
  • "Kurosaki-kun~!" - Inoue Orihime

Chociaż z pieniędzy ze sprzedaży herbatki Aizena, sam Sōsuke mógłby wpłacić za siebie kaucję, wykupić sobie prywatny odrzutowiec, okrążyć świat, zrobić sobie wakacje na Malediwach, wykupić karnet na zwiedzanie Reiōkyū i wykupić tamtejszy tron (a i jeszcze by zostało!), na skutek stwierdzonej u niego niepoczytalności, majątek trafił do jego zastępczyni, Momo Hinamori, która wydała pewną jego część na odmalowanie celi swojego kapitana (Jasny róż, gdyby ktoś pytał) oraz kupno podnóżka dla skrępowanego mężczyzny (Również różowego), po czym ulokowała resztę pieniędzy na koncie bankowym, z którego może skorzystać w dowolnym momencie dzięki karcie płatniczej, do której zapomniała PINu.

...Tasukete, Kurosaki-kun! ;(

— Komentarz Sōsuke

Pamiętajcie, aby nie dać się nabrać oszustom! Szemrani dilerzy z całego świata nieudolnie usiłują podrobić ten specyfik, zarabiając niezłe pieniądze na sprzedaży czegoś, co koło prawdziwej herbatki Aizena nawet nigdy nie stało. Najbezpieczniej jest zamawiać produkt przez naszą cudowną, w pełni zaufaną redakcję; wszystkich zainteresowanych odsyłam do Pani Kapitan Ankelime.

Good Luck, Taichō~! :3


ChibiByakuya2 Autor artykułu
RavenZuza
@Coś dziwnego, spod log@ m@łpy...

Zaprawdę dziwne czasy nastały... Od dziś klasyczne tematy wiadomości elektronicznych odeszły do lamusa, nie zważając na płacze i jęki tradycjonalistów. Od dziś, zamiast klasycznego tytułu meila, dodajemy tytuł niestandardowy... Odkrywczy i nowoczesny, awangardowy i prześmiewczy. A dlaczego ja o tym tutaj? A dlaczego nie? Otóż, jako wielcy wyznawcy Kuboteizmu i miłośnicy wielkiego Bleacha, powinniśmy świecić przykładem i połączyć nowoczesność z naszym zainteresowaniem mangą i anime.

Aby łatwiej zrozumieć o czym ja mówię, może zaprezentuję przykład...

Seks-skandal w sejmie, parada równości z udziałem Charlotte'a i rozbicie szajki importerów Herbatki Aizena na południu Polski

Przyznajmy sobie uczciwie, że mało kto nie przeczytałby wiadomości opatrzonej takim tytułem... Nie dość, że zwrócenie się w stronę najnowszych trendów w kulturze (Charlotte wszak został rozchwytywaną modelką, wiec jest smakołykiem na skalę masową!), nie dość, że nawiązanie do najważniejszych faktów z ostatnich dni (Seks-skandal w sejmie to temat zawsze rozchwytywany przez publikę, niemal jak Madzia z Sosnowca), to na dodatek wspomnienie o naszej ikonie, a jednocześnie nielegalnym importerze herbaty, szmuglowanej z Rosji i robionej na bazie bimbru i narkotyków: wielkim Aizenie, którego publika jeszcze długo nie zapomni...

Ale to jeszcze nie koniec, tytułów mamy o wiele więcej! Spójrzmy chociaż na ten:

[Materiał ocenzurowany przez Najwyższą Izbę Specjalistów ds. Melisy]

Oto przykład tytułu, który zainteresuje każdego. Kto nie skusiłby się, aby otworzyć meil, z takim tytułem? Już nawet nie ważne, że owa komisja kłamie, a jej fundusze podlegają błyskawicznej defraudacji, przez jej przewodniczącego, któremu nic nie można zarzucić, bo zawsze ukryje dowody. Ważne, ze brzmi na tyle interesująco, aby być nie tylko na czasie, ale również aby zaciekawić nawet najbardziej wymagających osobników, do zapoznania się z tymże meilem.

Wśród innych przykładów można dać również:

Pierwszy projekt nowej ustawy dotyczącej hodowli paznokci u stóp na grzbietach lamp ledowo-akrylowych, bo bambus.

Całkowicie bezsensowne, ale o to własnie chodzi w byciu modnym!

Powód, dla którego wymiona Alicji z krainy rabarbaru stały się tak popularne...

Pomińmy samo nawiązanie do popkultury, które już daje 8 punktów na 10 tej propozycji, a zastanówmy się głębiej nad słowem "rabarbar"...

Życie rozrodcze wiewiórek bermudzkich i jego wpływ na ceny kokosów w Europie Środkowej

Lepsze życie rozrodcze wiewiórek, niż jeży...

W pierwszych słowach mojej pracy magisterskiej, chciałbym zawrzeć pozdrowienia dla Magdy, która napisała ją za mnie.

Opcja NIE DO WYSYŁANIA przy korespondencji z nauczycielem...

Bankai?

Opcja, którą można użyć zawsze, wszędzie, zawsze z dobrym skutkiem.

Goła Masaki, Komuna a Komamura i inne takie tam~

Nagość zawsze w cenie, znów wysoko punktowana propozycja.

W załączniku rumuński pornol.

Opcja dla osób zboczonych. Adresat-mężczyzna otworzy na pewno. Niektóre kobiety (jak autorka) również... Gorzej, jak w załączniku będzie tylko zbór jakiśtam cytatów do KSu ;(

Jeszcze więcej nielegalnych pornoli od Scc

I znów to samo co wyżej. Ale ta opcja do wykorzystania już przy kolejnym liście, a nie na rozpoczęcie wymiany wiadomości elektronicznych.

Badania dowodzą, że ryba wpływa pozytywnie na układ odpornościowy i umysłowy dziecka.

Odwołanie do badań +15 do prawdomówności. Jak wciskasz kit, wysyłaj coś, gdzie odwołujesz się do badań. Naiwni wierzą, nie-naiwni nie uwierzą i tak.

Nie mam pomysłu na temat; i tak wiesz, o co chodzi

Mój faworyt. Wiadomo, każdy wszystko wie, i pamiętajcie: to wszystko idzie zgodnie z planem Pana z Loczkiem!

Wpływ zbędnej biurokracji na wcinanie lasów deszczowych i problemy przy porodzie dla pand w Republice Chińskiej

Znów temat absurdu i odwołujący się do osobistych wysyłającego (wyraźna skarga w słowach o biurokracji). Wiem, bo to jedyny nagłówek, który sama pisałam, zaraz po całodniowym lataniu po urzędach.


Na koniec, chciałabym podziękować Scc, za pozwolenie użycia tych tematów, które to on żmudnie wypisuje, za każdym razem, jak dostaje od niego coś do KSu. Człowiek przy tej robocie jest zmęczony, pada na twarz, i widzi taki temat i nie można się nie uśmiechnąć :D

Zachęcamy, do dołączania do redakcji: sam Redaktor Naczelny dba o komfort pracy, umilając nam dzień.


Aby udowodnić, że wiadomość o przewodniczącym Najwyższej Izby Kontroli ds. Melisy - Puzlu jest prawdziwa, autorka chce zwrócić uwagę na fakt, ze omal nie napisała w linku używkownik, zamiast użytkownik... O czymś to świadczy, prawda? Puzlu, mniej używek...



Ludzie listy piszą...
A gdybyście mogli wypić herbatkę z Aizenem, wybrać się z Rangiku na wyprzedaże albo spojrzeć Inoue głęboko... w oczy, czy nie cisnęłoby się Wam na usta kilka nurtujących pytań? Mamy swoje dojścia i przekażemy Wasze listy "wyżej". Nasze kontakty sięgają tak daleko, że pytać, o co tylko chcecie, możecie Shinigami, Arrancarów, Quincy i wszelkich niekategoryzowanych. Zarówno żywych, martwych jak i zaginionych w akcji...

Do Ulquiorry,

Pamiętasz jak uprowadzałeś Orihime? Wyświetliłeś jej wtedy trzy filmiki przedstawiające sytuację jej przyjaciół - Ichigo, Tōshirō i Rangiku. Opowiesz mi trochę więcej o tej funkcji? Odbiera ci na tym cyfrówka?
Z poważaniem,
Baakamono

Ulquiorra Cifer:
Nie rozumiesz tej techniki... Ale to i tak bez sensu... Marność... Nic nie istnieje... Nawet dusza... A może jednak? Czy dusza istnieje?


Do Szanownej Pani Yoruichi,

Jeszcze raz bardzo dziękuję za naukę Shunpo, mam nadzieję, że Suì-Fēng nie jest o mnie zazdrosna. Nauczyłabyś mnie kiedyś przemiany w kota? Jakby mnie tak zobaczyli znajomi, mieliby wtedy miny...
Z poważaniem,
Ziuta006

Yoruichi Shihōin:
Yo, Ziuta! Z tym Shunpo, to nie ma sprawy. Nawet ciekawie było... No nie jak się potykałaś. Szczerze to nawet zaczynasz dorównywać Suì-Fēng, gdy była w twoim wieku. Co do tej zmiany w kota to sprawa nie jest taka łatwa. Kubo nawet nie wyjaśnił jak Ja to robię, więc o nauce tego można zapomnieć. Jak tylko to Kubo wyjaśni, postaram się Ciebie tego nauczyć... O ile się da.


Do Yhwach "Zangetsu",

Siema! Słuchaj mam pytanie. Jak się czułeś, w tych wszystkich momentach, gdy udawałeś Zanpakutō Ichigo? Nie było Ci przykro, że musisz go okłamywać? Albo, że tak naprawdę może o wiele więcej, a ty dusiłeś w nim tę moc?
Z poważaniem,
HollowDash

Zangetsu Yhwach, wersja -1000:
Cóż, drogi nadawco listu. Można powiedzieć, że czasami było mi przykro z tego powodu. Ale patrzyłem jak Ichigo trenuje. Wiedziałem, że jeśli będzie miał za dużo mocy, zacznie robić jeszcze niebezpieczniejsze rzeczy. A ja dbam o Ichigo, chcę go chronić. Tak więc, drogi nadawco, powiem Ci coś: Musiałem odrzucić swój strach, spojrzałem przed siebie... Poszedłem naprzód. Jeśli bym się wycofał, zestarzałbym się. Zawahałbym się, a bym umarł. Dziwne, mam Déjà vu.


Do Uryū Ishidy,

Dlaczego sprzedałeś swoich przyjaciół za mundurek? :( Nie obawiasz się, że Yhwach Cię wykorzysta!? Król Dusz raczy wiedzieć, co mu po głowie (oprócz armii neonazistowskich wszy) chodzi...
Z poważaniem,
Sccq98ChibiShinjiɐɔıןqɐʇ

Uryū Ishida:
Psst... To tylko mój plan. Nikomu nie mówiłem. Gdyby Kurosaki się dowiedział... A co do mundurku to fajny, taki Niemiecki. Ta stara peleryna może się schować. Poza tym, gdy będę potężniejszy, odwdzięczę się Mayuriemu. Tylko nie mów Yhwachowi.



60px-3160699.png Autor artykułu
Crаsher
ChibiByakuya2 Autor artykułu
RavenZuza
Koteczek.BW


Szokująca prawda! Brudna osobowość Bogini Strzegącej Krosen!

R517 Bańki Senshumaru
Nowa forma tortur Senjumaru

Mimo, iż Senjumaru Shutara nie zagościła na zbyt wielu stronach mangi, nasza redakcja bacznie się jej przyglądała i poznała mroczną część jej chorej osobowości... Otóż pani była kapitan Gotei 13 wykazała spore zainteresowanie rzeczami o podłożu erotycznym. Kto wie, jak nabyła swoje dodatkowe ręce i do czego tak naprawdę one służą? Podczas korzystania z tych tajemniczych i podejrzanie giętkich kończyn, Senjumaru zazwyczaj wkradała się do pomieszczeń bez pozwolenia właściciela, bądź też tworzyła kule, w których więziła swoje ludzkie łupy. Szczególnie przypodobała sobie członków 6. Oddziału. Kiedy odwiedził ją Renji Abarai (i Rukia, jednak nie przejęła się zbytnio jej obecnością), kobieta źle zinterpretowała jego wizytę i niemal natychmiast kazała mu się pokazać w stroju Adama. Mimo przekonujących argumentów i licznych odmów, wszechręczna kapitan postawiła mu na swoim i obdarowała Renjiego traumą towarzyszącą mu do końca życia, powodując, iż chłopak się całkowicie załamał. Nikt do końca nie wie, co tak naprawdę ta kobieta mu zrobiła, jednak jasnym jest, iż zdarzenie miało miejsce pomiędzy nogami ofiary! Można też zauważyć, iż tytułowa bohaterka artykułu ma upodobanie do długich i zwisających rzeczy, takich jak jej kosmyki włosów. Uwielbia się nimi bawić, pocierając o nie dwoma palcami! Któż wie, jak biedna i wszechręczna kapitan musi cierpieć w swoim pałacu, gdzie otoczona jest jedynie przez stos zwisających z sufitu szat pozbawionych męskiej ręki i stanowczości płci brzydkiej. Nie oceniajmy jej zbyt surowo i dajmy jej się ponieść fantazji podczas odwiedzin Byakuyi w jej pałacu! Należy pamiętać, iż Gwardia Królewska także ma swoje potrzeby!

Sprawa w toku! Nieobecność Yoruichi!

Fani domagają się Yoruichi! Kobieta kot już dawno nie zagościła na stronach mangi Bleach. Najzagorzalsi widzowie mieli chociaż nadzieję, że czubek jej kociego ogona ukaże się przed wielką wakacyjną przerwą w wydawaniu mangi. Tak niestety się nie stało. Redakcja KS-u nie rzuciła jednak tej sprawy do kąta, by zająć się farbą do włosów Jugrama. Bacznie przyjrzeliśmy się tej sprawie i okazało się, iż nasza miłośniczka mleka ma pchły! Ciągłe drapanie i rany spowodowane pocieraniem własnej skóry sprawiły, iż Tite postanowił poczekać do wizyty u weterynarza, gdzie nasza kociczka dostanie swoją roczną dawkę maści na te nikczemne pasożyty. Urahara zaniepokojony tym faktem postanowił zwiększyć asortyment swojego sklepu o koci zestaw, który będzie niezbędny w nadchodzącej bitwie. Biegli i świadkowie zapchlenia ustalają, czy Quincy nie maczali w tym palców... Teoria jednak łatwo może zostać obalona, ponieważ Bankai żadna rzecz należąca do zapchlonej byłej kapitan nie została skradziona.


Mroczna przeszłość wszechkapitana! Wypadek przy pracy Shinigami, czy relikt pijackiej przeszłości?

NosShunsuia
Krzywizna nosa wszechkapitana!

Przyjrzyjcie się temu, co nasi redaktorzy ujrzeli od razu! Dotychczas dobrze ukrywana, teraz wyszła na jaw informacja o złamanym nosie wszechkapitana! Na załączonym obrazku widać, jak nos w pewnym punkcie odchyla się w jedną stronę. Nasi korespondenci próbowali dowiedzieć się, skąd nabyte zostało to uszkodzenie na obliczu kapitana. Niestety, ogromna popularność, jaką zdobył ostatnio, praktycznie uniemożliwia uzyskanie jakichś prawdziwych informacji. Niektórzy mówią, że jest to wynik pewnej bójki po nadużyciu sake. Inni, że to pamiątka po ciosie wicekapitan 10. Oddziału, Rangiku Matsumoto, która miała dość aluzji kapitana o jej atrybutach kobiecości. Podobno też wspomniana Matsumoto po nadużyciu sake, przewróciła się i uderzyła łokciem kapitana w twarz. Również mógł to być relikt przeszłości, jak Shunsui aktywnie brał udział w walce z Hollowami, jednak potem dobrze maskował swój krzywy nos. Próbowaliśmy dojść do samego źródła, ale wicekapitan Ise nie dopuściła nas do niego, sama odmawiając komentarza. Można oczywiście próbować tłumaczyć tę krzywiznę naturalnym "garbkiem Kleopatry", ale jednak nie został on wcześniej zauważony. Najprawdopodobniej wyjaśnienie jest dziecinnie proste. Pewnie to wspomniana Nanao Ise uderzając swojego Kapitana złamała mu przypadkiem nos, czego on nie zauważył.

Soul Society upada! Fundusze Gotei 13 przepadły!

Bilety
Bilety sprzedawane turystom.

Soul Society upada. Budżet Gotei 13 przepadł zdefraudowany przez wszechkapitana, który razem z Matsumoto przepił całą sumę z niewiadomych przyczyn, śledztwo trwa. Jednak Shunsui Kyōraku już osobiście wyruszył zaradzić skutkom. Wyjście, na jakie wpadł, razem z innymi kapitanami jest dość... niecodzienne. Soul Society zostaje przemianowane na atrakcję turystyczną! Senzaikyū to od dziś wieża widokowa, na której powoli dobudowuje się taras, gdzie mieścić się będzie restauracja dla turystów. Samo Wzgórze Sōkyoku to od dziś szczyt do zdobycia. Wyciągi krzesełkowe, szlaki turystyczne i ścianki wspinaczkowe to od dziś norma na, do tej pory, miejscu kaźni. W każdej kwaterze oddziałów musi być wydzielona część dla turystów. Noclegi powinny być zapewnione w każdej chwili. Pod nieobecność Kapitana Byakuyi, jego rezydencję zmieniono w gabinet odnowy biologicznej, który błyskawicznie zajął Związek Kobiet Shinigami. Tajne miejsce pod wzgórzem Sōkyoku, które niegdyś było ostoją dla Urahary i Yoruichi, zostało przemianowane na gorące źródła, gdzie można zażyć kąpieli leczniczych. Obok wybudowano sanatorium. Gotei 13 padło ofiarą remontów, a pierwszymi testerami warunków mają być nieświadomi niczego przyjaciele Ichigo! Dlatego to wszechkapitan tak chętnie wyruszył wręczyć im bilety. Niestety, inwazja Yhwacha i Wandenreich chyba przeszkodzi Soul Society w przebudowie.

Notka: Autorzy tekstu opierali się na dostępnych źródłach w sposób wysoce wybiórczy. 90% to czysta ściema, ale reszta to konfabulacje.


60px-4863734.png Autor artykułu
Sccq98
Bliczomaniak
Bleach cover 28

Od piątego czerwca, na polskim rynku, dzięki pracy wydawnictwa JPF, dostępny jest kolejny tomik mangi Bleach. Dwudziesty ósmy tom, na okładce którego znajdziemy Dordoniego Alessandro Del Socaccio, zawiera historię z początku wędrówki Ichigo, Sado i Sternrittera "A" Ishidy przez bezkresne pustynie Hueco Mundo, mającej doprowadzić ich do uprowadzonej Inoue. Przyjrzyjmy się streszczeniu wydawcy;

Ichigo, Chad i Ishida udają się do Hueco Mundo, by odbić porwaną Orihime. Atakowani przez kolejne Arrancary próbują dostać się do siedziby Aizena, Las Noches, w drodze do zamku spotykają dziwaczne rodzeństwo (?) z jeszcze dziwniejszym zwierzakiem (??). Co to za jedni? Przyjaciele czy... wrogowie?

— Streszczenie JPF-u


Jak zapewne wielu z Was zdążyło się domyślić, tajemnicze rodzeństwo to właśnie Nel Tu, razem z jej trupą :)

Chociaż w lipcu nie pojawi się żaden nowy tomik Bleacha w naszym ojczystym języku, numeru 29. możemy spodziewać się w sierpniu. Wczesne prognozy wydawnictwa datują jego premierę na 12 sierpnia. Na okładce tomiku, zatytułowanego The Slashing Opera zobaczymy drugą przedstawicielkę Privaron Espady, Cirucci Sanderwicci.

Cena: 17.90 zł (na stronie wydawnictwa)


Czy idziemy do pracy, szkoły, na zakupy czy na spacer, zazwyczaj staramy się mieć go przy sobie klucze... Więc dlaczego by w jakiś sposób ich nie przyozdobić? :)

A jeśli o ozdobach mowa, to dlaczego nie mogłaby to być ozdoba związana z uniwersum naszej ulubionej mangi? :)

Brelok

Cena: 19.00 zł

ChibiByakuya2 Autor artykułu
RavenZuza
Nieco z innej bajki

Z powodów wielu znów wzięłam na celownik tę rubrykę… Nie jestem Ankelime i nigdy nie osiągnę jej poziomu, ale może uda mi się zrobić ją chociaż w połowie tak dobrze, jak ona. To tyle o sprawach bieżących… I bez zbędnych wstępów… Przedstawiam wam klasykę, dzieło, które stanowi początek i inspirację dla wielu twórców mangi… Oto… Dragon Ball!


DragonBall1

Może najpierw w celu krótkiego wstępu... Osobiście nie wierzę, że jakikolwiek fan anime i mangi nie widział Dragon Balla, ale wyjątki się zdarzają, więc dla nich warto go opisać... Dlaczego nie sądzę, aby ktoś go nie zobaczył? Z paru powodów... Po pierwsze, leciał kiedyś w Polsce, a więc jest polska wersja, nie trzeba czytać napisów. Po drugie, jest to pozycja niejako obowiązkowa... Można nie lubić Dragon Ball, może się nie podobać, można mieć zarzuty do kreski, do Seiyū, do fabuły, to technik, do wszystkiego. Ale obejrzeć trzeba. Koniec, kropka. Jest to pozycja obowiązkowa. Nie musisz oglądać całości, ale chociaż część... To tak jak z hymnem, który musisz znać... Nie ma obowiązku, nigdzie nie jest to nakazane, ale jest to jednak nakaz moralny... Uwaga, tekst może zawierać wiele spoilerów, których autorka będzie chciała uniknąć, ale za bardzo kocha Dragon Ball, aby się nie rozpisać i może wyjść coś przypadkowo...

Kreska... Wiele jest w jej kierunku zarzutów... Że zbyt prosta, że oczy jak pół bochenka chleba, że krzywe wszystko, że zbyt schematyczne, że większość postaci ma taką samą fryzurę (Goku, Goten, Goku junior, i wiele, wiele innych), że ci źli są zbyt dziwni i nierealni, że postacie męskie jak marszczą brwi, mają zmarszczkę pomiędzy nimi, która wygląda jak dupa pośladki, i to bynajmniej nie Rukii (to akurat moje spostrzeżenie, a może zboczenie? Nieważne...). Ale weźcie pod uwagę, że to było jeszcze tworzone, jak manga raczkowała, a wyrobienie kreski w takich czasach jest mało prawdopodobne... Wiele jest błędów rysunkowych, niedociągnięć, ale jednak miało to swój urok... Nie ważne było, czy postać ma duże oczy, krzywy nos, czy źle narysowaną głowę, ale istotne było to, że pod prysznicem każdy próbował sobie zrobić fryzurkę na Goku.

Muzyka... Perełka... Może motywy nie są zbyt skomplikowane, ale wpadają w ucho. Jak po latach słyszy się nutki z dzieciństwa, to łzy w oczach się pojawiają... Ostatnio jak widziałam pewien link, mi też stanęły świeczki w oczach... Kilkanaście nutek, a jednak wspomnienia wracają jak żywe... W Dragon Ball jest wiele motywów walki, obiadków u Chichi, wypraw po świecie, magicznych scen itp... Jest ich tyle, że pewien ktoś dobierał kiedyś do każdej osoby jakiś pasujący do niej motyw... Ogólnie muzyka jest na dość wysokim poziomie, wpada w ucho, zostaje na dłużej i naprawdę, człowiek ma do niej sentyment.

DragonBall2

Postacie... Może i niektóre są płytkie, ale niech mi ktoś powie, że taki Naruto, czy Monkey D. Luffy, czy jak mu tam z One Piece, są bardziej wymiarowi niż Goku, czy Gohan... Jako dziecko oglądałam to anime z moją przyjaciółką i może nie widziałam tej wielowymiarowości... Tworzyłyśmy sobie długie historie, w których Chichi się darła i latała za Songiem z pyskiem, w ręku dumnie dzierżąc wałek lub strzykawkę, Trunks miał wszystko w du... odwłoku znaczy się, Pan latała za każdym, nie wiedzieć czemu, tak jak Bulma, która uwodziła Vegetę i Yamuchę naraz... Songo jadł, ewentualnie jadł, lub uciekał przed strzykawką, po drodze jedząc... No nie było to o tym anime, które leciało w telewizji ;) Dopiero po paru latach obejrzałam to po raz kolejny i zauważyłam, że postacie nie są takie płaskie i jednowymiarowe, jak myślałam szczenięciem będąc. Może i Songo nie traktuje wszystkiego poważnie, ale to akurat zaleta, na przykład taki Ichigo też za bardzo się przejmuje czasem... Może Chichi się drze, ale miała w końcu do wyżywienia całą rodzinę darmozjadów. Ale i tak najbardziej lubiłam Vegetę... Dumny książę Sajian, który został pokonany przez jednego z wojowników jego rasy, i to tych słabszych wojowników.. I nagle takie zero, taki nikt jest lepszy od osoby wychowywanej jako przyszły król swojej rasy? No b(l)each please! A potem mimo wielu kłótni zostają przyjaciółmi...


O co tak pokrótce chodzi? Otóż mały kosmita trafia na Ziemię, dorasta z dziadkiem, nieświadomie go zabija, ale dostaje w spadku kryształową kulę. I tak sobie mieszka, aż poznaje pewną naukowiec Bulmę, która chce mu zabrać kule, bo uwaga: jest to jedna z siedmiu kul, które razem zebrane powodują, że pojawia się smok Shenlong i spełnia życzenia. Oczywiście, złe organizacje też chcą dorwać kule, inni kosmici chcą przejąć planetę Ziemię i tak dalej, i tak dalej... Nie chce spoilerować, ale całość ma dość dużo sag, które dotyczą różnych zdarzeń...

Jeśli chodzi o fabułę... Tak, to prawda, jest bardzo przewidywalna... Wszystkie Shouneny są takie same... Główny bohater bez rodziców, albo z niepełną rodziną, posiada wyjątkowo dużą siłę, dużo je, ma coś, co go wyróżnia, magiczne przedmioty i uczy się od genialnego kogoś... Następnie przychodzą ci źli, spuszczają łomot, a wróg zapowiada, że wróci za ileś tam dni/tygodni/miesięcy/tysiącleci i zniszczy cały świat. Ale przychodzi, heros ma kłopoty, ktoś ginie/zostaje ranny/jest bliski śmierci i jednak ten dobry wygrywa... To samo w Naruto, One Piece, Fairy tail, Bleachu, Dragon Ball i w bardzo wielu innych... Ale zauważcie, ze Dragon Ball był pierwszy... My teraz widzimy przewidywalność fabuły. Mangaka jak tworzył, to nie znał Naruto, Bleacha i reszty, bo ich nie było... Są one dopiero wzorowane na Dragon Ball, które było pierwsze... Tak jak podziwiamy piękne łuki triumfalne we Francji, mimo, że to są kopie, wzorowane na łukach triumfalnych w Rzymie (rzymianie też kopiowali ile wlezie, ale to już pomińmy). Pamiętajcie, że może DB jest przewidywalny, bo my już znamy schemat...

No a może na końcu garść faktów... Tak na końcu, bo na początku zapomniałam, a gdzieś wstawić wypada... Twórcą mangi Dragon Ball i Dragon Ball Z jest Akira Toriyama, ten sam, który namówił Kubo do pisania i kontynuowania Bleacha, kiedy wydawnictwo miało wąty. Cała seria to wspomniane już DB i DBZ, a oprócz tego jest seria fillerów Dragon Ball GT. Całość oparta jest dość luźno na powieści chińskiego pochodzenia: "Wędrówka na zachód". Wydawana była w latach 1984 – 1995, czyli jeszcze przed moim narodzeniem - dawno temu ;) W Polsce emitowano wersję, którą wykupiła Francja, a dopiero od niej my, czyli wyglądało to tak: Manga -> Anime (ocenzurowane) -> Wersja Francuska (ocenzurowana po raz kolejny) -> Wersja Polska (ocenzurowana po raz jeszcze kolejny). Ogólnie z oryginału zostało niewiele, wiec jeśli nie oglądałeś nigdy DB, to radzę Ci, drogi czytelniku, abyś obejrzał wersję japońską, z napisami, niż tą z polskim lektorem... Chyba, że jesteś wrażliwy na krew, flaczki, czy ucięte kończyny...

Jeśli chodzi o dość rozsławiony epizod z SuperNianią, która publicznie powiedziała, że Dragon Ball to produkcja pełna przemocy i seksistoskich podtekstów... Powiedziała to, oglądając parę scen, które jej pasowały... Dobra, nie zawsze DB jest mądry… Sceny, gdy Songo, czy Genialny żółw zaglądają Bulmie pod majteczki, nie są zbyt inteligentne, a raczej żenujące... Ale to Japonia!!! Kraj, gdzie rozrywką jest Kancho, czyli wkładanie komuś z zaskoczenia palców w odbyt! Wiadomo, że czasem trzeba "rozśmieszyć" publikę podtekstami, ale to nie jest znów takie straszne! Chłopcy i tak będą dziewczynkom zaglądali pod spódniczki, tak było, jest i będzie... i każdy dostanie linijką po łapach, to przestaną... Poza tym, SuperNiania ocenia wpływ Dragon Ball na psychikę dzieci... Ale przecież anime i manga zasadniczo są przede wszystkim skierowane dla młodzieży, zwłaszcza Shouneny. Dzieci to oglądały, bo nam to puszczali w telewizji, ponieważ nie wiedzieliśmy, że nie wolno, bo to dla starszych. Krzywda nam się nie stała i nie stanie ;) Dlaczego stałaby się innym pokoleniom? Nie mam pojęcia... SuperNiania przesadza, a już wiadomo, że większość z tych starszych osób niechętnie podchodzi w ogóle do tematyki anime, wiec po prostu powinniśmy to pominąć milczeniem...


DragonBall3

Tak na koniec, po rozpisaniu się... Dragon Ball to moje ukochane anime z dzieciństwa... Zawsze będzie dla mnie wzorem, wiec jestem raczej nieobiektywna, ale uważam, że jeśli nie oglądałeś nigdy Dragon Ball, to powinieneś to zrobić. A jak obejrzałeś, to cud, że wytrwałeś tu przy moim bełkocie ;) I tym optymistycznym akcentem wystukuję na klawiaturze słówko:

KONIEC

60px-4863734.png Autor artykułu
Sccq98
KAPUSTA

Kampania Analizująca Panujące Upodobania Starannie Tworzonymi Ankietami

Na wiki

Zdecydowanie bardziej podoba/ła mi się graficznie...
 
25
 
13
 

Ankieta stworzona dnia sie 9, 2013, o godzinie 16:21.
Oddanych głosów: 38
Najbardziej irytuje mnie…
 
4
 
11
 
6
 
4
 
3
 
23
 

Ankieta stworzona dnia sie 9, 2013, o godzinie 16:21.
Oddanych głosów: 51

Manga i Anime

Podczas kolejnej inwazji Quincy, chcę zobaczyć…
 
0
 
0
 
0
 
1
 
0
 
0
 
0
 

Ankieta stworzona dnia sty 30, 2019, o godzinie 22:33.
Oddanych głosów: 1
Solennie przysięgam wsadzić sobie blender do oczu i włączyć go, jeśli…
 
10
 
2
 
2
 
16
 
3
 
1
 
3
 
17
 

Ankieta stworzona dnia sie 9, 2013, o godzinie 16:39.
Oddanych głosów: 54
Bankai którego członka Gwardii Królewskiej chcesz zobaczyć najbardziej?
 
4
 
11
 
10
 
22
 
3
 

Ankieta stworzona dnia sie 9, 2013, o godzinie 16:43.
Oddanych głosów: 50
Podczas tego najazdu, życie na pewno straci…
 
2
 
3
 
2
 
2
 
2
 
14
 
1
 
26
 

Ankieta stworzona dnia sie 9, 2013, o godzinie 16:50.
Oddanych głosów: 52

Rozliczenie
z zeszłego numeru

  • Na Bleach Wiki...

1. … mógłbym robić więcej, gdybym ruszył dupę z Chatango xD (46.15%) – Mógłbym zaszczycić to komentarzem, ale musiałbym ruszyć dupę z Chatango... O, ktoś pisze na priv... ^_^
2. … wpadam przejazdem napisać jakiś komentarz i nie mam wyższych aspiracji. (38.46%) – Są i tacy, i - oczywiście - i tacy są potrzebni. Ileż to razy poprawiłem sobie humor, patrząc, cóż za herezje niektórzy wypisują w tych komentarzach :D Także dopóki w tych komentarzach nie bluzgacie - droga wolna ^^
3. … spełniam sumiennie edytorską powinność i dobrze mi z tym. (5.13%) – ...Dwie osoby...? ._. To źle. Jak nie będziecie edytować, zabierzemy Wam KS ._.
4. … haruję jak wół przy edycjach, a inni się obijają. (5.13%) – Pony i Crasher? :D
5. … głównie komentuję, ale niekiedy narasta we mnie chęć zedytowania jakiegoś artu ;) (5.13%) –Pozdrowienia! I aby Wam częściej chęć edycji narastała ;)


  • Jestem...

1. ...dziewczyną. (58%) – (43.08%) – Prawie połowa ankietowanych... Panowie, wyniosą nas drzwiami i oknami...
2. ...genetycznym eksperymentem Aizena. – (29.23%) – Z pozdrowieniami dla Hauru, która do dziś nie jest pewna, jakiej jest płci ^^ Hej, znaleźliśmy Ci kolegów/koleżanki~! :D
3. ...chłopakiem. (16%) – Czyli ta ostatnia nacja. Ta na wymarciu :c ...Poważnie, panowie? Jest nas mniej niż bezpłciowych tworów Aizena? D:


  • Jeśli chodzi o dwa ostrza Zanpakutō Ichigo…

1. … fajny pomysł, ale wolałbym, żeby nie wyglądały jak nóż do filetowania i dziurawa maczeta. (60.66%) – A już w następnym rozdziale zobaczymy Sado, który stanie do walki z grupą Hollowów używając tarki do sera…
2. … są świetne *-* Też chcę takie… (14.75%) – A tutaj nasuwa się pytanie… Po co Wam one…?
3. … wolałbym łuk. No co – ostatnio brakuje komediowych akcentów :) (11.48%) – Oczywiście… A zaraz po wydaniu rozdziału z łukiem populacja spadnie o dobre 20% przez zbiorowe samobójstwa :D
4. … to masakra jakaś. Chociaż… dobrze, że przynajmniej nie są różowe. (11.48%) – Pozwolę sobie spytać… A widzieliście je na kolorowej stronie, aby powiedzieć to tak pewnie? :D
5. … ?! Że co? Chyba muszę nadrobić mangę ^^ (1.64%) – No to na co czekasz? :D


  • Sternritterzy...

1. … są porywający jak monologi Chada, ale przynajmniej mają fajną stylówę ;) (42.37%) – nie uwłaczając oczywiście jakże rozbudowanym i głębokim przesłaniom Sadowego "mmm...". A jeśli chodzi o stylówę, to oczywiście kwestia gustownego fartucha ;3
2. … wywołują u mnie odruch wymiotny, patrzeć na nich nie mogę :((22.03%) – ...Cóż, nie od dziś wiadomo, że NaNaNa o karierze modelki może zapomnieć, ale biorąc pod uwagę, ile Cang ma już fangirl, trudno mi uwierzyć, że to druga najpopularniejsza odpowiedź... Pamiętajcie, drogie panie - Cang nie poleci na odruch wymiotny!
3. ... są świetni, chociaż to Niemcy ^^ (15.25%) - Ja, natürlich ;> Z pozdrowieniami zza wschodniej granicy, kochani sąsiedzi :D
4. … ani mnie ziębią, ani mnie grzeją. To kiedy wracamy do SS, HM albo Reiokyu? (15.25%) – Oby jak najprędzej; chcę zobaczyć Grimmjowa. Ale niestety "To nic, że wszyscy wiedzą, że to Grimmjow - niech sobie czekają" :(
5. … a kto to? Bleach skończył się dla mnie na Arrancarach i uziemieniu Aizena. (5.08%) – Minęli Fullbringerów, farciarze... ^^


Wedle tego, co możemy znaleźć w lipcowym wydaniu, Bleach Wiki najczęściej odwiedzane jest przez panie, które są świadome swojego talentu, jednak chatango odbiera im zapał do edycji. Mimo wszystko, na pewno nie edytowałyby one artykułów o Sternritterach, który chociaż mają niezłą stylówę, są porywający jak monologi Sado... Może za to chętniej wzięłyby się do pracy na temat opisywania nowych broni Ichigo, gdyby nie fakt, że sam ich widok kojarzy się im z filetowaniem ryby.

Ostatnia strona
Obrazek lipiec1

Dialogi by Baakamono



Obrazek sierpień

Jestem obrazkiem z mangi, ale... czuję się taki niepełnowartościowy :( Ktoś pozbawił mnie tekstu w "dymkach", a tyle mam do przekazania...

Może Ty wiesz, co postacie na mnie przedstawione mają do powiedzenia? Weź się za rozpisanie porywającego dialogu, a obrazek z wypełnionymi lukami ukaże się w następnym numerze, zaś Twoje imię (albo wikiowy nick ;)) zapisze się grubymi zgłoskami w historii.



Jesteś fanem lub fanką Komunikatu Seireitei? Masz pomysł na własną rubrykę? Chciałbyś/chciałabyś (niepotrzebne skreślić) wesprzeć szeregi naszej redakcji? Teraz masz szansę!
Wystarczy, że skontaktujesz się z redaktorem naczelnym - Sccq98 - poprzez e-mail lub wiadomość prywatną na chatango.
Daj szansę swojemu szczęściu i... Takie tam. Powodzenia! ^_^


Redakcja:







Kontakt:

• W sprawie listów od czytelników oraz obrazka z "Ostatniej strony" - propozycje składajcie tutaj, do 20. dnia miesiąca (musimy mieć czas na złożenie następnego numeru)

• W związku z sekcjami autorskimi - przez tablicę użytkownika autorów poszczególnych sekcji lub chatango

• Macie ochotę coś tu zamieścić? - piszcie na tablicy użytkownika współredaktorów lub na chatango

• Jeśli chcecie wyrazić ogólną opinię, nie bójcie się nas pochwalić w komentarzach pod blogiem :))

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.