FANDOM


Pewnie niektórzy się ze mną nie zgodzą, ale liczy się jakość, a nie wielkość ;) W tym miesiącu KS uszczuplony, bo część Redakcji ma wakacje. Tym samym wielkie dzięki ode mnie dla tej części, która jednak nie przepadła bez śladu i znaku życia. Zapełniliśmy luki, jak mogliśmy, efekt poniżej.

I jak widać w tym miesiącu KS znów na moim blogu, więc wiecie już, gdzie kierować żale ;))

PS. Czego nie dało rady dziś - będzie jutro.


Okladka7

Spis treści


Okładka
by Puzzzel
Punkt informacyjny
by Baakamono
2
Zakątek Społeczności
by RavenZuza, MikaKate, Crаsher
3
W tym miesiącu w mandze - czerwiec
by RavenZuza
4
Na żywo
by RavenZuza
5
Gotei 13 pod lupą
by RavenZuza
6
Po godzinachNowość
by Baakamono
7
Ludzie listy piszą...
by RavenZuza, Ankelime, Baakamono
8
Koteczek.bw
by Ankelime
9
Z ust wyjęteNowość
by Ankelime
10
Porozmawiajmy o...
by RavenZuza
11
Nieco z innej bajki
by Ankelime
12
CeBULA - Centrum Badania Upodobań Ludu
by Ankelime
13
Ostatnia strona
by Ankelime, RavenZuza
14


Punkt informacyjny
Nowo utworzone artykuły

Mareyo Ōmaeda
Marejirōsaburō Ōmaeda
540. THE SWORD FIVE
Juppon Jidanda Matsuri
Banzai Jidanda Matsuri
‎Bleach Original Soundtrack 3
Przyjaciółka Kaname Tōsena
541. THE BLADE AND ME 2
Kirikaze
‎542. THE BLADE IS ME
‎‎Kazuo i Kazuhiro
Straż Nimaiyi
‎‎Goteitaishi
Askin Nakk Le Vaar
543. Letters
‎Ichigo Kurosaki kontra Yoshino Sōma
Bitwa przeciwko Ryō Utagawie

Nowe galerie
‎Galeria:Loly Aivirrne
‎‎Galeria:Sentarō Kotsubaki
‎Galeria:Ryū Kuzu
Galeria:Młotogłowy Arrancar
Galeria:Mera
Galeria:Hiyosu
‎Galeria:Rikichi
‎Galeria:Sawatari
Galeria:Bazz-B

W LIPCU
urodziny obchodzą

6 - Wonderweiss Margela
7 - Nanao Ise
8 - Tatsufusa Enjōji
11 - Shunsui Kyōraku
15 - Ichigo Kurosaki
17 - Tatsuki Arisawa
18 - Tetsuzaemon Iba
25 - Tier Harribel
27 - Demoura Zodd
30 - Kensei Muguruma
31 - Grimmjow Jaegerjaquez

Chcesz być na bieżąco? Polub nas na Facebooku! ;)


Bleach Wiki

  • Czerwiec upłynął wyjątkowo pracowicie - być może to zasługa Kubo (nieoczekiwane zwroty akcji w mandze), lub pogody i zbliżających się wakacji.
  • W tym miesiącu udało nam się przegonić anglojęzyczną Bleach Wiki, jeśli chodzi o liczbę artykułów. Aktualnie mamy ich 8 więcej!
  • Nadchodzi konkurs! Wikia organizuje konkurs związany z tematyką mangi i anime. Wkrótce ma pojawić się więcej szczegółów, póki co odsyłam do tego tematu.
  • Artykułem lipca, goszczącym na głównej, został Kaien Shiba. Zapraszamy do dodawania propozycji i głosowania na artykuł sierpnia na tej stronie.
  • Na forum trwa dyskusja o dalszym losie Bleach Zapytaj - porzucić czy reaktywować? Wypowiedz się!
  • Warto wspomnieć o powrocie Adstraxa - tym razem pod nickiem Tragolipus. Szczegóły na jego blogu. Jak to powiedziała Ankelime - potwierdza się wikiowy dogmat, że z Bleach Wiki się nie odchodzi.
  • W rankingu WAM utrzymujemy się mniej więcej na tym samym miejscu. Tym samym zajmujemy 9. miejsce (stan na 30 czerwca) biorąc pod uwagę polskojęzyczne wiki. Nasze losy w rankingu można śledzić tutaj.
  • Wciąż, wytrwale i nieprzerwanie werbujemy do Gotei 4. Więcej o projekcie znajdziesz pod tym linkiem.



Manga i anime

  • 4 czerwca na półki w japońskich księgarniach trafił 59. tom mangi o wdzięcznej nazwie THE BATTLE, a na okładce Retsu (Yachiru) Unohana(yaaay!).
  • Dzień później, 5 czerwca, został wydany 28. tom w naszym ojczystym języku. Przypominam, że w lipcu brak tomu, ze względu na sezon urlopowy.
  • Anime nie ma i nie wiadomo kiedy będzie.

Zaprzyjaźnione Wiki
SAO Wiki Logo BFF Wakfu

60px-3160699.png Autor artykułu
Crаsher

60px-5444611.png Autor artykułu
RavenZuza

Zakątek Społeczności

Zakątek Społeczności to miejsce, w którym możesz przeczytać pojedyncze i wspólne dzieła użytkowników wiki oraz zapoznać się z fragmentami rozmów, prowadzonymi na naszym ukochanym chatango. Zapraszam do lektury.


OPOWIADANIE FORUMOWE DODA SIĘ JUTRO



NIEOGARNIĘTE WIERSZE CHATANGOWCÓW

Wiersz autorstwa Miki Kate Gotei 13


1. Oddział
Yamamota już nie ma,
kapitan Kyōraku drzema.
Chryzantema w kolorze purpury,
Ten oddział działa z mocą natury.

2. Oddział
Sui-Feng to pszczoła,
a wice kapitan udaje matoła.
Sasanka w ślicznym kolorze pomarańczy,
Tu się pracuje, likwiduje, tajni i walczy.

3. Oddział
Gin był szkoda go,
Staraj się Izuru Kiro!
Nagietek z tłem z rozpaczy,
Wrócił na miejsce Otoribashi

4. Oddział
Unohany nie ma?
Ale tu leczyć trzeba!
Goryczka w brązie jasnym,
Ten oddział jest więc ważnym.

5. Oddział
Aizen zdradził,
Momo chciał zabić.
Konwalia w bladym turkusie,
Shinji wrócił dzięki pokusie.

6. Oddział
Z Byakuyą na przedzie,
Bardzo dobrze się im wiedzie.
Kamelia w kobaltowo-niebieskim.
To oddział ze standardem szlacheckim.

7. Oddział
Komamura nimi włada,
jemu się nie da dogadać.
Z irysem w znaczeniu odwagi,
Bo potrzeba tutaj trochę magi.

8. Oddział
Wszyscy wybyli...
Bo mnie zobaczyli :)
Strelicja i róż, czemu nie wiemy
Więc więcej szkoda, nic nie powiemy.

9. Oddział
Kensei ziom pilnuje,
więc go Hisagi naśladuje.
Biały mak z tłem niepamięci,
super-wice Mashiro się tu kręci!

10. Oddział
A w nim Hitsugayka
Z nim Matsumato i szajka
Egoistyczny narcyz w ciemnej zieleni
Przy kapitanie mroźno i zero płomieni!

11. Oddział
Kenpachiemu przypisany,
z wicekapitanem adoptowanym.
Krwawnik symbolem walki w lawendzie,
Jak przez Yachiru się nie zgubi to przybędzie.

12. Oddział
Mayuri i te jego kłucie
Ma zabawę w jego instytucie,
Oset w kolorze oliwki jest stanowczy,
To jest przecież Instytut Technologiczny.

13. Oddział
Z chorym Ukitake,
Co ma "podwójną" drakę
Przebiśnieg z kolorem kasztana,
To jest oddział do patrolowania.

14. Oddział
Wcale nie istnieje
ale tak się tylko śmieję :)



Na koniec znowu troszkę wycinek z naszych jakże inteligentnych interesujących konwersacji na chatango.

Politbiuro tu było - jeśli nie znalazłeś któregoś z pożądanych cytatów, prawdopodobnie zawierał zbyt wiele odwołań do przedłużania gatunku, religii lub reklamował wdzięki jednego z chatangowców. W celu wyrażenia niezadowolenia z łamania wolności prasy, skontaktuj się z Ankelime.


4. Maja, 21:44

Puzzzel: Byłem u babci dzisiaj :D
Puzzzel: Pies obsikał jej kanapę i mama wrzeszczy na psa, a babcia ze stoickim spokojem: "Nie wrzeszcz, daj mu się wysikać" :D
RavenZuza: Bo pies też człowiek :D
Puzzzel: :D
Ankelime: :D
RavenZuza: Trzeba dać mu załatwić swoje potrzeby :D
Ankelime: Lepiej na kanapę, niż do kubka :D
Puzzzel: Moja babcia odpowiada na pytanie jeszcze lepiej niż mama :D
Puzzzel: Taka wersja 2.0 :D
RavenZuza: :D
Ankelime: Puzel, mówiłam już i podtrzymuję, chcę poznać Twoją rodzinę :D
Puzzzel: :D
RavenZuza: Ja też :D
Ankelime: Moja siostra może napisze o tym pracę mgr? :P
RavenZuza: Jego rodzina musi być zarąbista :D
Puzzzel: Kiedyś otworzyła na ulicy słoik oliwek :D
Puzzzel: Wylewając wodę na chodnik, przez rękę odcedzając oliwki :D
Puzzzel: Facet z roweru spadł :D
Ankelime: :D
RavenZuza: :D
Ankelime: Puzle nie biorą się znikąd :P
RavenZuza: Puzle biorą się z kosmosu :D
Puzzzel: Puzel nie pada daleko od pudełka :D
RavenZuza: Z planety "Kurosaki-kun" :D


10 minut i kilka sekund później

Sccq98: Wiecie, że Zaraki nosi opaskę na oku, bo jara się Cielem? :D
Puzzzel: :D :D :D
Puzzzel: To pamiątka z cosplay'u :D
Sccq98: :D


Minutę później

Sccq98: Gdzie trafiają sny, gdy się budzimy i ich nie pamiętamy?
RavenZuza: Do Soul Society.
Sccq98: Raven *-*
RavenZuza: Do głowy Mayuriego.
Sccq98: O nie D:
RavenZuza: Dlatego zbzikował.
Sccq98: ;(
RavenZuza: I zachowuje się jak czub.
Puzzzel: Scc, a czemu o to pytasz? :P
Puzzzel: Wasze sny trafiają do mnie :D
Puzzzel: I ja je oglądam w nocy :D
Puzzzel: Sccq, nie wiedziałem, że masz takie rzeczy w głowie :P
RavenZuza: To widziałeś moje owłosione stopy?
Puzzzel: A Raven to już w ogóle nie skomentuję...
RavenZuza: Fajnie :D
RavenZuza: A to, jak brałam ślub ze swoją przyjaciółką?
RavenZuza: Też fajnie :D
Puzzzel: Też :P
RavenZuza: I jak mnie gonił facet z siekierą :D
RavenZuza: I jak mi się pająki śniły :D
RavenZuza: I scena z HP :D
Sccq98: Raven, też Ci się śnił koleś z siekierą? :D
RavenZuza: Tak, gonił mnie.
Puzzzel: A Sccq śnił o Remku :P
Puzzzel: Z siekierą :P
RavenZuza: A chwilę wcześniej mi psa samochód przejechał.
RavenZuza: Niefajny sen :(
Sccq98: :|
Puzzzel: Mi się śniło, że rozbiłem samolot prezydencki :D
Sccq98: xDD
Puzzzel: Wina puzla :D
Sccq98: A jak :D


5. Maja, 12:20

Sccq98: Kto z Bleacha pociąga Cię najbardziej? - Centrala 46 pociąga mnie do odpowiedzialności karnej.
Sccq98: Puzel mnie rozwalił xD


6. Maja, 12:16

Ankelime: *.*
Puzzzel: Ank, te oczy są apropo tego, że Sccq idzie pod prysznic? :P
Puzzzel: No no...
Ankelime: Nie akurat.
RavenZuza: :D
Puzzzel: Akurat? :P
Ankelime: Sccq jest za niewinny na takie oczy :P
Puzzzel: Dobra dobra :P
Puzzzel: Jeszcze się zobaczy :P
Puzzzel: W lesie :P
Ankelime: Takimi oczami strzelam z facetów tylko do Crasha.
Ankelime: Puzel, Ty do lasu nie jesteś zaproszony :P
Puzzzel: Wiem :D
Ankelime: O fu*k, do Ponego też takimi strzelam :O
Ankelime: :D
RavenZuza: :D
Puzzzel: :D :D
RavenZuza: Ja nie strzelam oczami do nikogo :P
RavenZuza: Mam tylko jedną parę :P
Ankelime: Rav - może i dobrze.
RavenZuza: Szkoda marnować na facetów :P
Ankelime: Bo jak oddadzą...
Ankelime: Rav - święte słowa, ja mam raczej pół pary :P
Puzzzel: Odchodzą i przychodzą :D
RavenZuza: Gałki oczne?
Puzzzel: Jak pieniądz w gospodarce :D
Puzzzel: Musi krążyć :D
RavenZuza: Ode mnie nie odeszły jeszcze :D
RavenZuza: Moje gałki :D
Puzzzel: :D
RavenZuza: OMG, co za rozmowa :D
Ankelime: Moja jedna - wredna - się zbuntowała.
Ankelime: To przez tego gwoździa :P
Puzzzel: I nie masz oka? :P
Puzzzel: Tylko szklane oko? :P
RavenZuza: Bo robiłaś z nią ten teges :D
Ankelime: Nie mam soczewki :P
Puzzzel: Ank, weź noś opaskę :D
Ankelime: :D
Ankelime: I tak faceci obchodzą mnie szerokim łukiem :D
Puzzzel: Jak zdejmiesz, to Reiatsu popłynie :D
Ankelime: :P
Puzzzel: Ank, czekaj na konesera :D
Ankelime: :D
Ankelime: Czemu wydaje mi się, że może być dewiantem? :O
Puzzzel: Bywa? :D


Tego samego dnia, 2:55

Anon: A powiesz mi jak idzie "Zdrowaś Raven", bo jestem nowym wyznawcą Twej wiary ;(
RavenZuza: Zdrowaś Raven, cudów pełna. Bądź pochwalona na wieki. Zbaw nas ode złego. Daj nam o co prosimy i bądź naszą opiekunką teraz i na wieki.
RavenZuza: Wybacz za opóźnienie, net wywalił.
RavenZuza: Mój dostawca nie jest wyznawcą Ravenizmu ;(


7. Maja 14:04

Puzzzel: Że to jest wielka boska Ank, na którą nikt nie jest godzien spojrzeć :P
Puzzzel: Właśnie że to jest twoja liga :P
Kozakdowoza: Nawet nie mówiąc serio :P
Kozakdowoza: Ank jest stara jak gandalf :P


8. Maja 10:14

HanaYumi5: Jest szansa, że "Pod Kapeluszem Urahary" będzie w następnych KS-ach?
RavenZuza: Hana, jeśli będą jeszcze inne odpowiedzi. Bo niestety zainteresowanie było znikome ;(
HanaYumi5: ;( Bardzo podoba mi się ta rubryka.
HanaYumi5: Miałam napisać komentarz pod KS-em... Może dzisiaj będę miała trochę czasu.
RavenZuza: Jeśli napiszesz, będę przeszczęśliwa :D
UlquiorraCifer99: Trzeba było zrobić "Pod Czapeczką Shinjiego" :P
UlquiorraCifer99: Albo
UlquiorraCifer99: "Pod Warkoczem Unohany"
UlquiorraCifer99: Lub
UlquiorraCifer99: "Pod Brodą Yama-ji"
UlquiorraCifer99: Albo
UlquiorraCifer99: "Pod Koroną Mayuriego"
UlquiorraCifer99: Lub
HanaYumi5: No to się postaram. :) Czego się nie robi, żeby Wielebna Raven była szczęśliwa :D
HanaYumi5: Ulq, "Pod Loczkiem Aizena"
HanaYumi5: :D
UlquiorraCifer99: "Pod Wąsikiem Hachiego"


Godzinę później 11:04

RavenZuza: Katagiri chyba wynajmują jako zawodową płaczkę.
RavenZuza: Ciągle ryczy, CIĄGLE.
Ankelime: Dlatego Uryū nie jest wesołkiem :P
RavenZuza: :D
RavenZuza: Jak widać :D
RavenZuza: A Katagiri to na pogrzebach wynajmują jako płaczkę :P
RavenZuza: Ubiera się na czarno, nosi zawsze kok i ciągle ryczy :D
Ankelime: Może teraz zacznie się ubierać na biało :P
Ankelime: Żeby nie dołować Ryū-chan :P


4 godziny później... 15:02

Ankelime: Ja idę łapać Słońce :P
RavenZuza: Pani Kapitan...
Ankelime: Jestem blada jak... tyłek White'a :D
Ankelime: A nie, on był czarny :P
RavenZuza: Pani powinna zachęcać do edytowania, a nie zwalać na adminów :P
Ankelime: Zachęcam, zachęcam.
RavenZuza: Ja jestem jak lico Gina, a jakoś się nie chwalę :P
Ankelime: Ale miałam se dać na wstrzymanie, a nadal jestem tu po parę godzin :(
RavenZuza: Ank, bywa :P
RavenZuza: Do roboty, taichō :D
Ankelime: Wiesz, lico Gina to przynajmniej powód do radości :P
RavenZuza: Trzeba Isshina, i Masaki, i Ryśka zaktualizować :P
RavenZuza: I Katagiri :D
Ankelime: Trzeba :D
RavenZuza: Ank, to idź na solarkę :P
Ankelime: A rozdział sobie może wezmę do edycji.
Ankelime: Solarka? Fee.
RavenZuza: Wyjdziesz pomarańczowa jak włosy Ichigo :D
Ankelime: Słońce!!
Ankelime: Idę trawnik kosić - i uszczęśliwiać meneli pod sklepem obok widokiem swoich bladych nóg :D


Kolejne 4 godziny... 19:33

Puzzzel: Pony, zmień na Masaki :D
Puzzzel: I daj podpis: "Natura czy silikon?".


I następne dwie...

Ankelime: Jestem stara :|
Ankelime: Za moich czasów nie wynaleziono puczucia humoru :P
Puzzzel: Za moich czasów nie wynaleziono granic moralnego zachowania :D
Crasher1996: Za moich czasów... Dobra, nie wiem :D
Ankelime: Ciekawe czego brakowało w czasach Crasha :P
Sccq98: Za moich czasów niestety wynaleziono głupotę x_x
Ankelime: Scc - to jakaś sugestia? :P
Sccq98: Taichō, nic oprócz marudzenia na egzystencję w gimnazjum.
JulieLamaJordan: Za moich czasów były jeszcze Szoko Tubki :(
Crasher1996: Szoko Tubki~!
Crasher1996: Kocham <3
JulieLamaJordan: Ja też <3 Ale już ich nie ma :(
Puzzzel: Prezerwatyw brakowało :P
Puzzzel: I Crasher gwałcił na potęgę :P
Ankelime: Idę stąd, żeby mnie nie zbanowali :P
Crasher1996: Zjadłbym Szoko Tubkę.
Crasher1996: Boże, jak ja bym ją zjadł!!!
Crasher1996: Kurna!
Crasher1996: Dajcie mi Szoko Tubke!
Ankelime: Zjedz Puzla :P
Crasher1996: Puzel to nie Szoko Tubka :(
RavenZuza: Za moich czasów były jeszcze te małe czekoladowe gwiazdki :D
Crasher1996: Przestańcie!
Crasher1996: Za moich czasów też i robicie mi apetyt!
Puzzzel: Za moich czasów była Mamba :D
Ankelime: Za moich czasów jedliśmy surowe mięsa :D
JulieLamaJordan: Za moich chyba nie :/ xD
Crasher1996: Ank, co ty, Wiking? :D


10. Maja 16:15

RavenZuza: Idę do okna!!!
Puzzzel: Skacz :D
Ponurak: Budyń <3 Idę sobie zrobić budyń <3
RavenZuza: Nie krzyczcie "skacz", bo się będę śmiała.
Paviola: Długo ci to zajmuje, Raven...
Ponurak: Taki budyniowy <3
Ponurak: Z budyniem <3
Puzzzel: Skacz!
RavenZuza: Skąd ja wiedziałam, że to powiesz, Puzlu... -.-
Paviola: Okej...
Puzzzel: :D


Jakiś czas później, ok. 19.00

RavenZuza: I to wszystko dlatego, że Yama zostawił Yhwacha dla Króla Dusz... <wzdycha filozoficznie>
RavenZuza: Romanse rządzą światem...
RavenZuza: Puzlu, ja mówię o romansie między Yamamoto a Yhwachem :P
Puzzzel: Aaaa... :D :D
RavenZuza: I o tym jak Yama zdradził Yhwacha z Królem Dusz :P
Vandenmax: Nekrofilski?
Vandenmax: Chyba, że sprzed 2000 lat.
RavenZuza: I dlatego Yhwach chowa urazę do Yamy :P
RavenZuza: I do Shinigamich :P
RavenZuza: I stąd ta cała wojna pomiędzy rasami :P
RavenZuza: Bo Yama za dużo testosteronu miał i jeden mu nie wystarczył :P
RavenZuza: A potem pewnie jeszcze Shunsuia molestował :P
RavenZuza: Dlatego on tak często pije :P
RavenZuza: Zalewa traumę z dzieciństwa :P


Tego samego dnia... nocy? 1:48

Crasher1996: Łydki Crashera, zapał Puzla, oplute piersi Raven, opalenizna Ank, wiedza Ponego, złączcie się i rozdzielcie, Bakudō no Nieskończoność: Puzel!


12. Maja, 7:29

RavenZuza: Quincy to ZUO.
RavenZuza: Ale i takich w mandze teraz nie ma.
RavenZuza: Więc są nie na czasie :P
Sccq98: Nie ma? :D
Sccq98: A Katagiri, Masaki i Ryūken? :D
Sccq98: I jego matka-choleryczka? :D
RavenZuza: Matka Ryūkena to chyba najnormalniejsza Quincy tam :P
Sccq98: :D
Sccq98: Nie wykluczam :D
RavenZuza: Ryūken uzależnia swoją przyszłość Quincy od humoru, raz jest na nie, raz na tak.
Sccq98: Dobre :D Gdzieś to wykorzystam xD
RavenZuza: Katagiri jest histeryczką, która CIĄGLE płacze. Chyba ją jako płaczkę na pogrzebach wynajmują, bo: a) ubiera się na czarno; b) ciągle ryczy; c) ciągle ma ten poważnie spięty kok.
RavenZuza: Masaki je, je i jeszcze raz je. I zapomniałam o jedzeniu :P
RavenZuza: Na dodatek podnieca się tym, że dorosły facet, który pracuje z MATSUMOTO, widział jej cycki.
RavenZuza: No sory, tylko matka Ryśka jest w miarę normalna :P
RavenZuza: A raczej najmniej normalna :P


13. Maja, 18:18

Puzzzel: No co, nie mogę być już wredny? :D :D
Sccq98: Możesz ratować mniejszości o obniżonym poziomie intelektualnym :D
Sccq98: Ewentualnie wieloryby~.


Jakieś 2 i pół godziny później

KingaQwerty: Jakie to smutne było, jak L umarł ;(
Ziuta006: ;(
KingaQwerty: A jak Raito umarł jest jeszcze gorzej ;(
Ziuta006: Chociaż rozbawiła mnie mina Light'a, to nie była mina zwycięscy, to była mina pt.: "Sprzedam wszystkie Twoje rzeczy na Allegro" xD


Niecałą godzinę później

RavenZuza: Dobra, ja lecę sprzątać, za pół godzinki wrócę :P
Ankelime: Ok - leć, byle nie za wysoko :P


Ponad godzinę później

RavenZuza: Zabiłabym z radością.
RavenZuza: Tylko czekam na okazję, aby zrobić to bez dowodów wskazujących na mnie :D
Ankelime: Raven, ale kiepskie mamy warunki lokalowe w zakładach karnych :|
RavenZuza: Ank, ja chcę zabić, nie wsadzić do więzienia.
Ankelime: Więc lepiej, żebyś to dobrze zaplanowała :D


Minutę później...

Puzzzel: Bóg i kara to przeciwieństwa :P
Puzzzel: Nie widzę związku :P
Ankelime: Puzel - w życiu spotyka się tylu ludzi, że można uwierzyć w przenoszenie się głupoty drogą kropelkową :|
RavenZuza: :D
Puzzzel: Tak, to prawda :P
RavenZuza: Ank, weź już przestań :D


18. Maja, 12:52

Anon: Ishida mądry. Pewnie się dołączył, aby ich jak Hans Kloss rozpracować od środka! :D
RavenZuza: Anonku, pewnie tak :D
RavenZuza: Ewentualnie to przejaw buntu przeciwko tatusiowi :D


19. Maja, 15:18

Sccq98: A teraz będzie Hinamori~.
Sccq98: Puzel się ucieszy~.
Sccq98: Ravcia się ucieszy~.
Sccq98: Ja się ucieszę~.
Sccq98: Może reszta też się ucieszy~.
Ponurak: Ponurak się nie cieszy, ale to Ponurak - ma prawo się nie cieszyć.
RavenZuza: Pony się nie cieszy, a Baakamono?
RavenZuza: Baakuś się cieszy?
RavenZuza: :P
Sccq98: :D
Ponurak: Baakamono to głupek, głupcy się nie cieszą.
RavenZuza: Pony, zaraz walnę Cię z dyńki :P
RavenZuza: Głupcy zawsze się cieszą :P
RavenZuza: W końcu "ciesz się jak głupi do sera" :P
Ponurak: Ser? :D
Sccq98: SER!? :D :D :D


20. Maja, 21:12

Puzzzel: Idę na angielską BW zrywać tam azbest za najniższą płacę :D
RavenZuza: Jestem tam ambasadorką o.O
Puzzzel: Kto idzie ze mną? :D
RavenZuza: Puzlu, jasne, już lecimy :P
Puzzzel: Też chcę pracować w ambasadzie :D
Puzzzel: Będę konsultantem do spraw alkoholowych :D
Puzzzel: I ogólnokulturalnych, ale to się sprawdza do picia :D
RavenZuza: A nie do spraw raczenia się melisą? :P
Ankelime: Nie będę Cię odwiedzać w pierdlu :P
Puzzzel: Będziemy pogłębiać stereotypy :D
Kozakdowoza: Ank, sama będziesz w pierdlu :P


21. Maja, 1:18

RavenZuza: Pa :D
RavenZuza: Miłych snów :D
SzogunPLI: Dobranoc.
Paviola: Wzajemnie :D
Paviola: Dobranoc anonki, śpijcie dobrze i długo, byście zdrowo rosły i się dobrze uczyły.


2 minuty później

Paviola: Raven by nie było? ;)
Paviola: Raven musi być :D
Anon: Raven jest wszędzie :P
Paviola: Sprawdzę w zlewie, zw :D
Anon: To w końcu Super-Hiper-Mega-Tajcioł :)


22. Maja 16:04

Puzzzel: Kensei ma pas z klamrą? :P
Puzzzel: Chyba już przegięcie.
RavenZuza: No cóż... klamra nie klamra, grunt, że mu gacie nie spadają :D


5 minut później

RavenZuza: Przemokłam do suchej nitki :D
Ponurak: To Bankai Sasakibe, nie martw się.
Puzzzel: Może Pan Wielki Pies rozmnożył się przez pączkowanie i ze swojego ucha wyodrębnił Komamurę? :P
RavenZuza: Puzlu... :D


50 minut później, czyli awantura o Basię Psa

Kozakdowoza: Wiem! Ten wielki psiak to matka Ichigo po przybyciu do SS!
RavenZuza: :D
Kozakdowoza: Albo matka Tōsena, całkiem podobni z pyska :P
RavenZuza: :D


22. Maja 21:29


Sccq98: Wróżka Salomea wysłała do mnie SMS'a; pisze, że wie, co sprawi mi szczęście.
Sccq98: I chwilę później mama przynosi mi mangę O_O
Paviola: :D


Niecałe 5 minut później...

LooneyM: Sakura w życiu nie dorówna Tsunade.
Paviola: Raven, ale wiesz.
Sccq98: Ylu, ona była zbyt podjarana Chakrą Sasuke :D
RavenZuza: Loony, mówię, ona jest za głupia na to :D
LooneyM: ... Nie pod względem piersi ^^
Sccq98: Ylu, rozmiarem na pewno :D
LooneyM: :D
LooneyM: Ogólnie Sakura jest straszna.
Paviola: Nawet Scc się włączył w rozmowę o piersiach...


10 minut później, czyli pracowita środa...

Sccq98: This Chakra is... ALZANINO.
Kozakdowoza: Rav.
Sccq98: This Chakra is... KOZAK.
Paviola: Scc, a jak wygląda Twoja chakra?
Sccq98: Taka strzelająca konfetti i nyan catami :D
Paviola: Bardziej myślałem o Ramen, ale to też niezłe :D
RavenZuza: Ja? :)
LooneyM: Moja Chakra to wyrzygana tęcza.
RavenZuza: A moja to spaczone poczucie humoru :D
RavenZuza: Co ja? :D
Paviola: Loo, aż tak źle?
Sccq98: This chakra is... REJWEN!!
Paviola: A jak wygląda Chakra Ponego?
RavenZuza: Różowa czapeczka!
Paviola: Dokładnie.
Sccq98: Ylu?
Sccq98: This Chakra is... yours? :D
Sccq98: Ylu?
Sccq98: This Chakra is... your cat?


Jakieś 15 minut później, bez komentarza...

RavenZuza: Ja w sierpniu będę sprawdzać, czy można zabić takiego jednego Pana :D
Sccq98: Raven chce mnie złożyć w ofierze ;(
Sccq98: KU SOBIE ;(
Paviola: Wiesz co?
Paviola: Puzla chce.
RavenZuza: Scc, nie ciebie :P
RavenZuza: Ty będziesz robił za dziewicę kąpiącą się we krwi z tego pana :D
Puzzzel: Spróbuj :D
Paviola: :D
Sccq98: Yaay, zawsze chciałem być rytualną dziewicą~!
Paviola: Czy tyle krwi wystarczy? I czy Scc jest dziewicą? ;)


Kolejne 15 minut później, czyli jak doprowadzić korektora do szału

Sccq98: Raven, a Paviola Cię nie wyznaje :@
Sccq98: Spalimy go na stosie?
Sccq98: :D
Paviola: Słucham?
RavenZuza: Paviola jest głupi i ma wszy :D
Paviola: ...
Paviola: Nawet nie wiem o co chodzi...
RavenZuza: Metoda na pozbycie się wszy - wyznawaj Raven!
Sccq98: O wyznawanie Raven :D
Paviola: Nadal nie kumam :P
RavenZuza: Paviola, czcisz mnie?
Sccq98: Wierzysz w Raven?
RavenZuza: Jestem Twoim SUPER-HIPER-MEGA-TAICHŌ?
Paviola: Oczywiście, Raven-chan :D
RavenZuza: :D
Sccq98: No to czcisz Raven :D
Sccq98: Więc jesteś mądry i nie masz wszy :)
RavenZuza: To nie jesteś głupi i nie masz wszów/wszy :D
Sccq98: Witamy w szeregach wyznawców :D
RavenZuza: Wszów lepiej brzmi :D
Paviola: Fajnie :D
Sccq98: Wiedziałem, że wybierzesz dobrą ścieżkę :D
RavenZuza: Scc?
Sccq98: Tak?
Paviola: A kto jeszcze należy do wyznawców Raven?
RavenZuza: Paviola, prawie wszyscy :D
RavenZuza: Scc, ty decyduj :P
Paviola: Jak zwykle ostatni...
RavenZuza: Paviola, jeszcze Szoguna namawiamy :D


Dosłownie kilka sekund później..., po zmarłym korektorze pałeczkę przejął nowy

Puzzzel: Czy do prezentacji "Konflikty na świecie" mogę dać różowe tło? :P
Sccq98: Obojętne~. Daj - im więcej, tym lepiej :D
RavenZuza: Możesz :D
Sccq98: Puzlu, daj :D
Puzzzel: Na taką odpowiedź liczyłem :D
Puzzzel: Zw :D
Sccq98: I umieść zdanie o wojnie z Yhwachem!
Sccq98: Koniecznie!
Sccq98: Bezwarunkowo!
Sccq98: Zamieszczaj je tam!
Sccq98: Już!
Sccq98: Natychmiast!
Sccq98: Zamieszczaj, albo oddaj fartucha!


Priv Raven 13:37

Paviola: Z moim psem wszyscy mogą robić co chcą, nawet obcy ludzie :D
RavenZuza: No to obronny pies to to nie jest :D
Paviola: Ojciec mówi o nim, że jest zaczepno-obronny, on zaczepia, a jego trzeba bronić :D


24. Maja, 15:36

Puzzzel: Ja nie mam z tym problemu :D Chyba jedyna rzecz, jaką potrafię przyjąć jak mężczyzna jest ocena niedostateczna :D
RavenZuza: A jakby Ci dziewczyna powiedziała, że jest w ciąży, to byś spie***ał, gdzie pieprz rośnie :P
Puzzzel: Raven, taka sytuacja jest niemożliwa :P
RavenZuza: Puzlu, wszystko jest możliwe :D
Puzzzel: NIGDY nie doprowadziłbym do czegoś takiego :P
RavenZuza: Jasne, a mi czołg po gałce ocznej jeździ :P
Puzzzel: Raven, uwierz mi, że to jest bardzo mało prawdopodobne :D
RavenZuza: Ale jest :P
RavenZuza: Odrobinę, ale jednak :P
Puzzzel: Procentowo to oscyluje w granicach 0,000000000001%.
RavenZuza: 02% :P
RavenZuza: Aż taki zły nie jesteś, jakaś Cię w końcu usidli :D
Puzzzel: Kto usidli? :D
RavenZuza: Jakaś piękna women :D
RavenZuza: Lub jakaś niepiękna women :D
Puzzzel: Raven, niemożliwe to jest :P
Puzzzel: Ja trzymam zbyt duży dystans :P
Puzzzel: Musiałbym oszaleć :P
RavenZuza: Jak się zakochasz, to inaczej powiesz :P
Ankelime: Puzel - tabletka GHB... i nawet nie będziesz wiedział :P
RavenZuza: Taichō :D
RavenZuza: To było piękne :D
Ankelime: To wpływa tylko na pamięć, nie na inne reakcje organizmu :P
Puzzzel: Raven, mówiłem Ci, że to niemożliwe i już :P


Jakiś czas później, 23:22

Puzzzel: Raven, a czy ja mówiłem, że ja będę coś robić? :P
Puzzzel: Oni się między sobą leją :P
Ankelime: A jutro w "Głosie Szczecina" nekrolog Puzla.
RavenZuza: Puzlu, kochanie, nie gadaj takich durnot :P
Puzzzel: Raven, przyjedź, to zobaczysz :P
Ankelime: "Zginął ubity puszką po Żywcu" :P
Puzzzel: Ja tu nie mówię o sobie :P
RavenZuza: :D
Puzzzel: Ja do nich nic nie mam, ale oni sami się leją ze sobą :D
Puzzzel: A jeśli o to chodzi, to ja wracałem w półlitrowym Frugo :D
Puzzzel: To jest lepsze niż puszka :D
Puzzzel: A radiowozy nie przejeżdzają, żeby wyrobić kilometry na liczniku, tylko do tej pijanej hołoty :P


25. Maja 3:43

Puzzzel: Kozak, ja nie muszę mieć Bankai :D
Puzzzel: Ja mam coś innego :D
Kozakdowoza: Ty nic nie musisz :P
Kozakdowoza: Ty już najlepiej nie oddychaj :P
Puzzzel: :D


Tego samego dnia o bardziej ludzkiej porze, 16:30

Ziuta006: Dobra zupka.
Ponurak: Przeczytałem "dobra dupka" x_x
DzagerDzagerJow: Raven, 13 tomów nazbierałam i stwierdziłam, że wydarzenia się już kupy nie trzymają x.x
Ziuta006: xDDDDD
Ponurak: Ach, stary i ślepy Pony.


20 minut później

RavenZuza: Że CSS to sama wiem, ale nie wiem jak =.=
RavenZuza: No ja z wami nie gadam =.=
RavenZuza: Nic się wiedzą nie podzielicie.
Ponurak: Gdzie Ci to zrobić? :P
Crasher1996: Rave ja też :D Dlatego mam mojego murzyna, Ponego :D
Ponurak: Spadaj, Crasher :P


Ja już nie liczę, 19:05

Ponurak: JJ.
Xardas190: Myślę, że się dogadamy xD
Crasher1996: Poznaj mojego murzyna, Pon-Pona :P


Umiejętność liczenia powróciła - 10 minut później

Crasher1996: Jestem pedantem, muszę się myć :P
RavenZuza: Crasher, w bajorze? :P
Ponurak: Znowu kłopoty z czytaniem.
RavenZuza: Pony, co znowu? :D
Ponurak: "Jestem pedałem" x_x


28. Maja, 19:06

Szczurek1: Po kiego z Ichigo zrobili kundla? ;(
Paviola: Bo myślał, że jest fajny :P
RavenZuza: Bo mu ogon dorósł i Kubo chce to wyjaśnić.
Szczurek1: Eh... Ale Shinigami i Quincy, to się cholera nie krzyżuje.
RavenZuza: I dlatego robi mu różnych przodków, abyśmy się nie zdziwili, jak okaże się, że jego prababcią jest Komamura :D
Paviola: Ta, bo Ichigo jeszcze nie był Sayaninem, ale to się zmieni :D
Ziuta006: Okaże się, że Truskawka jest bratem Naruto :P
Szczurek1: Jak był w połowie Hollowem, to jeszcze wyglądał zarębiście.
FunnyToraChan: Ichigo, mieszanka wszystkiego.
Ziuta006: Koktajl truskawkowy :P
Paviola: :D
FunnyToraChan: Z odrobiną marchwi.


Prawie 4 godziny później

RavenZuza: Mama mnie woła, zw :(
Paviola: Ok, Puzel?
Paviola: Puzel-kun?
Paviola: Puzel-chan?
Paviola: Puzel-san?
Paviola: Puzel-sama?
Paviola: Puzel-dono?
Puzzzel: ???????????????
Paviola: Idź spać, bo rano trza wstać :P
Puzzzel: Co? :P
Puzzzel: O 22 mam iść spać? :P
Puzzzel: Pogrzało Cię? :P


20 minut później

RavenZuza: Mówiłam już, że nie mam myszki ;(
RavenZuza: A na padzie się nie da tak szybko ;(
Sccq98: Aa~, myślałem, że chwilowo~.
Puzzzel: Raven, to mogłaś mówić, ja mam 3 :D
Sccq98: Krzysiu, poślij Ravci mewą ekspresową ;)
Puzzzel: Ale mewy nie mają licencji na przewożenie sprzętu elektronicznego :P
RavenZuza: Puzlu, a masz na wejście USB?
RavenZuza: Czy z wtykiem myszkowym?
RavenZuza: :P
Puzzzel: Mogę ci wysłać 10 kilo kokainy, ale nie myszkę czy klawiaturę :P
Puzzzel: Takie przepisy :P
Sccq98: Kokaina?
Sccq98: Jednorożce?
Puzzzel: Nie, nie poradzę :D
Puzzzel: Nie jednorożce :P
Puzzzel: Tylko nosorożce :P
Sccq98: Nosie~ <3
Paviola: Jeśli Puzel, to w grę wchodzą tylko słonie :D


Tego samego dnia, 23:00

Sccq98: Poszłaś sobie ;(
RavenZuza: Wywaliło mnie ;(
RavenZuza: Przepraszam ;(
Paviola: Wywaliło Raven-chan (jak zawsze).
RavenZuza: Moja wina, mea culpa ;(
Ankelime: Złośliwość rzeczy martwych :P
RavenZuza: Dokładnie.
Ankelime: Rav - kobieta nigdy nie przeprasza.
Ankelime: I tak wina Puzla :D
Paviola: :D
RavenZuza: Ank, zapamiętam, dziękuję :D
RavenZuza: Za radę :D
Ankelime: Ależ proszę :P
Ankelime: Solidarność jajników :D
RavenZuza: :D
Ankelime: Jestem chyba przemęczona :P
Ankelime: FF mnie wykańcza :D
Paviola: Scc, solidarność jajników nas przerasta, bo w skali jest nas 2 do 3 :D


30. Maja, 19:05

Puzzzel: W naszej redakcji panuje stres, a powinna panować miłość, melisa i wolny hipisowski seks bez zobowiązań :D
Crasher1996: Puzel z tym ostatnim się zgadzam :D


Około 40 minut później

Puzzzel: Mam przeczucie, że zaraz stanie się coś głupiego i wszyscy zwalą winę na mnie :D
Puzzzel: Jak zwykle zresztą :P
Ponurak: Więc radzę Ci się przymknąć :P


Tego samego dnia, 22:04

RavenZuza: Ciągle pada, asfalt ulic jest już mokry jak brzuch ryby...
Sccq98: Asfalt? A co mają do tego Vandenreich?
Szczurek1: Raven, jaka poezja...


7. Czerwca, 22:25

Ankelime: Julie - za co sprzedałabyś własną matkę? :D
JulieLamaJordan: Moja mamusia jest bezcenna.
Sccq98: <3
JulieLamaJordan: Nie sprzedałabym jej za cały świat xD
Ankelime: Łeee :D
DzagerDzagerJow: Łe :>
JulieLamaJordan: Mało hot odpowiedź.
JulieLamaJordan: Ale trudno xD
Puzzzel: To zależy od kursu niewolników.


4 minuty później

DzagerDzagerJow: Hauru~. Dlaczego ludzie nas nie rozumieją?
HauruTenZboczeniec: Najwyraźniej są zbyt głupi, aby pojąć to, czego od nich oczekujemy. Ludzie to tylko worki mięsa, czasem zdarza się, że posiadają emocje.
Crasher1996: :D


8. Czerwca, 12:18

Sccq98: Paviola, opowiesz Puzlowi o depilacji~.
Sccq98: I destylacji~.
Sccq98: I kastracji~.
Sccq98: I akrobacji~.
Sccq98: I inflacji~.
Paviola: Puzel, rozumiesz w ogóle te 4 terminy? :D
RavenZuza: I innej nacji :D
Puzzzel: Sccq, to masz dziurę na papierosa :D
Puzzzel: A pomoga Ci to w gwizdaniu? :D


Tego samego dnia, 14:15

Zyriusz: "Kuro" to po jap. "Czarny", a "Saki"?
Ponurak: "Półwysep".
Zyriusz: "Saki"?
Ponurak: Tak.
Ponurak: "Saki" - "Półwysep".
Zyriusz: Mroczny Półwysep.
Ponurak: Czyli wychodzi nam: "Ten, który chroni Czarny Półwysep".
Zyriusz: XD.
RavenZuza: On się naprawdę dziwnie nazywa.
RavenZuza: Przecież to krzywda dziecku zrobiona tak, że bardziej nie można.
Ponurak: A Karin z kolei to "Letnia Gruszka Czarny Półwysep".
RavenZuza: Już przez kolor sierści ma przekichane, a co dopiero z takim imieniem i nazwiskiem.
Ponurak: Z Czarnego Półwyspu?
Ankelime: Ja jestem "Łaską tego Kraju" :P
Ankelime: Pony - a Przemysław jest "przemyślny" - "mądry", czy od czego?
Ponurak: Nie mam pojęcia.
Ponurak: A od "Sado" oznacza "Herbatkę" - jakieś powiązania z Aizenem~?
Ankelime: :D
Ankelime: Jak?!
Ankelime: Imię jest baaardzo ważne.
Ankelime: Anna od Hannah - "łaska" :P
Ponurak: W Polimatach było, że "sław" oznacza "sławny" w czymś, więc Przemysław - "Sławny w przemyśle"?


Jakiś czas później, 18:25

Ponurak: *_*
Ponurak: Da się takie coś kupić na allegro?
RavenZuza: :D
RavenZuza: Boję się, że nie :(
Puzzzel: Nie ma :D
Puzzzel: Ale możesz kupić na czarnym rynku :D
Ponurak: Masz tam jakieś znajomości?
Puzzzel: Mam :D
Puzzzel: A co chcesz kupić? :D
Ponurak: Weź mi załatw.
Ponurak: Płacę podwójnie.
Puzzzel: Ale co? :D
RavenZuza: Pony? :D
Ponurak: Pony Note.
RavenZuza: Wstawimy to na główną DNW? :D
Ponurak: :D
RavenZuza: Tak dla absurdu? :D
Puzzzel: Podwójnie? :D
Puzzzel: Nie stać Cię :D
Puzzzel: Masz tylko jedną duszę :D
Ponurak: Na 1. kwietnia :D
Ponurak: Jestem obrzydliwie bogaty :D
Puzzzel: Ewentualnie możesz jeszcze oddać fartucha :D
Puzzzel: I wtedy stoi :D
Ponurak: Pożyczę...
Ponurak: Od Yhwacha.
RavenZuza: Kurde, 1. kwietnia wiesz za ile jest? :(
Ponurak: Rav, cierpliwości, a efekt będzie genialny :D
Puzzzel: Po co Ci 1. kwietnia? :P


Jakiś czas jeszcze później..., 20:28

Ankelime: Prawo Trzykrotnego Czarnego Charakteru - każdy czarny charakter jest trzy razy ciekawszą postacią, wygląda trzy razy lepiej i żyje trzy razy krócej niż bohaterowie pierwszoplanowi.
Ankelime: Aizen *-*
Ankelime: Z tym życiem się zobaczy :P
RavenZuza: Gin *.*
Paviola: Gin.
Paviola: Grimm.
RavenZuza: Akurat u niego się zgadza.
LooneyM: Madara...
LooneyM: Jest wskrzeszony ^^
RavenZuza: U Grimma prawie też :P
Ponurak: Tōsen? ^^
RavenZuza: Pony...
Ponurak: Tak żeby mu smutno nie było.
RavenZuza: Zgwałciłeś moją świadomość.


Jakiś czas jeszcze jeszcze później..., 23:07

Sccq98: Puzlu, był Pony? Gadałeś z nim? :D
Puzzzel: Pony kupił nowy panel w Castoramie :P
Bartd94: Puzlu - to deska klozetowa po tuningu :P


Niecałe 10 minut później

RavenZuza: ;(
Ankelime: Rav - nie rycz.
RavenZuza: ;(
Ankelime: Ja tu puzluję :D
RavenZuza: ;(
Paviola: Puz, a karta?
Puzzzel: Raven, tylko Sccq może ryczeć :D
RavenZuza: ;(
Puzzzel: On ma takie pozwolenie :D
Bartd94: Ank, Raven płacze, Twoja wina :<
Ankelime: Widzisz, nie wyj.
Ankelime: Wina Puzla.
Puzzzel: Bardzo dobrze puzlujesz, Aniu :D
RavenZuza: Jestem jego mamą, też mogę ;(
Ankelime: Nie możesz.
Ankelime: Raven - okazywanie uczuć jest takie... niskie... takie... ludzkie... :|
Ankelime: Fe.
Puzzzel: *_*
Puzzzel: Idealnie :D
RavenZuza: ;(
Paviola: Puzel is immoral :D
Bartd94: Ank, co Ty jesteś? Cyrus z Pokemona? :P
Ankelime: Paviola - zrób coś z Rav, ja nie jestem w tym dobry :P
Paviola: Dobry, a nie dobra?
Paviola: A ja jestem?
Ankelime: Jestę Puzlę.
Bartd94: Wina Ank :P
Paviola: :D
Puzzzel: Dobrze Ank :D
Puzzzel: Teraz powiedz coś mocnego :D
Puzzzel: Tak, żeby zrobiło się cicho :D
Ankelime: Mów mi Puzel, Puzlu.
Puzzzel: Dobrze, Puzlu :D
Paviola: :D
RavenZuza: ;(
Ankelime: No to stężenie Puzlizmu nigdy nie było takie wielkie :P
Paviola: Raven, czemu ryczysz?
Ankelime: Raven - melisy?
RavenZuza: ;(
RavenZuza: ;(


9. Czerwca

NimayaOetsu: BAN KAI!!!
Ponurak: Ōetsu :O
RavenZuza: Tylko nie Ōetsu ;(
Ponurak: Załóż okulary x_x


10. Czerwca 12:23

Paviola: Fuzlu?
Sccq98: FUZLU?! xD
Puzzzel: Fuzlu? :D
Paviola: :D
Sccq98: Boże, leżę xD
Bartd94: Wina Fuzla :P
Sccq98: Turlam się po wyrku ze śmiechu xD
Sccq98: Lol, Fuzel xD
Sccq98: Może od razu FuFuzela? :D
Puzzzel: Sccq, wstawaj szybko, bo wilka dostaniesz :D
Puzzzel: I Hauru będzie ci musiała tyłek ogrzewać :D


4 godziny później

Zyriusz: Ponury.
Ponurak: Wesoły.
Zyriusz: Pytanie.
Ponurak: Odpowiedź.
RavenZuza: :D


Pół godziny później

Ofkorse: Zangetsu to HIchigo, HIchigo nie istnieje, tak naprawdę tylko HZangetsu, Zangetsu to moc Quincy.
Ofkorse: Aaa, mam.
Ofkorse: Czemu HIchigo wygląda jak Ichigo?
Ponurak: Bo Ichigo jest jego idolem?
Ofkorse: Nu.
Ponurak: Poproszę telefon do przyjaciela.
Ofkorse: Zanpakutō to część duszy Shinigami przelana w jego miecz Asauchi.
Ofkorse: Skoro HIchigo to jego Zanpakutō.
Ofkorse: Zhollowfikowany.
RavenZuza: HIchigo jest jego psychofanem :D
Ofkorse: Powiem Wam w tajemnicy.
Ofkorse: Łatwiej interpretować Słowackiego czy Mickiewicza, niż Kubo.
Ponurak: Też odkrycie :D
RavenZuza: :D
RavenZuza: Nawet Nostradamusa łatwiej interpretować :D
Ofkorse: W sensie o podobieństwo czy interpretację?


Tego samego dnia, 20:24

Retsuunohana: Nie dziwcie się moim zachowaniem.
Retsuunohana: PS: Mam okres.
Ponurak: Retsu, tu nie ma co się dziwić.
Ponurak: Tu trzeba ubolewać.
Retsuunohana: Wiem.
DzagerDzagerJow: Retsu, dzięki za info~. Odmieniła moje życie.


11. Czerwca, 16:49

Sccq98: I na końcu taki odpust: "Idźcie w pokoju Chrystusa~" :D
Sccq98: Puzlu, napewno :D
Sccq98: Wyciąga krzyż, a tu takie "BAN-KAI" :D
Puzzzel: A to już Quincy :D
Sccq98: Nie :@
Sccq98: Proboszcz chodzi na czarno :@
Sccq98: Tylko papież może być Quincy :@
Puzzzel: Zapytam jutro księdza, czy pokaże mi swoje Shikai :D
Zyriusz: <tryb Jechowy> Dzień dobry, czy u was jest Chrystus? <koniec trybu Jechowy>
Sccq98: ZYr, uciekł przez okno ^^'
Sccq98: Wiecie, że pójdziemy za to do piekła, nie? :D
Sccq98: Na samo dno~ :D
Puzzzel: Nie :D
Sccq98: Scc, nie :D
Sccq98: Nie za to :D
Zyriusz: E tam.
RavenZuza: Mamy inne grzechy na sumieniu :D
Zyriusz: Ma zapas kiełbasek.
RavenZuza: I za te inne grzechy do piekła pójdziemy napewno (jeśli istnieje) :D
Sccq98: Raven, jeśli piekło istnieje, to pewnie tam jest niefajnie :|
Sccq98: Pychę, chciwość, nieczystość, zazdrość i tak dalej?
RavenZuza: Scc, nieumiarkowanie w dawkowaniu Bleacha :D
Sccq98: Rav, mniej więcej :D
Zyriusz: Gdy Twoje dziecko ogląda Bleach, to wiesz, że coś się dzieje.
Ponurak: W piekle jest Szayelaporro~.
Sccq98: To ja tam nie idę :|
Sccq98: Idę do nieba~.
RavenZuza: Dobra, wolę piekło z Szayelem <3
Sccq98: Zrobimy Jezus Party~.
RavenZuza: Scc, nie! W niebie jest nudno! ;(
Sccq98: Podobno mają szybszego neta :P
Puzzzel: Ale w niebie nie mają bierzącej wody :P
Sccq98: Mają mleko do płatków i miód ;)
Puzzzel: Bo na ich 3 nie opłaca się montować kanalizacji :P
RavenZuza: Anioły wyją, jakby na klopie siedziały i nie mogły z siebie wiadomej treści wyrzucić, a zasady są zbyt ścisłe, jak w wymarzonym regulaminie Ponego =.=
RavenZuza: Ja nie chcę do nieba =.=
Sccq98: Jęczenie Ponego? :D


Minutę później

Puzzzel: Myślicie, że Kira zdążył zachwycić tego Hollowa, zanim go zabił? :D
Sccq98: xD
Sccq98: Pewnie :D
Ponurak: Pewnie.
Ponurak: Widać to po jego minie.
Milen1013: Awwww, spoilerrr.
Sccq98: Temu Hollowowi wybuchł łeb z zachwytu :D
Ponurak: Milen, Yamamoto zginie.
Milen1013: Eeeee.
Zyriusz: Hmmmm.
Sccq98: Pony, uwielbiasz im to robić, co? :D
Ponurak: Takie zboczenie zawodowe.
Sccq98: Ichigo zdobędzie moce Quincy :| I mówię serio :|
Sccq98: Zangetsu to zdrajca :|
Zyriusz: Ale który?
Sccq98: Co który? :D
Zyriusz: Ten Białas, czy Brodaty Zangetsu?
Ponurak: Yhwach.
Sccq98: Brodaty Zangetsu - Yhwach.
Milen1013: What?
Sccq98: Mumin to pracowity Zan Ichigo :P
Zyriusz: Nie.
Sccq98: Ale Muminek jest spoko, więc~ :D


Kolejną minutę później, czyli przełom na Wiki

Ponurak: Mam kompleksy, gdy patrzę na Puzla.
Ponurak: Albo raczej wyrzuty sumienia.
Ponurak: On tyle edytuje, a ja nic :<
RavenZuza: :D


Około 20 minut później

Ankelime: Coś mi się coraz mniej podobają te relacje w naszym kręgu.
Puzzzel: :D
Puzzzel: A to niby czemu, Ank? :D
Ankelime: :D
Sccq98: Dlaczego? :D
RavenZuza: Czemu? :D
Sccq98: Zęby Hiper-Taichō są bezpieczne :D
Ankelime: Bo to "Modę na sukces" zaczyna przypominać :P
Puzzzel: :D :D
RavenZuza: Ank, aż tak źle nie jest :D
Sccq98: "Moda na sukces" <3
Ankelime: Same dzieci, wnuki i kochankowie :D
RavenZuza: To dopiero "M jak Miłość" :D
Sccq98: xD
Puzzzel: Spokojnie, wy nie dożyjecie tylu odcinków :D
Puzzzel: Już tego dopilnuję :D
RavenZuza: Do "Mody na sukces" nam trochę brakuje :D


3 minuty później...

Sccq98: Herezje są spoko ;)
Puzzzel: No :D
Sccq98: Głoszę na każdej lekcji religii :D
Puzzzel: :D
RavenZuza: :D :D
RavenZuza: Scc, jesteś jak Mamusia? *.*
Puzzzel: I co, mówisz, że Jezus był kobietą jak Kopernik? :D
Sccq98: Zależy, co masz na myśli, Rav :D
RavenZuza: Mi kazali kiedyś zrobić plakat zachęcający do zostania księdzem :D
Sccq98: <3
Sccq98: "Zostań księdzem - mamy ciastka".
RavenZuza: I ksiądz dodał tylko z takim naciskiem: "Zuza, to ma być ZACHĘCAJĄCY plakat, a nie zniechęcający, pamiętaj." :D
RavenZuza: Przed rysowaniem mi tak powiedział :D
Puzzzel: "Zostań księdzem, dajemy sandały do chodzenia po wodzie" :P
Sccq98: :D
Sccq98: "Zostań księdzem, mamy ministran-... Albo nie, to poniżej pasa." ^^'
Puzzzel: Sccq, dobre :D
Puzzzel: Jak się jest księdzem, to się można poczuć jak Shinigami latający po mieście w czarnej kiecce :D
Sccq98: :D
Sccq98: Latać po mieście i zbawiać Hollowy :D
Sccq98: "Zbawiać", nie "zwabiać" :D
RavenZuza: :D
Puzzzel: Myślicie, że księża fajnie by wyglądali z katanami za pasem? :D
Puzzzel: To by było ciekawe :D


Nadal ten sam dzień, 20:03

Retsuunohana: Klawiatura chciała mi odlecieć.
Retsuunohana: Zobaczymy co zaraz powiecie.
Puzzzel: Retsu, to wirus.
Puzzzel: Klawiatura ma padaczkę.
Puzzzel: Też się zarazisz.
Ankelime: :P


12. Czerwca, 15:33

Ponurak: Wiecie jak fajnie pali się bimber? :D
Ankelime: Taaaaaak?
RavenZuza: Pony...
Ankelime: Ty fejkowy Ponuraku - co zrobiłeś z Ponym? :P
RavenZuza: Naprawdę, po Tobie spodziewałam się większej inteligencji :P
RavenZuza: Tekst na miarę Puzla :P
Ankelime: Ej Rav, to dobre było :P
Ponurak: Samo dno zakryte, potrząsać i podpalić *_*
Ponurak: Genialnie wygląda.
KingaQwerty: Pony, nie wziąłeś dziś melisy :O
Ankelime: Bo jeszcze wypróbuję :D
Ponurak: Ale taki czysty.
Ponurak: Około 90%.
RavenZuza: Pony, skończ.
Ankelime: Bimber :D
RavenZuza: Ank, proszę, pozwól zachować mi złudzenie o Twojej inteligencji!
Ponurak: Raven, to tylko niewinne doświadczenie z fizyki ^^
KingaQwerty: Ank, też skończ.
Ankelime: Raven - o ty naiwna :P
RavenZuza: Pony, jasne :P
Ponurak: Serio :D
Ankelime: Że ja i inteligencja?
Ankelime: Proszęęę.
RavenZuza: A co potem z tym zrobiliście?
Ponurak: Inna sprawa, że przedtem było go trochę więcej :D
RavenZuza: Ank, tak, Ty i inteligencja :D
Ponurak: Do paprotki wlaliśmy.
Ankelime: :P
RavenZuza: Pony, paprotki?
RavenZuza: Tak nazwałeś swoją paszczę?
Ankelime: A tylu żuli chciałoby być tą paprotką :P
Ponurak: Nie, konsumpcja była wcześniej :D
Ankelime: Jesteście bez serca.
Ankelime: Ok, lecę, bawcie się grzecznie ;)


Godzinę później

Ponurak: Amol!
Anon (Raven): Nie mam Etopiryny.
Ponurak: Goździkowa przypomina.
Puzzzel: Apap~.
Anon (Raven): Amolu nie wezmę do ust, za żadne skarby świata.
Ponurak: Na ból głowy.
Ponurak: Etopiryna.
Anon (Raven): Apapu nie mam.
Ponurak: Rav, czemu? :D

Ponurak: Ja uwielbiam Amol :D Puzzzel: Apapu nie masz? :O
Anon (Raven): Tylko Ketonal mam.
Puzzzel: Jak tak można? :D
Puzzzel: Amol...
Puzzzel: Ile ty masz lat, 70? :D
Ponurak: Ból brzucha, głowy, przeziębienie.
Ponurak: AMOL :D
DzagerDzagerJow: Retsu, paracetamol to to samo co Apap :P
Retsuunohana: Wiem.
Anon (Raven): Amol jest na bazie spirytusu.
Ponurak: 97% Amolu to alkohol.
Puzzzel: Amol pomaga, bo tak je**e, że o bólu się zapomina :D
Anon (Raven): I nie zawiera melisy ;(
Puzzzel: To jego lecznicze działanie :P
Anon (Raven): Puzlu, cudne *.*


14. Czerwca, 15:39

Ponurak: Sccq, jesteś może?
Paviola: Tylko duchem ;)
Ponurak: Potrzebne mi ciało.
Bartd94: Kup se Gigai.
Paviola: :D


15. Czerwca, czyli dlaczego Pony nie może znaleźć godnego go dziedzica~, 20:24

Ponurak: I widzisz czerwony napis "Quick Tools"?
Sccq98: Tak.
Ponurak: Naciśnij.
Sccq98: Ale magiczne :D
Ponurak: "Rollback all edits" wycofuje wszystkie edycje użytkownika.
Sccq98: A pozostałe?
Sccq98: Robią coś ciekawego?
Sccq98: Może któryś robi tosty? *-*
Ponurak: Z pozostałych działa tylko "Quit Block" i "Unbot me".
Sccq98: A, "Tost, pls"? :D
Ponurak: Trwają testy beta.
Sccq98: Naruhodo~.


20 minut później

Puzzzel: Burze mam :D
Puzzzel: I to niezłą :D
Ankelime: To ja chwilowo spadam :)
Sccq98: Fuzel, mewy Ci zmokną ^^'
Puzzzel: Od 4 tygodni nie było :D
Ponurak: Przygarnij mewy do domu.
Puzzzel: Mewy muszą być mokre :D
Sccq98: A jak są suche?
Puzzzel: A jak są suche to są smutne :D
Puzzzel: A teraz śpiewają na deszczu :D
Sccq98: Smutne lepiej pracują ;)
Puzzzel: Mewa nie jest po to, żeby pracować :D
Puzzzel: Tylko ma być mokra i ładnie wyglądać :D
Sccq98: Fuzlu? Bardziej kochasz mokre mewy czy Hauru? :D
Ponurak: A może Komamura~?
Puzzzel: Kompromis, Sccq :D
Puzzzel: Słuchaj no, mewa jest po to, żeby mokra była :P
Puzzzel: Jak się kompletnie wysuszy, to umiera :P


16. Czerwca 1:32

RavenZuza: Wrażliwy jesteś, nie ma co...
RavenZuza: A teraz odpowiedz na pytanie :D
Puzzzel: No ból fizyczny tak :D
Puzzzel: Raven, ja mogę na samej wyobraźni :D
RavenZuza: Tortur byś nie zniósł :D
Puzzzel: Bez rąk mogę się obejść :D
Puzzzel: Raven, zniósłbym :D
RavenZuza: Ok, a co sobie wyobrażasz? :D
RavenZuza: Jeśli można wiedzieć? :D
Puzzzel: Zemdlałbym :D
RavenZuza: :D :D :D


Tego samego dnia, 14:12

DzagerDzagerJow: Hauru jest genialna~! :D
HauruTenZboczeniec: Tak, jestem genialna.
HauruTenZboczeniec: ^.^
Ponurak: I skromna!
HauruTenZboczeniec: Nadwyraz xD


Jakiś czas później, 22:43

RavenZuza: Puzlu, co teraz leci w Opolu?
Puzzzel: Nie wiem :D
RavenZuza: "Tak bardzo się starałem"?
RavenZuza: To?
RavenZuza: Czy nie?
Puzzzel: Zaraz sprawdzę :P
RavenZuza: Dziękuję :)
Puzzzel: Zobacz, specjalnie dla Ciebie wstaję z krzesła :D
RavenZuza: *.*
DzagerDzagerJow: Świat się kończy, Puzel wstaje.
RavenZuza: Dziękuję i doceniam ^.^
DzagerDzagerJow: Już czuję te ruchy tektoniczne xD
Puzzzel: Brzozowski śpiewa :D
Bartd94: Tak, całe NRD trzęsie się w posadach :P
DzagerDzagerJow: Ruchy górotwórcze i te sprawy też xD
DzagerDzagerJow: Umrzemy, jeśli Puzel zechce wskoczyć do Bałtyku~. Tsunami, że hoho xD
Schwarzmax: Ja mam spokój, mieszkam na wyżynie ;)
DzagerDzagerJow: Puzel pomyślałby, że to Niemcy xD
Puzzzel: Dzager, ja każę uszyć sobie różowy mundur w kwiaty :D
DzagerDzagerJow: :D


17. Czerwca, 19:55

Anon: Ej serio.
Anon: Wy tu edytujecie tę wiki?
Sccq98: Anon, nie, przychodzimy se na nią popatrzeć :P
Ponurak: Aktualnie nikt nie edytuje.
Sccq98: A jak myślisz :D
Ponurak: Jesteśmy leniami.
Schwarzmax: Ja nie, to oni są tu robolami, ja tu jestem konsumentem :)


18. Czerwca, 16:56

RavenZuza: Jaki masz kolor ścian?
Sccq98: Raven, kolor ścian?
Sccq98: Skąd takie pytanie :D
RavenZuza: To jego zdjęcie z chrztu, znalazłam w archiwum akt satanistycznych :)
RavenZuza: Scc, zadałam pytanie i chcę odpowiedzi :@
RavenZuza: Niespodzianka :@
RavenZuza: Ale mi psujesz :@
Sccq98: Rav, część dzienną mam czerwoną, sypialną żółtą, a filarki są takie...
Sccq98: Takie ni w 5, ni w 10.
RavenZuza: Ni w 5, ni w 10 zbliżona do?
RavenZuza: Kremowy?
RavenZuza: Beżowy?
RavenZuza: Brąz?
RavenZuza: Sraka?
RavenZuza: Zielony?
RavenZuza: Turkus?
RavenZuza: Szary?
RavenZuza: Brudny?
FunnyToraChan: Niebieski? Beżowy? Lazurowy? Pomarańczowy? Brzoskwiniowy? Muminkowy?
FunnyToraChan: :P
RavenZuza: I tak zostaję przy srace :D
Puzzzel: O.o
FunnyToraChan: Z muminkowym przesadziłam, wiem~.
Sccq98: Taki trochu pomarańczowy~.
Sccq98: Mogę cyknąć fotę :D
FunnyToraChan: Zgadłam~.
FunnyToraChan: Kolejne +10 do fajności~.


Tego samego dnia, 18:45

Puzzzel: \|\|\|\|\|\|\|\|\|
Puzzzel: Szlaczek.
Sccq98: Ładny. Wpisz sobie plusika do zeszytu :)
Puzzzel: :D


Jakiś czas później, czyli jak wiki została najechana i przeżyła, 20:30

KanameTousen: Dzager!!
KanameTousen: Dzager, czy Ty tu bluźnisz o moim afro i seksownych okularach?
KanameTousen: Nazwałaś mnie podpaską zużytą :@
KanameTousen: To niewybaczalne!
SosukeAizen: Spokojnie, Kaname. Zaparz nam meliski; wszystko mi opowiesz...
IchimaruGin: Yare yare...
IchimaruGin: To było tak zabawne, że aż otworzyłem oczy :D
KanameTousen: Gin...! Ty żyjesz...?!
IchimaruGin: Nie :D Bye-bye~.
KanameTousen: Herezje...
SosukeAizen: Kaname, Ty nie udawaj, że jesteś mądry, tylko dzwoń po egzorcystę :|
MimoHinamori: Aizen-Taichō!! Wracaj~! Muszę Ci skończyć czytać "Czerwonego Kapturka"! To dopiero połowa historii!
MimoHinamori: A kapitan Ichimaru ma na Ciebie bardzo zły wpływ!
MimoHinamori: Jeszcze Cię w narkotyki wciągnie!
KanameTousen: Melisa? :D
MimoHinamori: Za późno TT3TT
IchimaruGin: Dygresja; mój Bankai jest długi :D
SosukeAizen: Are you serious? :@
IchimaruGin: Maybe... :D
IchimaruGin: A chcesz zobaczyć? :D
IchimaruGin: Korose, Kamishini no Yari :D
SosukeAizen: NIE, ZNOWU ;(
KanameTousen: Gin, coś ty zrobił!!! Przez Ciebie szlachetne płuca Aizen-sama leżą na byle plebejskim chodniku :@
IchimaruGin: To je zliż i zamarynuj, Tousen :D
KanameTousen: Cisza kmioty. Ja tu umieram :@
IchimaruGin: To się pospiesz :D Bye-bye :D
MimoHinamori: Och nie!!! Aizen Taichō!!!
SosukeAizen: Jeszcze Ciebie tu brakowało... =_=
MimoHinamori: NIE UMIERAJ, AIZEN-TAICHOUUUU.


19. Czerwca 13:29

Puzzzel: Taki los kowala :D
Puzzzel: Żar wali w pysk i tak się wygląda :D
Puzzzel: Myślisz, że czemu nosi okulary? :D
Paviola: Bo lubi Ibę? :D
Puzzzel: Tak :D
RavenZuza: Bo naoglądał się Tap Szpadl :P


Godzinę później

RavenZuza: Jezu, jakieś bachory za oknem coś się wydzierają :@
Ponurak: Bankaiem ich.
RavenZuza: Okej :D
Paviola: Bankaiem? Fuzlem :D
Ponurak: Nie ma zrobić wielkiego krateru, tylko przegonić dzieci.


Tego samego dnia, 18:48

Ponurak: A żeby nie mieć wyrzutów, że nic nie robię - nastawię bota, by wykonał kosmetyczne zmiany~.
Puzzzel: To ja też zrobię kosmetyczne zmiany, ale na twarzy, bo mi zimno wyskoczyło :P
RavenZuza: Puzlu...


10 minut później

Ponurak: Tu zdecydowanie powinno być połączony/a.
RavenZuza: Złączona/y.
RavenZuza: Lepiej brzmi :P
Ponurak: Albo i tak.
Ponurak: Przeczytałem "zboczona" najpierw :D


22. Czerwca, 22:41

DzagerDzagerJow: Puzel, zakładałam tego maila, jak byłam w 1. klasie podstawówki x.x
Puzzzel: Serio? :O
DzagerDzagerJow: Tak~.
Puzzzel: Ja jak byłem w 1. to jeszcze nie było większości poczt :D
Puzzzel: A jak Ank, to nie było Internetu :D
Ankelime: Ja jak byłam w podstawówce, to nie było jeszcze prądu :P
Puzzzel: Jeszcze nie było ognia :P
Ankelime: I siedzieliśmy na drzewach :P
Puzzzel: A Ank pamięta, jak jej wujek wynalazł koło :P
DzagerDzagerJow: Dopiero koło toczyliście? xD


25. Czerwca, 18:56

RavenZuza: Jak pod koniec tego miesiąca zapłacimy czynsz, to zostaje nam na cały lipiec 300 zł.
Retsuunohana: Raven jak chcesz, to możesz się do mnie przeprowadzić.
RavenZuza: Dużo, co nie?
Crasher1996: Majątek~.
RavenZuza: Ja nie wiem na co roztrwonię te pieniądze :P
Puzzzel: No cóż... :P
RavenZuza: Aż tyle tej kasy :P
Crasher1996: Ja bym na niej spał~.
RavenZuza: A za to trzeba zapłacić prąd, neta :P
Puzzzel: Crasher, w naszym łóżku już nie ma miejsca na kasę :D


25. Czerwca, 21:45

Sccq98: Sorki za spóźnienie, ale poczta znowu postanowiła wmówić mi, że źle wpisuję hasło :@
RavenZuza: Scc, walnij pocztę z dyńki - zadziała od razu :D
MikaKate: Sccq, wystarczy poprosić :)
RavenZuza: Ja zaraz będę musiała zrobić czyszczenie systemu, bo mi wyskakuje dymek, że mam za mało miejsca na dysku C :|
RavenZuza: Poprosić? :D
Sccq98: Obawiam się, że jestem tak zwaną pierdołą :D Jak walnę ją z dyńki, to mnie zaboli dyńka, a poczta umrze ze śmiechu :D
Sccq98: Wolę pomysł Miki :D
RavenZuza: Ja mu grożę i działa :D
MikaKate: Chyba, że ktoś Ci się włamał i zmienił hasło, Sccq.


27. Czerwca, 23:07

Puzzzel: Pony nie jest pamiętliwy :D
Puzzzel: Ale Midori tak :D
Paviola: No w sumie Pony ma sklerozę, więc ciężko mu być pamiętliwym :D
Puzzzel: :D
Puzzzel: Myślisz, że przed kompem ma kartkę z naszymi nickami? :D
Puzzzel: Żeby nie zapomniał? :D
Paviola: Puzel - od tyłu - Le zup :D
Puzzzel: :D
Paviola: Pasuje do tego, co jesz :D


Tego samego dnia, 1:12

Paviola: Szogun?
Puzzzel: Jest? :D
Paviola: Nie ma ;(
Paviola: Ale mentalnie go wołam.
Puzzzel: Nie ma :(
Paviola: Szogun, Szo-gun, Szooooooo-gun, Ssssssssz...ogun :D
Puzzzel: :D
Paviola: Szła dzieweczka do laseczka, do zielonego, aha...
Paviola: Odwala mi :D
Puzzzel: :D
Paviola: Aniu?
Paviola: Czy jesteś Anią z Łysej Góry? :D


Jakiś czas później o nieludzkiej porze - prawie Słońce wzeszło

Anon: Nie wiem kim jesteście, ale ja też płakałem na śmierci Mufasy :*
Ponurak: Odwiedziny z wczoraj - i od razu lepszy humor.


29. Czerwca, 23:08

Paviola: Puzel, Puzel, Puzel, co z Ciebie wyrośnie :D
Puzzzel: Nic :D
Tragolipus: Coś... lub ktoś XD
Paviola: Coś bardziej :D
RavenZuza: Ono :P
Puzzzel: Raczej stawiałbym na jakieś nic :D
RavenZuza: :D
Paviola: Ono wg samego Puzla to Scc.
Puzzzel: Coś to za dużo :D
Tragolipus: Czarna dziura w 1 promili.
Puzzzel: Scc to ono :D

Jutro :)

Na żywo_
60px-5444611.png Autor artykułu
RavenZuza

• • •

Rzeki przepłynąłem...
góry pokonałem...
i na innych wiki...
chętnie grasowałem...

Powracamy znów, z naszą jednak nie jednorazową rubryką. Tym razem jednak to nie Drzyzga znajdzie się na naszym celowniku. Nie piszemy też o żadnych osobach publicznych, żadnych programach, żadnych oficjalnych akcjach. Dziś piszemy o... sobie.
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Pewnego ślicznego dnia...

Niejaki Ponur... pardon, Baakamono wpadł na pewien pomysł. Dość kontrowersyjny, jednak zapewniający nam ciekawe chwile. Wyszło z tego coś, co trudno nazwać normalnymi sytuacjami, ale... Może jednak zaczniemy od początku?


Za namową Ponego postanowiliśmy odwiedzić angielską BW. Tak, dobrze słyszycie. Poszliśmy odwiedzić stronę, z której czasem ściągamy pomysły i z którą walczymy na liczbę stron. Ludzi poszło sporo, w tym większość stałego składu chatangowego, niektórzy nie przejmujący się swoim miernym poziomem znajomości języka gospodarzy. O ile, zanim dołączyli użytkownicy tamtej wiki i tamtego czatu, było miło i polsko, jak na naszym czacie, to już przy dołączeniu do rozmowy tychże, rozmowa zaczęła się robić coraz ciekawsza i gorętsza...

Powitani zostaliśmy miło i przyjemnie, zaś nasi gospodarze byli zachwyceni wizytą (nic, że na końcu nas wywalili, pod byle pretekstem), oraz naszymi idiotycznymi interesującymi pomysłami. Czym prędzej dali się namówić do wspólnych żartów i wygłupów.

Po żartowaniu z ryb i niedźwiedzi, przepytywaniu angoli amerykanów, z geografii i historii (pomysł Ponego - ubawiłam się), i rozmowach o potworach, warzywach i głupotach, udało nam się zaprosić jednego z nich do nas! Na naszą BW! Wizyta trwała krótko, ale za to była bardzo miła :) Po wielu dowodach miłości, czułości i radosnego zalążka przyjaźni, nasz gość jednak wrócił na swoją wiki. Po jeszcze kilku chwilach zostaliśmy wywaleni, z dożywotnim banem za delikatną namową, opuściliśmy ichniejszy chat, jednak zostaliśmy zaproszeni na później. (aż zmądrzejemy):)


Jednakże mało nam było, więc postanowiliśmy wyruszyć dalej. Na celowniku pojawiła się opuszczona Bakugan Wiki, jednak tam byliśmy tylko przez chwilkę, bo udaliśmy się dalej, na My Little Pony Wiki. Tam ludzi więcej, a my, niczym Kira zrobiliśmy furorę! Ludzie nas pokochali i wiwatowali na naszą cześć komentarze odnośnie naszych umysłów nie były na serio, tylko tak dla żartu ;) .

I na sam koniec... odwiedziliśmy również... ciężko mi to przechodzi przez gardło, ale jednak... Bleach Gotei. Jednak okazało się tam, że:

  • Nikt nie gryzie,
  • Ludzie nie mordują i nie kradną Bankai,
  • Nie są brakującym ogniwem pomiędzy małpą a człowiekiem,
  • Mają mózgi,
  • Umieją rozmawiać jak ludzie.

Wykorzystaliśmy nasze umiejętności rozmowy w pogawędkach z naszymi drogimi przyjaciółmi z BG, co poskutkowało... eeee, chyba niczym.. :) Rozmowa rozmową, ale w naszych wzajemnych stosunkach nic to nie zmieniło :P

Oczywiście zapomniałam powiedzieć o najważniejszym! Wśród naszych odwiedzin udało nam się "zaliczyć"(skojarzenie z Crasherem nieuniknione) jeszcze inne wiki. Na jednych zatrzymywaliśmy się na dłużej (Death Note wiki - odwiedzona i przejęta), na innych tylko zaglądaliśmy (Naruto wiki - odwiedzona i zapomniana).

Jeszcze wspomnę o Death Note wiki, która została uznana za drugi czat BW, biorąc pod uwagę liczbę wejść chatangowców i pożytek dla nas (czyli zmiana miejsca, aby móc prowadzić luźniejsze rozmowy, by nie igrać z Ponym z ogniem...). Oprócz tego władze na DNW są z tej wiki, tak jak zresztą na paru innych wiki (Naruto Wiki, Wakfu Wiki, Bleach Fanfiction Wiki, Kuroko no Basuke Wiki i inne :P ).

Ale po co ja o tym mówię, sami wiecie lepiej ;)
Tak więc jak widać zwiedziliśmy kawałek świata, a was, Drodzy Czytelnicy, zapraszamy na zwiedzenie naszego rodzimego chatango :)


Na dziś kończymy, do następnego razu~~!!!

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Sprostowanie:
  • Nie mamy banów na ang. BW, lecz zostaliśmy dość niemiło wyproszeni, bo "nie gadamy o edytowaniu i nie mamy minimum 10 edycji na ich wiki". Oczywiście kto by się tym przejmował...
  • Zwiedzanie było krótkie, zaliczyć daną wiki i spadać ;)
  • Wizyta na naszej wiki gościa z ang. BW trwała około 2 minut :P
  • Przejęcie innych wiki miało miejsce dużo wcześniej przed opisanymi incydentami :P
  • Dat nie ma. Nikt się nimi nie przejmuje, jednak wizyty owe są z miesięcy Maj i Czerwiec...
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Cytaty z wypraw wojennych ;)


Reakcja na nasze odejście
Pewien Angol: Polish people finnaly go? (Polacy wreszcie poszli? - tłumaczenie autorki rubryki)


Historyjka Nedera
Nederlanderz: Once upon a time... there was a bear... He died. The End (Pewnego razu... był sobie niedźwiadek.. Umarł. Koniec - tłum. autorki rubr.)

Neder na BW
Nederlanderz: You people are nice. :P (Twoi ludzie są mili :P )
Ponurak: ^ ^
Ponurak: You too (Ty też)
Ankelime: *.*
RavenZuza: ^.^
Nederlanderz: Thanks! ^_^ (Dzięki! ^_^)

ChibiByakuya2 Autor artykułu
RavenZuza

Gotei 13 pod

lupą
Witamy z naszego wspaniałego Soul Society! W naszej gazecie macie już plotki z życia śmietanki towarzyskiej Społeczności Dusz, a teraz czas przyszedł na plotki z życia zwykłych członków Oddziałów, niskich stopniem, na których życie wpływają losy naszych "bohaterów".

Toriyosero Restained

W 2. Oddziale pewny niepokój! Biorąc pod uwagę, że kapitan Suì-Fēng ciężko trenuje dniami i nocami, aby osiągnąć wyższy poziom po utracie swojego Bankai, a wicekapitan Ōmaeda łasuch tyje i spędza czas z rodziną, ich oddział - niestety - nie posiada chwilowo wsparcia w ich osobach. Jak łatwo się można domyśleć, ludzie, którzy nie posiadają dowódcy, wpadają czasem na różne dziwne pomysły. Tak jest i tym razem. Od pewnego z oficerów wyszła propozycja, aby zabawić się w tak zwaną "białą rękawiczkę". Nie warto wspominać, że był pijany, bo to rozumie się samo przez się. Cała idea tej gry polega na tym, aby grupa ludzi, w białych rękawiczkach "mordowała się nawzajem". Jednak nie w sensie dosłownym, lecz przenośnym. Gdy dotknie ciebie biała rękawiczka, to "umarłeś". Każdy dostaje dane innej osoby, i ma ją zabić. Jeśli mu się uda, przejmuje ofiarę, którą miała zamordować ta osoba. Oczywiście, kto przeżyje całą grę, ten wygrywa. Jednak nasz oficer oddziału drugiego nie doczytał zasad. I w tej chwili członkowie dwójki mordują się wzajemnie, nie w sposób żartobliwy, dotykiem rękawiczki i "wypad z gry" lecz prawdziwie. Oddział drugi ma coraz mniej członków… Zginął także pomysłodawca całej zabawy. Jeśli szybko pani kapitan, lub jej wicekapitan nie wrócą, to oddział wymorduje sam siebie, bez pomocy wrogów.


R538 Oojiji

Oddział siódmy postanowił poprawić samopoczucie swego kapitana, który nie jest w zbyt dobrym nastroju po utracie Bankai. W tym celu zwołała się formacja "uświadamiaczy". Cóż robią owi uświadamiacze? Ich celem jest przełamanie ludzkiej ignorancji i, jak sama nazwa wskazuje, uświadomienie ludzi, że Sajin Komamura to nie pies! Jak wszyscy wiemy, w rzeczywistości jest on antropomorfizowanym wilkiem. Wiele obelg padło pod kierunkiem Sajina, lecz akcja, którą podjęli członkowie oddziału siódmego, ma na celu zmniejszenie liczby takich incydentów. Zdecydowanie, które okazują uczestnicy akcji jest ogromne: "Nie dopuścimy, aby nadal padały te obelgi pod adresem naszego wspaniałego kapitana! Przecież to widoczne na pierwszy rzut oka! Kapitan Komamura to nie pies! Pies chodzi na czterech łapach, a nie na dwóch! Dwóch kończynach oczywiście… Nawet kształt.. eee…. Pyska… jest inny! Tak samo jak z wielkością. Widział ktoś takiego dużego psa? (nie widział Zana Komamury ;) – przypis aktorki) Kapitan Komamura to nie jest pies!" Jak widać wszyscy członkowie akcji są pełni zapału w uświadamianie człowieczeństwa. Wierzymy, że się to uda, i trzymamy kciuku, za powodzenie misji.

60px-2118454.png Autor artykułu
Baakamono
Po godzinach


Zastanawialiście się kiedyś co robią bliczowe postacie po godzinach? Gdy Aizenowi skończy się już herbatka, a Ichigo wytłucze wszystkie Hollowy... Dzięki naszym wtykom i znajomościom, możemy przedstawić nieco pikantnych szczegółów z ich życia poza Bleachem!

Na pierwszy ogień pójdzie Aizen. Na co dzień niepozorny naukowiec z brązowymi włosami zaczesanymi do tyłu i charakterystycznym lokiem opadającym na czoło. Stwierdzono, że jest uzależniony od herbaty i planowania, nawet tego, czego nikt inny by nie zaplanował.

Mogłoby się wydawać – mężczyzna idealny. Nic bardziej mylnego. Wkradliśmy się do gabinetu wicekapitan Hinamori i ujrzeliśmy kompromitujące zdjęcia których świat nigdy nie powinien zobaczyć.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


W czasie wolnym od występu w Bleachu (a od czasu zapieczętowania ma go sporo), Aizen dostał angaż w Robotics; Notes. Anime ma swoją akcję w przyszłości, gdzie popularne na świecie stają się urządzenia nazywane PokeCom, wyposażone w system operacyjny PhoneDroid, które sprawiają, że Rzeczywistość Rozszerzona (rzeczywistość wirtualna, stworzona z połączenia prawdziwego i wirtualnego świata) jest praktycznie na wyciągnięcie ręki. Ok... brzmi świetnie, ale co ma do tego nasz koneser herbaty?

Aizen po godzinach

Aizen nawet nie próbował ukryć swojej tożsamości. Na pierwszym zdjęciu widzimy go w pełnej okazałości (dosłownie!), gdy pręży i wygina się przed grupą ulicznych fotografów.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Po godzinach - Aizen2

Na drugim zdjęciu Aizen zainwestował w żółte pończochy i rękawy, zmianie ulega również sceneria. Tym razem jest ganiany przez nagiego faceta z dzidą. Ale ważniejsze... co robi ta żyrafa?!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Po godzinach - Aizen3
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wielkie podziękowania dla Puzla za pomoc przy grafikach.

P.S. Robiąc coś na komputerze, mój tata natknął się na zdjęcie numer jeden... Nie chcielibyście wiedzieć, jak musiałem się tłumaczyć... ;)


Ludzie listy piszą...
A gdybyście mogli wypić herbatkę z Aizenem, wybrać się z Rangiku na wyprzedaże albo spojrzeć Inoue głęboko... w oczy, czy nie cisnęłoby się Wam na usta kilka nurtujących pytań? Mamy swoje dojścia i przekażemy Wasze listy "wyżej". Nasze kontakty sięgają tak daleko, że pytać, o co tylko chcecie, możecie Shinigami, Arrancarów, Quincy i wszelkich niekategoryzowanych. Zarówno żywych, martwych jak i zaginionych w akcji...

Do Yhwacha,

Czy biorąc pod uwagę, ile Tensa Zangetsu miał fangirl, nie uważasz, że powinieneś wrócić do tego rodzaju wyglądu? Są przecież kliniki chirurgiczne, możesz się do jednej udać (wystąpisz w "Tajemnicach Chirurgii"), ciach-prach i będziesz mieć dodatkową armię pod swoimi rozkazami.

A fangirl mogą zrobić w Soul Society znacznie większy burdel niż cztery oddziały Vandenreich razem wzięte...

Z poważaniem,
Głos Rozsądku

Yhwach:
Mój synu, dziękuję za list. Ostatnimi czasy dostaję mało czasu antenowego, w dodatku oddałem stołek Uryū. Obawiam się o swoją karierę (według najnowszych sondażów, wskoczyłem do top 10 postaci) i zamierzam wspiąć się wyżej.

Znasz jakąś dobrą klinikę chirurgiczną? Nie chcę skończyć jak Mask de Masculine. W moich szeregach pochlebnie wypowiadają się o klinice kapitana Kurotsuchiego. Jak ona się nazywała… A tak, ‘’Charismatic Dr. Mayuri Kurotsuchi's Magical Clinic’’. Co o niej sądzisz?


Do Zommariego,

Drogi Zommari, powiedz proszę, czy podczas walki z Kuchiki Byakuyą, w momencie, w którym krzyczałeś "Zaakceptuj moją miłość"... miałeś na myśli coś konkretnego? Chciałbyś może zza grobu przyznać się nam do czegoś? ;>
Z poważaniem,
Sccq98ChibiShinjiɐɔıןqɐʇ

Zommari:
Poruszanie tematu uczuć jest wyrazem głębokiego nietaktu. Postanowiłem jednak odpowiedzieć na Twoje pytanie, Czytelniku, aby pozbyć się łatki bezuczuciowego aroganta. Otóż nie można zaprzeczyć, że kapitan Kuchiki jest przystojnym mężczyzną, a w jego chłodnym spojrzeniu jest coś takiego… Ekhm. Ale nie – nie chodzi o coś tak trywialnego, jak powierzchowność, bo to nie ona stanowi o emocjonalnej głębi. Byakuya Kuchiki zrobił na mnie wrażenie przytłaczającą siłą swojej osobowości. Ja z kolei nie jestem zbyt dobry w wyrażaniu swoich emocji, w końcu jestem mężczyzną. Być może niechcący zrobiłem z siebie przedstawienie, rozklejając się na koniec. No i to całe błaganie… Chyba Amor wymknęło mi się trochę spod kontroli, w końcu wcześniej nigdy nie doświadczyłem takiego wachlarza… doznań emocjonalnych.

Ale zapewniam – chodzi mi tylko o jego osobowość! Jak mógłbym ja, Espada, zniżyć się do… Hmmm, tego… Zaspokoiłem Twoją ciekawość?


Do Rangiku Matsumoto,

Moja Droga, zawsze ciekawiło mnie, jak ty to robisz....

Nie dość, że faceci się za tobą uganiają, to jeszcze masz taką świetną fryzurkę! Twoje włosy są takie miękkie, puszyste i lśniące! Jak ty to robisz? Zdradzisz markę szamponu? Ewentualnie skład medykamentów, jakie trafiają na twoje włosy, sprawiając, że te są najpiękniejszymi włosami w świecie Wybielacza!

Błagam, moje włosy są w katastrofalnym stanie! Pilnie potrzebuję twojej odpowiedzi!

PS: W krótszej fryzurce ci bardzo ładnie ^ ^

Z poważaniem,
Zdesperowana

Rangiku Matsumoto:
Ooo! List do mnie..? Ach, a więc moja nowa fryzurka Ci się podoba? Kamień z serca, bo zamierzałam tylko podciąć końcówki, ale wiesz jak to jest. Fryzjer nigdy nie rozumie, o znaczy „maksymalnie trzy centymetry”. Jeśli chodzi o połysk i miękkość, sama nie wiem, ale są w takiej świetnej kondycji, odkąd do oddziału dołączył kapitan Hitsugaya. Może to wpływ jego mroźnej aury? Kiedyś, po tygodniowym urlopie na pustyni wróciłam z sianem na głowie i byłam załamana, ale kiedy kapitan odkrył upchnięte pod szafą zaległe raporty do zrobienia i uwolnił Bankai, moja fryzura wróciła do dawnego stanu. Wiesz… to może być to! ^^

Nie bardzo mam pomysł, jak mogłabym pomóc Tobie… Albo wiem – wpadnij do naszych koszar. Trochę podenerwujemy kapitana, tak tylko odrobinkę – myślę, że kameralna posiadówka z Shūheiem i Izuru powinna dostatecznie skłonić go do małego uwolnienia Bankai. Mówię Ci, pięć minut i fryzura jak z salonu piękności. A skoro o tym, nie masz ochoty na wspólny wypad do spa? Nanao ciągle się wykręca, a porządny manicure marzy mi się już po nocach i słyszałam, że w Karakurze otworzyli nowe centrum odnowy. Spokojnie – jakoś upchnę to w kosztach wyjazdu służbowego. To jak, mały babski wypad? Moja szafa też wymaga uzupełnienia o kilka letnich szmatek…


Do Wabisuke,

Do kogo należy nagrobek, który targasz na plecach? Z którego cmentarza go ukradłeś? Rodzina zmarłego/zmarłej (niepotrzebne skreślić) nie upomina się czasem o niego?
Z poważaniem,
Sccq98ChibiShinjiɐɔıןqɐʇ

Wabisuke:
Wszystko jest marnością, a ty, śmiertelniku, powinieneś pochylić głowę przede mną. Zresztą… co to za ponure pytanie? Pytać o nagrobek… Nie powiem ci, do kogo należał, bo nie było takiej sytuacji. Należy do mnie, a wcześniej był w sklepie z chińskim badziewiem. Tak, to podróbka… Czy to nie ponure?


Do Suì-Fēng,

Jak opisałabyś swoją relację z Shihōin Yoruichi?
Z poważaniem,
Sccq98ChibiShinjiɐɔıןqɐʇ

Suì-Fēng:
Yoruichi-sama!!! Jest dla mnie natchnieniem, radością, przyjaciółką, opiekunką, powierniczką, wzorem do naśladowania, idolem, jest dla mnie jak siostra, matka, koleżanka, osoba, której mogę zawierzyć własne życie i która mnie nie zawiedzie, jest moją… Ech, nie dokończę listu… Omaeda znów wpadł w kłopoty… A wymieniać, kim dla mnie jest Yoruichi-sama, to bym mogła godzinami…


Do Hichigo,

Szanowny muminku Hichigo~
Teraz, kiedy okazało się, że Staruszek Zangetsu to w rzeczywistości Yhwach po liftingu, ludzie wreszcie zaczną dostrzegać Twoją jakże istotną rolę w całym Truskawkowym przedsięwzięciu, jednak...

Czy w momencie, w którym Zangetsu udowodnił, że przez cały ten czas to Ty ratowałeś Ichigo w kłopotach, to przypadkiem nie wyszło na to, że... troszczysz się o Ichigo?

Co teraz? Będziesz robić mu kanapki do szkoły?

Z poważaniem,
Sccq98ChibiShinjiɐɔıןqɐʇ

Hichigo:
Weź daj spokój… To nie tak…. Jakby Ichigo umarł, to ja także, to czysty instynkt samozachowawczy… Nie przypisuj temu jakiś uczuć, bo ich nie mam… Zresztą musiałem go ratować, w końcu to ja kiedyś będę królem, a on stanie się moim koniem…
A co do kanapek… Hmmm, nie jestem niańką, aby mu kanapki robić… I tak nie mógłby tego zrobić, bo ja jestem tylko w jego wewnętrznym świecie… Nici z robienia czegoś dla niego… znaczy, nie to chciałem powiedzieć… dla siebie robienia, nie dla niego!!! Ech, nieważne…



60px-5205631.png Autor artykułu
Ankelime
Koteczek.BW


Zgubny NAŁÓG powodem dołączenia do wrogów?

Koteczek Sake

Wszystkich zaszokowały ostatnie doniesienia z Lodowego Wymiaru. To nie żadna plotka. Jak dowiedzieliśmy się z pewnego źródła, Uryū ma poważny problem z nadużywaniem wysokoprocentowych używek. Wszystkiemu winna – jakżeby inaczej – Orihime Inoue. Co prawda trudne dzieciństwo, bez matczynego ciepła i z pod okiem chłodnego, nie empatycznego ojca, mogło być bodźcem do sięgnięcia po środki, wywołujące złudne, chwilowe poczucie szczęścia. Jednak tak naprawdę wszystko zaczęło się od wyprawy ratunkowej do Soul Society, mającej na celu odbicie Rukii Kuchiki. Nieszczęśliwie Uryū, na skutek rozdzielenia się ekipy, został uziemiony z Inoue. Kilka dni w jej towarzystwie wystarczyło, by chłopak się złamał. Traumatyczne wspomnienia, pełne jej min, gestów i złotych myśli, postanowił po powrocie odgonić większą ilością alkoholu. Jak poinformował nas przyjaciel rodziny, zaniepokojony Ryūken zdecydował się na drastyczny krok i zamknął syna w piwnicy na przymusowym odwyku. Oficjalna wersja – dla uniknięcia skandalu – mówiła, że chłopak odbywa tam trening w celu odzyskania mocy, ale nie pierwszy już raz rodzina Ishida zatuszowała swoje ciemne sekrety (patrz Koteczek.bw, KS nr 6), więc nie dajcie się zwieść. Na nieszczęście Uryū, zanim zakończył detoks, został wypuszczony na wolność przez nieświadomego całej sprawy Uraharę. Sam chłopak trzymał się nadzwyczaj dobrze, ale w Hueco Mundo znów został skazany na towarzystwo Inoue i dawna trauma powróciła. Przez siedemnaście miesięcy sytuacja pogorszyła się na tyle, że zaczął mieć omamy i napadowe zachwiania równowagi, skutkiem czego spadł z dachu i wylądował na OIOMie, co ponownie ukryto mało wiarygodnie, tłumacząc obrażenia atakiem Tsukishimy. W szpitalu odwiedziła go… Inoue. To już nie wymaga komentarza. Iskierka nadziei pojawiła się, kiedy rudowłosa dziewczyna wyruszyła do Hueco Mundo z Kurosakim i resztą ekipy, ale jeden z naszych informatorów twierdzi, że Uryū, dmuchając na zimne, zdecydował wykorzystać sytuację i dać nogę do Yhwacha, którego lekko menelski wygląd sugeruje, że dzieli z młodym Ishidą fascynację wyskokowymi trunkami. Tym samym mamy już odpowiedź na pytanie, po co w ogóle Orihime Inoue ma swoje miejsce w Bleachu – najwyraźniej jej zadaniem było sprowokować bratobójcze starcie…


Odkrywamy tajemnicę HŌŌDEN!

Koteczek Nimaiya

W jakie ciemne sprawki zamieszany jest Ōetsu Nimaiya? Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się sytuacji, bo chyba nie trzeba przekonywać, że w wokół Boga Mieczy i jego podejrzanej melinysiedziby narosło wiele legend. Otrzymaliśmy informacje od naszych nieocenionych źródeł, które stawiają Ōetsu w zupełnie innym świetle. Jeden z bliskich współpracowników (dane do wiadomości redakcji) nieodżałowanego wszechkapitana Yamamoto twierdzi, że Nimaiya, cierpiący w Reiōkyū na nudę i nadmiar wolnego czasu, poświęcił się bez reszty pracy z trudną młodzieżą, a konkretniej z dziewczętami, które pobłądziły na ścieżkach życia. Jak wieść gminna niesie, ofiarnie pomaga Merze zapanować nad agresją oraz wspiera Tokie, pogrążoną w depresji i pobawioną wszelkiej chęci do życia. Wśród jego podopiecznych jest też rozchwiana emocjonalnie dziewczyna z ADHD, wykazująca tendencję do rzucania ciężkimi przedmiotami oraz jej młodsza koleżanka, do której karty chorobowej naszemu informatorowi nie udało się dotrzeć. Najcięższym przypadkiem wydaje się być jednak Sato, wielbicielka samookaleczeń, czego dowodem liczne bandaże na jej ciele. Wstrząsnęło nami, z jaką łatwością sama wyrwała sobie zęba trzonowego, sprawiając wrażenie uradowanej taką formą autodestrukcji. Jak widać, Nimaiya nie ma ze swoimi podopiecznymi łatwego życia i należy mu się uznanie oraz szacunek za trud włożony w przywracanie tych złamanych życiem, młodych istnień społeczeństwu.


Członkowie Gwardii DORABIAJĄ NA CZARNO?!

R516 Gwardia Królewska

Szokujące nowiny! Nie od dziś wiadomo, że na najwyższych szczeblach najłatwiej o stworzenie idealnych warunków do uprawiania korupcji, bo społeczna kontrola jest tam ograniczona. Nie spodziewaliśmy się jednak, że Gwardia Królewska, która powinna świecić przykładem, wykiwa samego Króla Dusz i stworzy w Reiōkyū istne przestępcze podziemie. Zacznijmy od Tenjirō Kirinjiego, który akurat jest najłagodniejszym przypadkiem, chociaż zależy, jak na to spojrzeć. Dowiedzieliśmy się od osoby z jego bliskiego otoczenia, która prosiła o zachowanie anonimowości, że Tenjirō dorabia sobie na boku, sprzedając na butelki leczniczą wodę ze swoich źródeł i tego się nie czepiamy, bo w końcu to jego patent. Prawdziwym jednak źródłem jego zarobku jest organizowanie nielegalnych walk MMA w gorących źródłach i ustawianie ich wyników. Podobno śledztwo w tej sprawie prowadzi 11. Oddział i nie bez związku jest, że to ludzie Zarakiego panują nad hazardem w Soul Society i działalność Kirinjiego mogą traktować jako potencjalną konkurencję. Bardziej niebezpieczny dla zdrowia, a nawet życia, biznes prowadzi Kirio Hikifune, pseudonim „Aptekarka”. Kirio jest szeroko znana z zaopatrywania swoich klientów we wszelkiej maści anaboliki i psychostymulatory. Pomimo wieloletniego, utajnionego dochodzenia nic jej jednak nie udowodniono, bo zakazane substancje sprytnie przemycała w wypiekach i zasłaniała się tajemnicą kucharskiej receptury. Podobnie bezkarny jest Ōetsu Nimaiya, którego działalność pedagogiczna i charytatywna (o której już pisaliśmy w Koteczku) zdaje się być jedynie zasłoną dla ciemnych interesów w segmencie zbrojeniowym. Nimaiya uchodzi za najbardziej prominentnego dostawcę broni po obu stronach Senkaimonu i, jak głosi jego hasło reklamowe, nie ma miecza, którego Ōetsu nie byłby w stanie podrasować zgodnie z życzeniem klienta. Senjiumaru Shutara jest z kolei specem od zdobywania na zlecenie przedmiotów, które leżą w domach, magazynach i sejfach innych ludzi. Jak pokazał incydent z włamem do laboratorium Mayuriego, każde drzwi stają przed nią otworem, ale jej też nic nie można wykazać, bo zawsze zasłania się tajemnicą służbową. Oshō na razie nic nie ma na koncie, ale duże prawdopodobieństwo, że to on jest najbardziej niebezpieczny i skorumpowany z całej szajki, bo najlepiej się ukrywa. W razie pojawienia się nowych wieści, będziemy pierwsi na miejscu, by Wam o tym donieść!


BUNT zażegnany?

Koteczek Kubo

Protagoniści też ludzie, chociaż w przypadku Ichigo Kurosakiego to określenie jest co najmniej nieścisłe. W każdym razie on też najwyraźniej przeżywa nastoletni okres buntu, bo tylko tym można tłumaczyć jego zachowanie, które postawiło pod znakiem zapytania dalsze losy Bleacha. Otóż Ichigo, wstrząśnięty ostatnimi rewelacjami na temat jego korzeni, natury Zangetsu i całej reszty (a o Uryū jeszcze nie słyszał) postanowił dać nogę i skończyć z dźwiganiem na swoich barkach odpowiedzialności za losy świata. Stawiamy, że wreszcie odezwały się w nim hormony, które dały o sobie znać na widok szczupłej Hirio, a potem haremu Nimaiyi. Tak czy inaczej, Ichigo odmówił dalszej współpracy, wymuszając przeniesienie fabuły do Lodowego Pałacu i na siłę sprowokowane pojawienie się większej ilość Stern Ritterów, którymi trzeba było zapchać rozdział. Jak mówią plotki, chłopak postawił powrócić do Galaxy Hōōdenu i skorzystać z jego atrakcji. Według co niektórych jednak nasz bohater, zafascynowany swoimi nowymi mieczami, zaczął poważnie zastanawiać się nad zmianą fachu. Większość typowała objęcie przez Ichigo posady w branży mięsnej, ale że chłopak wydaje się mieć awersję do krwi i przemocy, pojawiły się inne domysły. Bardzo prawdopodobne, że wzorem Edwarda Nożycorękiego, zajmie się wyrobem lodowych rzeźb, strzyżeniem żywopłotów oraz odstraszaniem płci pięknej. Na szczęście, jak zawsze w kryzysowych chwilach, rękę na pulsie trzyma żona Tite Kubo. Mangaka wie, jak zmotywować swojego bohatera i chociaż nie dowiedzieliśmy się dokładnie, mimo usilnych starań, działań szajki paparazzi i podsłuchów w toaletach, czym zaszantażował Kubo Ichigo Kurosakiego, wydaje się, że kryzys został zażegnany. Pozostaje odetchnąć z ulgą i czekać na rychły powrót naszego bohatera do akcji.


Artykuł zawiera lokowanie produktu ;)
Notka: Autorka tekstu opierała się na dostępnych źródłach w sposób wysoce wybiórczy. 90% to czysta ściema, ale reszta to konfabulacje.


Z ust wyjęte
60px-5205631.png Autor artykułu
Ankelime
Czy przyszło Wam kiedyś do głowy, ile można zaczerpnąć od tych bardziej, ale też mniej ulubionych, bleachowych postaci? Mangowe dialogi wręcz ociekają życiową mądrością i jest tego tyle, że nie da rady rozpracować tematu za jednym podejściem, zwłaszcza, że niejednokrotnie bohaterowie dotykają mocno kontrowersyjnych kwestii. Weźmy więc na warsztat względnie bezpieczny temat. Relacje damsko – męskie.

Na początek patenty, do których bezpiecznie można sięgnąć, by przekonać do siebie drugą połówkę. A dalej kilka tekstów, które załatwią nam skutek zupełnie odwrotny.

  • Na przełamanie lodów

Teksty poniżej spokojnie powinny skupić na dłużej uwagę rozmówcy/rozmówczyni na naszej osobie. Uwaga – zagajenie nie załatwia sprawy. Nawet najlepszy tekst nie zapewni powodzenia, jeśli jesteście upośledzeni towarzysko oraz zwyczajnie nudni…

Siema. Zjawił się twój rycerz w lśniącej zbroi.

Isshin Kurosaki

Jesteś słodki jak czekolada, Niño!

Dordoni Alessandro Del Socaccio

To dlatego, że jesteś najmłodsza w moim oddziale. Pamiętam imiona wszystkich słodkich dziewcząt.

Shunsui Kyōraku


  • Na zaciągnięcie do ołtarza

Czyli stosujemy tylko w przypadku, kiedy zaczynamy nadawać w myślach imiona naszym wspólnym dzieciom. Nie nadużywać w sytuacjach mniej skrystalizowanych, chyba, że chcemy sobie zapewnić stalkera/psychofankę ;)

Dzięki. Wygląda na to, że dzięki Tobie deszcz wreszcie przestaje padać.

Ichigo Kurosaki

Chciałabym żyć pięć razy. Urodziłabym się wtedy w pięciu różnych miastach, jadłabym różne potrawy i miałabym pięć różnych przyszłości, i... zakochałabym się pięć razy w tej samej osobie.

Orihime Inoue

Tak. Jesteś jedynym mężczyzną na świecie, który mógłby mnie uszczęśliwić.

Retsu Unohana

Oboje jesteśmy jednością.

Coyote Starrk

Tamtego dnia, stałeś się dla mnie wszystkim na tym świecie.

Yachiru Kusajishi

Moja miłość... Zaakceptuj ją!

Zommari Rureaux


  • Dla wielbicieli mocniejszych wrażeń

A tutaj na dwoje babka Yamamoto wróżyła – albo zapewnimy sobie wieczór pełen wrażeń, albo oberwiemy w twarz, albo zostaniemy zwymyślane od pań cnotliwych inaczej. Albo dostaniemy pozew o molestowanie ;)

To nic złego, że interesuje cię kobiece ciało. Rozumiem to.

Lisa Yadōmaru

Nie zadawaj pytań. Nic nie mów. Zrozum kobieto. To nie są negocjacje, to jest rozkaz.

Ulquiorra Cifer

Na szczęście dla ciebie, kocham niebezpieczeństwa.

Kūkaku Shiba

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego dalej jesteś lepsza? Jak to możliwe, że nadal dominujesz nade mną?

Suì-Fēng

My, kobiety, jesteśmy łatwym łupem dla samców. Przyprowadziłam cię tutaj, bo myślałam, że lepiej będzie pracować w grupie, niż działać w pojedynkę.

Tier Harribel


  • Aby skutecznie pozbyć się namolnych ex

Efekt raczej gwarantowany, mogą pojawić się skutki uboczne w postaci zranień, siniaków i bluzgów pod naszym adresem.

Przepraszam, ale nigdy nie byłem dobry w słuchaniu rozmów. Słuchanie jest takie nudne.

Shunsui Kyōraku

Nie jestem gruby! Jestem pulchny! Jest to symbol zamożności. Nie jestem jak ty, biednym draniem, który niechlujnie obrasta w tłuszcz bez powodu. Oto, kim jesteś.

Marechiyo Ōmaeda

Pozwól, że ci wyjaśnię różnicę między nami. To jak historia o małpie, która próbowała dosięgnąć księżyca.

Byakuya Kuchiki

O, masz dobry słuch. Sądziłam, że będzie tak kiepski jak twoja twarz i wyczucie stylu.

Rangiku Matsumoto

To jest nieuniknione. Brzydcy ludzie zawsze są zazdrośni o tych pięknych. To naturalne.

Yumichika Ayasegawa

Nawet po tak długim czasie wciąż potrafisz mnie denerwować, aczkolwiek w inny sposób. Jesteś nudna!

Nnoitra Gilga

Przykro mi, ale nie jestem wystarczająco dojrzały do powściągliwości, jeśli chodzi o dzieci...!

Kensei Muguruma



I na koniec przestroga – nie warto wspominać o byłych w towarzystwie potencjalnego przyszłego faceta. Chyba, że śpieszy nam się do pokoju bez klamek…

Proszę nie zabijać kapitana Aizena. Wiem, że to co robi kapitan Aizen jest złe, ale założę się, że ma dobry powód. Tak, to jest to... Na pewno kapitan Ichimaru lub ktoś inny go zmusza...

Momo Hinamori

Porozmawiajmy o...
60px-4863734.png Autor artykułu
Sccq98

Witam Was bardzo serdecznie w "Porozmawiajmy o..."; rubryce, w której co miesiąc przeprowadzę krótką pogawędkę na temat jednej z postaci z uniwersum "Bleach" z członkami społeczności Bleach Wiki :)

Wszyscy gotowi? Zatem zaczynajmy! :) __________________________________________________________________________________________

[[Plik:|thumb|left|240px|Grimmjow Jaegerjaquez]] Grimmjow Jaegerjaquez (グリムジョー・ジャガージャック, Gurimujō Jagājakku to Arrancar z armii Aizena. Ma numer szósty(Sexta Espada).

A zatem...
Porozmawiajmy o Grimmjowie z Ankelime!
S - Sccq A - Ankelime

S: No więc na początek - jak zawsze - powiedz proszę, krótko, w jednym zdaniu, co sądzisz o Grimmjole (Chyba tak to się odmienia) ;)
A: Grimmjowie :P Więc... jego nie da się opisać w jednym zdaniu. Jest jedną z bardziej skomplikowanych postaci w Bleachu, oczywiście moim zdaniem :) Ale niech będzie - "czyste szaleństwo i chaos"
S: Podoba Ci się coś takiego? Jesteś fanką Grimmjowa?
A: Psychofanką :D Sama nie wiem, co mnie w nim ujęło, ale po prostu nie lubię postaci jednoznacznych.
S: Rozumiem ;) Wyprzedziłaś moje kolejne pytanie :P
A: Chyba... przepraszam? :P
S: To nic ;) Często tak jest :) Tak czy siak, powiedz proszę, czy od początku tak lubiłaś Grimmjowa? Jak zniosłaś jego ostatnią porażkę z Kurosakim?
A: Grimmjowa po pierwszym starciu wprost nie znosiłam. Sama się dziwię, ale wywoływał u mnie negatywne uczucia... Polubiłam go od drugiej walki. A w HM to już była czysta przyjemność obserwowania, jak sieje zniszczenie :D Było w tym coś pierwotnego, czego brakowało mi w innych starciach - Shinigami nie walczą tak szaleńczo i obłąkańczo jak Arrancarzy.
S: Czy swoje uwielbienie dla tej postaci zawdzięczasz jakiemuś konkretnemu bodźcowi, wydarzeniu? Jak sama powiedziałaś, nie spodobał Ci się za bardzo podczas jego pierwszego występu.
A: Właśnie walka w HM, a może raczej zmuszenie Inoue do uleczenia Ichigo - nie dlatego, że szkoda mi było Kurosakiego, ale bardziej dlatego, że Grimmjow zrobił coś zaskakującego.
S: W końcu każda przemoc w kierunku Inoue to coś dobrego ;)
A: Prawda. I tego nie rozwinę ;)
S: Odskakując nieco od tematu, co sądzisz o mocach Grimmjowa? Spodziewałaś się jego kotowatej formy?
A: Szczerze - nie zastanawiałam się, jaka będzie jego uwolniona forma, ale jakieś dodatkowe odnóża czy macki by go zniszczyły.
S: Co prawda, to prawda :)
A: A Grimm ma coś z kota - chodzi swoimi drogami.
S: Jak zareagowałaś na ten... *ekhem* mało koleżeński gest ze strony Nnoitry po walce Grimma z Ichigo?
A: Nie byłam zdziwiona :|
S: Chcesz powiedzieć, że spodziewałaś się tego?
A: Nnoitra to.... kołek jeden. Spodziewałam się brzydkiego zagrania, choć nie oczekiwałam pojawienia się Nnoitry. Nie zdziwiło mnie to, że Espada mają gdzieś siebie nawzajem. Bardziej zdziwiło mnie, że Grimm w ogóle jeszcze żyje ;)
S: A i właśnie - Grimmjow wciąż żyje. Wiele osób uważa, że to jego miecz spoczął przy gardle Urahary kilkanaście rozdziałów temu. Co Ty o tym sądzisz? Jakiego Grimmjowa spodziewasz się zobaczyć po powrocie?
A: Oczywiście, że to katana Grimmjowa. I jego portki, bez dwóch zdań. Chciałabym, by nie stał się jakiś miękki i shinigami-lubny, bo dobry Grimm to Grimm z szaleństwem na ustach i żądzą walki w oczach :) Myślę, że nadal będzie chciał walczyć z Ichigo. Walka to esencja jego jestestwa. A i nowe ciuchy by mu nie zaszkodziły :P
S: Wędrując po różnego typu forach i oglądając fanarty, znalazłem pewien schemat. Ludzie przede wszystkim spodziewają się u niego dłuższych włosów i Resuercción: Segunda Etapa. Co o tym sądzisz? :)
A: Wiesz - nie narzekałabym :) Segunda Etapa koniecznie! A dłuższy fryz? Ładnemu we wszystkim ładnie :D
S: Przy okazji Grimmjowa, chciałbym spytać Cię o Luppiego, który przez jakiś czas zastąpił Grimmjowa na stołku Sexta Espady. Mogłabyś powiedzieć o nim kilka zdań?
A: Luppi.... proszę.... Ten epizod w historii Grimmjowa lepiej pominąć milczeniem. Aizen najwyraźniej postanowił dodatkowo upokorzyć Grimma, zastępując go jakąś...sorry - jakimś lamerskim odrzutem z Hōgyoku :P A może Kubo miał gorszy tydzień, kiedy go wymyślił? :P
S: Masz jakąś ulubioną walkę z udziałem Grimmjowa? Mówiąc "walkę", mam na myśli też te momenty, kiedy zwyczajnie znęcał się nad przeciwnikiem, jak w przypadku Loly i Menoly lub też śmierci Luppiego ^^
A: Uwielbiam starcie z Ichigo przy filarach w Las Noches - już wspominałam. Tam pokazał chyba każdą część swojej osobowości - dzikość, dumę, żądzę krwi, szaleństwo, honor.Ale najbardziej mnie ruszyła scena już po walce.
S: To znaczy? :)
A: Ta przed atakiem Nnoitry - Grimmjow niezłomny :D
S: Również jedna z moich ulubionych :D
A: Można go pobić, ale nie pokonać, nie da się skubany złamać jest skurczybyk dumny.... to aż przerażające.
A: Kurcze - chyba powinnam iść z tą fascynacją do jakiegoś specjalisty...
S: E tam :P
S: Zbliżając się już do końca; czy jest jakiś przeciwnik, który Twoim zdaniem powinien znaleźć się na drodze Grimmjowa podczas TKW? Może ktoś z Vandenreich?
A: Ichigo :D
S: Tylko i wyłącznie? :P
A: Czekam na takie starcie i reszta jakoś mnie ani grzeje, ani ziębi. Może Grimm i Harribel? chociaż to mało prawdopodobne :)
A: A Vandenreich są pożałowania godni i nie zasłużyli na zaszczyt skrzyżowania ostrzy z Grimmem. Amen.
S: To by chyba było na tyle. Dziękuję Ci bardzo za poświęcony czas. Czy chciałabyś jakoś podsumować naszą rozmowę, powiedzieć coś czytelnikom? :)
A: Hmmm. Tylko tyle? A ja bym tak mogła do wczesnych godzin porannych :P
A: Dzięki :D
S: Ja również dziękuję :)

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

60px-5205631.png Autor artykułu
Ankelime
Nieco z innej bajki

Na wstępie zaznaczam, że miałam pewne opory przed wzięciem na warsztat tego oto anime, a to dlatego, że nie mam w zwyczaju oceniać książki po okładce, a serii przed jej zakończeniem. Ale co tam, najwyżej mnie zjecie. A więc tym razem Shingeki no Kyojin . Smacznego ;)


Shingeki no kyojin1

Słowem wprowadzenia wypadałoby o fabule, a ta do najbardziej skomplikowanych nie należy. Ogólnie wszystko kręci się wokół nadgryzania, przeżuwania, rozdrabniania, połykania… I nie, Magdy Gessler tu nie napotkacie, chociaż apetyt będzie rósł w miarę pochłaniania kolejnych odcinków. W tym miejscu wypada chyba napomknąć, że produkcja przeznaczona jest dla grupy wiekowej 18+, ale kogo to obchodzi :)

Rzecz będzie o walce o przetrwanie i jeśli ktoś spodziewa się lekkiego anime z jajem, to trafił pod zły adres. Wizja świata w Shingeki no Kyojin nie napawa optymizmem, a w kółko ględzący o śmierci bohaterowie, rozwodzący się nad swoim końcem średnio co 2 i pół minuty, pozwalają się wczuć w ogrom beznadziei, która zalewa ich serca i nasze uszy, zaprawione w podobnych klimatach po chwytających za serce, acz mało kreatywnych „Kurosaki-kun~~!”, serwowanych przez połowę arcu Hueco Mundo. Odwołanie do pokrzykiwań Inoue całkiem tu pasuje, bo one, podobnie jak duża ilość całkiem obrazowych scen konsumowania półżywych posiłków w omawianym anime, może wywoływać zniesmaczenie, a nawet rewelacje żołądkowe. Cóż, aspekt kulinarny jest kluczowym elementem tutejszej fabuły, ale jak już wspomniałam – ludzie o słabych żołądkach mogą stracić ochotę na kolację po półgodzinnym seansie.

No więc wreszcie o fabule, ale w pigułce – jak ktoś ma się zamiar zabrać za anime, to spoilery zepsują przyjemność odkrywania kawałków układanki. No więc dano temu, niewiadomo dlaczego, spod powierzchni ziemi wypełzły rzesze tytanów – człekokształtnych, bezmózgich istot, gustujących w smaku ludzkiego mięsa. Jak plaga zalali ziemię i uchowało się z pogromu zaledwie kilka (czy tam kilkaset – ale nie rozdrabniajmy się, i tak zostaną zjedzeni) tysięcy przedstawicieli ludzkiego gatunku. Zbudowali sobie mur, a nawet trzy, za którymi się schowali i mieli kilkadziesiąt lat względnego spokoju. Ale, żeby nie było nudno, pewnego dnia pojawiło się dwóch nietypowych tytanów, którzy sforsowali bramę i skutkiem tego upadła pierwsza linia obrony, a ludzie musieli uciekać za wewnętrzny mur, gdzie zrobiło się już tłoczno.

Shingeki no kyojin2

W tych oto okolicznościach wkracza na scenę nasz bohater, Eren. Zaczyna się od tego, że tytan zjada mu mamę, po kawałku (mówiłam, że to dla dzieci nie jest?). Dzieciaka i jego przyszywaną siostrzyczkę, Mikasę, ratuje jeden z żołnierzy, bo tatusia, całkiem podejrzanego typa swoją drogą, pod ręką nie ma. Po drodze przypałęta się jeszcze Armin i od razu możemy się domyślić, że ten będzie od myślenia, bo warunków fizycznych to nie ma. Tak czy inaczej, nasi mali bohaterowie rosną sobie w chłodzie i o głodzie w obcym mieście za drugim murem, aż są na tyle duzi, by wstąpić do armii. Eren idzie do woja, bo ma problemy z nieukierunkowaną agresją, Mikasa – bo trzęsie się nad przybranym bratem jak nad jajkiem, a Armin – bo nie ma lepszego pomysłu. Spokojnie, jedna z ich koleżanek z grupy kadetów wstąpiła do armii, by jeść kartofle, więc… Tak więc trafiamy z bohaterami do obozu szkoleniowego i… zaczyna się prawdziwa zabawa. Poważnie – być może odnieśliście wrażenie, że zwyczajnie sobie z Shingeki no Kyojin szydzę, ale nic bardziej mylnego. Szydzę jedynie z bohaterów, którzy są najsłabszą stroną produkcji. A przynajmniej ci główni, bo jeśli chodzi o pobocznych, to tutaj jest już lepiej. Ale sami się przekonajcie.

Najmocniejszą stroną anime są antagoniści, jakkolwiek absurdalnie to brzmi. Są bezrozumni, nie kieruje nimi żaden cel. Zwyczajnie jedzą ludzi, bo lubią. I właśnie to jest przerażające. Nie można ich pokonać prostym fortelem, jakimś magicznym czymś. Tytani prawdziwie wywołują niepokój w widzach, bo są ich nieskończone rzesze i prą do przodu, nie czując zimna, strachu, upływu czasu. W pewnym momencie zaczynamy czuć jak bohaterowie, że to wszystko jest pozbawione sensu, bo czy dziś, czy za 10 lat, ale i tak kiedyś tytani wszystko zeżrą. Brrr. Tytani są niefajni i ludzie ich raczej nie lubią. Żeby za dużo nie zdradzić, to może stanowić niejako problem dla naszego głównego bohatera ;)


Shingeki no kyojin3

Więc teraz o stronie technicznej. Jeśli chodzi o animację, to Shingeki no Kyojin jest małym cudeńkiem. Można zacząć od zachwycania się odwzorowaniem architektury czy szczegółami uzbrojenia, ale i tak większość oglądających ma takie rzeczy gdzieś. Prawdziwą ucztą dla oczu są tytani, jak choćby 60 metrowy gigant, który sforsował mur, czy jego nieco mniejszy, opancerzony kolega. Co tu się będę rozpisywać – czysta przyjemność oglądania. Z obowiązku będzie tez kilka słów o muzyce, która wpada w ucho. Mowa oczywiście o motywie openingowym – jest nie do podrobienia. I w tym miejscu jeszcze o mandze, bo zaczęło się od mangi, której autorem Hajime Isayama. Polecam, bo prawdziwa akcja rozkręca się w rozdziałach, do których anime jeszcze nie doszło (na dzień dzisiejszy 13 odcinków i 46 rozdziałów). Kreska na początku jest koszmarna i dlatego radzę z dobrego serca – można zastępczo obejrzeć początkowe 10 odcinków i nic z mangi nie stracicie, bo anime jest bardzo wiernym odwzorowaniem fabuły pierwowzoru. Za to dalej jest o niebo lepiej – kreska się poprawia, wreszcie postaci daje radę od siebie odróżnić, a pojedynki tytanów i wzajemne „zjadanka” na podwójnych stronach – miodzie.

Celem podsumowania – Shingeki no Kyojin ogląda się bardzo przyjemnie (choć może to niewłaściwy dobór słowa), z odcinka na odcinek się poprawia i daje cała masę czystej rozrywki, a miejscami nawet popycha ku refleksji. Fabuła może na kolana nie powala, ale dla koneserów porządnej animacji pozycja obowiązkowa. Poprawkę należy brać na wszędzie walające się flaki, zaścielające ulice kończyny i sporo czerwieni na murach, żeby nie było, że nie ostrzegałam.

60px-5205631.png Autor artykułu
Ankelime
CeBULA

Centrum Badania Upodobań Ludu
by Ankelime

Na Wiki

Jestem….
 
31
 
18
 
23
 

Ankieta stworzona dnia cze 29, 2013, o godzinie 15:46.
Oddanych głosów: 72
Na Bleach Wiki
 
2
 
18
 
2
 
17
 
3
 

Ankieta stworzona dnia cze 29, 2013, o godzinie 15:46.
Oddanych głosów: 42

Manga i Anime

Stern Ritterzy…
 
9
 
14
 
11
 
26
 
4
 

Ankieta stworzona dnia cze 29, 2013, o godzinie 15:46.
Oddanych głosów: 64
Jeśli chodzi o dwa ostrza Zanpakutō Ichigo…
 
10
 
40
 
8
 
7
 
1
 

Ankieta stworzona dnia cze 29, 2013, o godzinie 15:46.
Oddanych głosów: 66

Rozliczenie
z zeszłego numeru

Poniżej rozliczenie za czerwiec. Do ankiet pomysłu Sccq, więc ciekawie się je pisało. Najpierw – jak zawsze – wikiowe formalności, a za nimi pytania dotyczące mangi i anime.

  • Jak długo jesteś na wiki?

1. Pamiętam czasy Wikinga i Czarnej Dalii, gdy za oknem biegały jeszcze tyranozaury (35.29%) – Sami weterani... A tak serio – poważnie takie tłumy są z BW już pół dekady? Też bym chciała ;)
2. Dołączyłem w ostatnim półroczu (24.49%) – Świeży narybek *-* Nie wiem, czy przypisywać to poziomowi mangi, czy może naszej wikiowej zarąbistości?
3. Pojawiłem się tu, kiedy nastały czasy Chatango (21.57%) – To ja! Może i chat ma jakieś tam wady, ale diametralnej poprawy szybkości w komunikacji nie można mu odebrać. Statystyki aktywności edytorskiej też mówią same za siebie.
4. Zmieniacza znam nie tylko ze słyszenia, a kiedy wszedłem tu pierwszy raz było jeszcze biało… (13.73%) – O bieli i surowej skórce na BW przed Oasisem oraz wzmożonej aktywności Zmieniacza krążą legendy. Ale czymże byłaby BW bez swojej bogatej historii?
5. Jestem nowy, ale nie gryzę ;) (3.92%) – Hmm… Z tym nie gryzieniem to nie ma się czym cieszyć – kiedy robi się gorąco czasem zęby się przydają ;)


  • Uryū pojawił się w mandze w białym uniformie, bo…

1. … w czarnym wyglądałby jak lokaj… (42%) – Czyli nie tylko ja mam takie skojarzenia? ;) Z drugiej strony nie ma się co chłopak wstydzić i puszyć, w końcu mama z domu bogata nie była, a my snobami nie jesteśmy. A rzucanie nożami i tak jest lepsze od łuku!
2. … Haschwalth wyciągnął go z łóżka w środku nocy i czymś trzeba było okryć goły tyłek ;) (26%) – Też uważacie, że we wzroku Jugo jest coś niepokojącego? Ze względu na sympatię dla Uryū mam nadzieję, że z tym negliżem i wparowaniem do sypialni znienacka to tylko moje chore pomysły…
3. … za mundurem panny sznurem, a nuż wyrwie jakąś czystokrwistą dziewoję? Aby babcia była dumna! (18%) – Trzecie miejsce na podium. Jakieś chętne? Radziłabym wziąć do serca, że starej pani Ishida do milusiej babuni daleko. Nawet desperacja i lęk przed staropanieństwem ma granice ;)
4. … pelerynka była w praniu, a ze starych rajtuzów mu się wyrosło. (8%) – Prawda, że przez te prawie dwa lata trochę się Ishidzie wyrosło i zmężniało, ale na wariant z przykusymi ciuchami bym nie stawiała. Uryū, jak mało kto, ma wyczucie trendów^^
5. … ma wyczucie modowych trendów. Białe trencze hitem sezonu! (6%) – Ostatnie miesce?! Ehhh, a co pisałam wyżej? Nie znacie się i już…


  • Młody Ishida zawitał do Lodowego Pałacu, ponieważ…

1. … Kubo-sensei dostał od żony bana na dalsze rysowanie damskich pośladków i biustów, a czymś trzeba utrzymać czytelników. (60%) – Nie wiem, czy naszemu mangace współczuć, czy docenić charyzmę małżonki. Mimo ponad połowy głosów za takim wariantem, mam jednak nadzieję, że Uryū w obozie wroga to przemyślany zabieg fabularny. W przeciwnym razie… bój się, Kubo!!
2. … chciał mieć więcej czasu antenowego, zanim całkiem byśmy o nim zapomnieli. (14%) – Też fakt. Ishida jest nieźle skonstruowaną postacią, a do teraz Kubo traktował go po macoszemu. Można tylko się modlić, żeby wrzucenie go na pierwszy plan nie wyszło wszystkim bokiem…
3. … planuje skrytobójczy atak na Yhwacha, żeby choć raz uprzedzić Kurosakiego. (12%) – Tak, tak, TAK! No bo proszę ja Was – zrobić Uryū zimnym Stern Ritterem, który oleje pamięć swojej matki, to jakby pozwolić urodzić Inoue dzieci Ichigo, wyrobić u Matsumoto wstręt do sake albo przeznaczyć Byakuyi świetlaną przyszłość w kabarecie ;)
4. … taksówkarz pomylił adres. (8%) – To wolę nie wiedzieć, ile taksiarz zaśpiewał sobie za kurs. Inna sprawa, że to wyjaśnia, dlaczego Ishida został na dłużej u Yhwacha. Powodzenia, ze złapaniem powrotnej taryfy :D
5. … zamierza wspomóc badassa, który zabił mu matkę i chce doprowadzić do globalnej apokalipsy (logika shōnenów…) (6%) – Ależ Wy wszyscy sceptyczni, jakby to nie był pierwszy raz, kiedy reguły shōnenowe wygrywają ze zdrowym rozsądkiem. Och, ludzie małej wiary…


  • W najbliższym czasie chcę, by …

1. … rozszerzono wątek Urahary, nagiego ostrza i znajomo wyglądających białych portek. (40%) – Mrrr… Grimmjow! ;))
2. … Grimmjow się nie pojawił, bo mi wisi i powiewa. Jestę Ulquiorrę i nic mnie nie cieszy. (30%) – Ty, który nie poznałeś jeszcze głębi destrukcji! Będę wznosić modły, byś doznał nawrócenia i nie kroczył dłużej błędną ścieżką, a skierował swój wzrok ku błękitom, kobaltom i ultramarynom. Amen.
3. … było krwawo. Najchętniej z kobaltowookim w roli głównej. (10%) – I ponownie… Grimmjow!
4. … akcja przeniosła się do Hueco Mundo. (8%) – Bo tam, wśród piachu i… piachu – Grimmjow *-*
5. … fabuła skupiła się na żyjących, nieschwytanych ex Espada. (6%) – Pomyślmy… Grimmjow?
5. … Kubo olał Soul Society, siedzibę Vandenreich, Reiōkyū oraz Świat Ludzi na rzecz pustynnych krajobrazów. (6%) – Czyli Hueco Mundo, a tam Gri-… Ok, przyznaję bez bicia, że ankieta jest z deka stronnicza. Ale człowiekowi z tęsknoty zaczyna odwalać :)


Dzięki podsumowaniu za czerwiec dowiedzieliśmy się, że statystyczny czytelnik KSu jest z Bleach Wiki od czasów jej założenia (ciekawe, co na to założyciel ;) i trzyma się wersji, że Kubo-sensei zafundował Ishidzie biały mundurek, by uniknąć skojarzenia owego z pewnym zabójczym lokajem, a znaczący wpływ na fabułę mangi mają migreny i PMS żony Tite Kubo^^ Ponadto nie może się już doczekać powrotu Grimmjowa. a gdyby wyszło inaczej, i tak sfałszowałabym wyniki ankiety  ;)

Ostatnia strona
Obrazek czerwiec1

Dialogi by HauruTenZboczeniec



Obrazek lipiec

Jestem obrazkiem z mangi, ale... czuję się taki niepełnowartościowy :( Ktoś pozbawił mnie tekstu w "dymkach", a tyle mam do przekazania...

Może Ty wiesz, co postacie na mnie przedstawione mają do powiedzenia? Weź się za rozpisanie porywającego dialogu, a obrazek z wypełnionymi lukami ukaże się w następnym numerze, zaś Twoje imię (albo wikiowy nick ;)) zapisze się grubymi zgłoskami w historii.



W tym miejscu z pozycji Redaktor Naczelnej wydania pragnę podziękować Redakcji
(a przynajmniej jej nie zaginionej w akcji części). Dzięki Wam, pomimo nieoddania na czas – z różnych względów – prawie połowy rubryk, udało się na szybko zorganizować zastępstwa za brakujących redaktorów.
Szczególne ukłony w stronę RavenZuzy – jesteś nieoceniona ;)


Redakcja:












Kontakt:

• W sprawie listów od czytelników oraz obrazka z "Ostatniej strony" - propozycje składajcie tutaj, do 20 dnia miesiąca (musimy mieć czas na złożenie następnego numeru)

• W związku z sekcjami autorskimi - przez tablicę użytkownika autorów poszczególnych sekcji lub chatango

• Macie ochotę coś tu zamieścić? - piszcie na tablicy użytkownika współredaktorów lub na chatango

• Jeśli chcecie wyrazić ogólną opinię, nie bójcie się nas pochwalić w komentarzach pod blogiem :))

Nawigacja

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.