FANDOM


Tak więc na pierwszym numerze się nie skończyło i wygląda na to, że będą następne. W wydaniu lutowym nie wszystkie z zaplanowanych sekcji udało nam się upchnąć, ale koniec semestru, egzaminy... znacie ten ból. Więc może zechce nam się powrócić do kilku pomysłów w przyszłości. Tak czy inaczej KS ma się nie najgorzej, nawet nieco się rozrósł. Jak poprzednim razem - liczymy na Wasze opinie, podpowiedzi, słowa uznania ;) Przyjemniej lektury.

I gorące życzenia urodzinowe dla Byakuyi Kuchiki i Crashera96 !! ;)


Okladka2

Spis treści


Okładka
by Puzel
Punkt informacyjny
by Ankelime
2
Zakątek Społeczności
by Dianek, Loony M, Puzel, Ankelime
3
W tym miesiącu w mandze - styczeń
by Sccq98
4
Wariograf - wywiad numeru
by Ankelime
5
Twarz Miesiąca
by Loony M
6
NieObiektywna Opinia
by Sccq98
7
Ludzie listy piszą…
by Ankelime, Dianek, Loony M
8
Bliczomaniak
by Ponuraaak
9
Nieco z innej bajki
by Ankelime
10
CeBULA - Centrum Badania Upodobań Ludu
by Ankelime
11
Ostatnia strona 12


Punkt informacyjny
Nowo utworzone artykuły

525. Edges
‎Hueco Mundo przystępuje do działania, Hitsugaya kontra Yammy
Starcie! Osoba, która chroni kontra osoba, która cierpi
Decyzja Urahary, rozterki Orihime‎‎
‎Koszmar powraca, odrodzenie Espady
‎Żegnaj, Rangiku
‎Uryū kontra Ryūken - starcie dwóch Quincy...
524. THE DROP
‎Hirako i Aizen! Spotkanie przeznaczenia
‎Tōshirō Hitsugaya i Rangiku Matsumoto kontra Zakapturzony Stern Ritter
‎Shunsui Kyōraku kontra Wąsaty Stern Ritter
‎Święte narodziny, wskrzeszenie Szayelaporro
523. Swords of Origin
Sambomaster
Pilne sprawozdanie: odrażający plan Aizena
Starcia, czarny Bankai i biały Bankai
‎Hōzuri
Shitonegaeshi




Nowe galerie
Galeria:Kaien Shiba
‎Galeria:Ying i Yang
Galeria:Senjumaru Shutara
‎Galeria:Yachiru Kusajishi




Arty wołające o pomoc
- do zaopiekowania ;)
Yuzu Kurosaki
Ganju Shiba




W LUTYM urodziny obchodzą
3 - Lisa Yadōmaru
4 - Shūkurō Tsukishima
9 - Baraggan Louisenbairn
11 - Suì-Fēng
12 - Yachiru Kusajishi
17 - Cyan Sung-Sun
27 - Cirucci Sanderwicci
29 - Yasochika Iemura

Bleach Wiki

  • Chociaż mieliśmy dłuższą przerwę od mangi na przełomie grudnia i stycznia, Wiki pustkami nie świeciła. 22 stycznia odnotowaliśmy najwyższy w historii wynik na liczniku odwiedzin na naszych stronach. W ciągu poprzedzających siedmiu dni Bleach Wiki odwiedzono 80.8 tys. razy *-* Dzięki.
  • W Nowym Roku postanowiliśmy trochę odświeżyć wygląd Wiki. Mamy nowe „stare” tło, które zastąpiło niepolitycznie kojarzący się „krzyż Quincy”, który trochę się już „opatrzył” przez te kilka miesięcy. Weterani pamiętają obecną grafikę z „księżycową Rukią” z zamierzchłych czasów, gdy we wszystkich przestrzeniach tło było jednolite. Burzliwą wymianę poglądów znaleźć można w tym wątku.
  • Od kilku(nastu) dni w wyszukiwarce wita nas zdezorientowana facjata Ichigo. Prawda, że jest świetna? Pomysł i realizacja – Ponuraaak. Na stronie aktywności można także ustawić automatyczne odświeżanie strony, całkiem sensowny pomysł, biorąc pod uwagę wzrost aktywności w edycjach ostatnimi czasy.
  • Po niekrótkich i wymagających sporej mobilizacji pertraktacjach społeczność zdecydowała się na zainstalowanie na Wiki tzw. gadżetów. Można je znaleźć w Preferencjach i opcjonalnie dostosować, wedle własnych potrzeb i wymagań. Bardzo fajna rzecz, zwłaszcza z punktu widzenia admina :) Żeby nie wchodzić w techniczne szczegóły, więcej można znaleźć tutaj.
  • W styczniu do grona administratorów powrócili Alzanino i Ponuraaak. Jeśli doliczyć Ankelime (awansowaną w grudniu), do „weteranów”: Adstraxa i Talho, to mamy obecnie pięciu adminów.
  • Wciąż, wytrwale i nieprzerwanie werbujemy do Gotei 4. Więcej o projekcie znajdziesz pod tym linkiem.
  • Jak co miesiąc przypominamy o głosowaniach na polecany artykuł, cytat i obrazek marca. Wejdź, by dodać propozycję lub oddać głos. Zasady dotyczące głosowań znajdziesz na tej stronie.
  • Bleach Wiki nie jest w stanie opierać się trendom. W styczniu nie dało się nie zauważyć, że strony profilowe wielu userów nieco się odświeżyły. Jedne przeszły liftingi, inne metamorfozy. I chyba na wszystkich pojawił się wynalazek sprzed kilku miesięcy. Widać, dobre pomysły przechodzą próbę czasu ;) Dla niezorientowanych - aktualnym sposobem na wyrażenie swoich sympatii i antypatii są przypinki. Zwłaszcza, że użytkowników ogranicza tylko ich pomysłowość.
  • Ponadto modne stało się zmienianie nicków. Uwaga - jest to sprawa jednorazowa, drugi nick zostanie z Wami, dopóki śmierć Was z Bleach Wiki nie rozłączy. Lepiej nie piszcie w tej sprawie do staffów pod wpływem melisy! Drugiej szansy nie mają już Loony M (wcześniej Looney M.), Dianek (Dede14) i nasz pracowity Ponury_bot (Ponuraaak.bot).
  • Wolą społeczności wikiowego chatango i za milczącą zgodą zainteresowanego, dzień 17 stycznia został ustanowiony Światowym Dniem Myślenia o Alzanino (ŚDMoA). Liczymy, że w przyszłym roku będziemy celebrować go huczniej niż w 2013, gdy zaskoczyło nas to niespodziewanie. Prosimy dopisać do terminarzy.


Manga i anime

  • J.P.Fantastica, polski wydawca Bleacha, na dobry początek roku 14 stycznia uszczęśliwił nas 24. tomem mangi, Immanent God Blues z Grimmjowem na okładce. Następny tom, No Shaking Throne, w lutym, z pewnym opóźnieniem (Pawła Dybałę dopadła grypa, dużo zdrowia ;)).
  • NIC NIE WIADOMO O EWENTUALNYM WZNOWIENIU ANIME.
    Gdy pojawią się jakieś wieści – na pewno będzie o tym głośno. Jeśli ktoś jest desperacko spragniony zobaczenia Ichigo w ruchu i kolorze, na razie musi się posiłkować takimi fanowskimi wariacjami.

Zaprzyjaźnione Wiki
SAO Wiki Logo BFF Wakfu

60px-5330606.png Autor artykułu
Dianek

60px-5119631.png Autor artykułu
Loony M


Zakątek Społeczności

Zakątek Społeczności to miejsce, w którym możesz przeczytać pojedyncze i wspólne dzieła użytkowników wiki oraz zapoznać się z fragmentami rozmów, prowadzonymi na naszym ukochanym chatango. Zapraszam do lektury.




Na dobry początek zaprzyjaźnijmy się z opowiadaniem "Dawno, dawno temu w Seireitei...", które zachęciło nas do tworzenia tak szybko, że trzeba było stworzyć kolejkę, bo się nie nadążało z odpowiedziami. :D Powstało spontanicznie w jedno sobotnie popołudnie...

Autorzy opowiadania:

  • Ankelime
  • Dianek
  • Loony M
  • Menel984345
  • Ponuraaak
  • Puzel
  • Sccq98
  • Ulquiorra cifer3


Dawno, dawno temu w Seireitei, w koszarach 12. Oddziału, kapitan Mayuri Kurotsuchi, niepokojąco uśmiechając się do siebie, skręcał dziwną postać, gotując wodę na zupkę błyskawiczną chińską z Radomia.

Tymczasem Nemu Kurotsuchi, skacząc na skakance zrobionej z drewna, która skrycie podkochiwała się w Uraharze, postanowiła ją uśmiercić. Wyszła z siebie i stanęła obok kapitana Jacka Sparrowa, planując spisek. W tym celu zjadła sześć hot-dogów i zasięgnąła rady Aizena, z którym poszła do Biedronki. Nagle z bramy Senkai wypadł Kon przebrany za Uryū. Aizen zawału dostał, ale uratowała go filiżanka herbaty, zakupiona wcześniej w Biedronce.

Biedra

Była to herbatka sprowadzana z Chin dalekich bardzo, od podejrzanych handlarzy melisy. Handlarze Ci dostarczali również wiele grubych pączków dla kapitan Unohany, która przyłączyła się do strajku lekarzy. Nie wiedzieli, że planowała zakup wielu ton frytek dla Ponego. Ale zapomniała o ketchupie, więc pobiegła do Biedronki i kupiła musztardę. Jednak została wyproszona ze sklepu za liczne bójki z kasjerką, i już miała uwolnić Zanpakutō, gdy nadbiegł uhahahany Zaraki.

Zul

Miał na głowie fantazyjny moherowy beret, a w ręku "Gościa Niedzielnego". Zaraki zatrudnił się w Biedronce jako ochroniarz, toteż wyrzucił Unohanę przez okno. Kyōraku, zbierający butelki do skupu, zdziwił się, gdy wleciała do śmietnika. Niestety, podwędziła mu wszystkie zapasy, więc musiał iść do Matsumoto, pożyczyć 2 złote na chleb, bo go suszy. Tam nakryła go Nanao-chan, która potajemnie wymykała się na aerobik wodny dwa razy w tygodniu.

Dres

Na aerobiku spotkała raz Yamamoto, który chodził na siłownię tuż obok. Zdarzało mu się podglądać tam umięśnionych oficerów z 11. Oddziału, co do jego marzeń nie należało. Bał się, że zobaczą go w jego pomarańczowym dresie i różowych adidasach. Dlatego też zaczął nosić maskę Batmana, znalezioną u Sasakibe. Znalazł do kompletu strój Supermana i kostium Supergirl dla Unohany, którą poprosił, aby nosiła ten strój zamiast Shihakushō. W swoim przebraniu Yamomoto został uznany za najprzystojniejszego Shinigami po "dwusetce", wyprzedzając będącego na pierwszym miejscu Ginreia. Mając większe szanse u Nanao, wzbudził zazdrość Kyōraku. Więc ten postanowił odgryźć mu się, urządzając libację w kwaterze, na którą zaprosił Ichigo i Isshina. Isshin przyniósł pod pachą plakat Masaki, a Ichigo Rukię, która była związana i zakneblowana, aby każdy mógł ją zobaczyć w nowej odsłonie, po nieudanej próbie przerobienia Ichigo na mielone. Została przywiązana do krzesła, a kapitan Kyōraku już się szykował, aby wbrew jej woli ją napoić melisową nalewką, schowaną w lewym sandale Isshina, który leżał przed pokojem, w którym Mayuri preparował już silikonowe implanty dla swojej żony (i matki Nemu), która była trzymana w piwnicy przez Mayuriego, by nikt inny nie mógł udowodnić mu prowadzenia eksperymentów paramedycznych na niewidzianej od -113 miesięcy siostrzenicy kuzyna dziadka Juhabacha, który w swoim zamku trzymał pod kluczem lek na hemoroidy. :)



Tą część poświęcimy "Nieogarniętym wierszom, nieogarniętej autorki", które w tym numerze są poświęcone naszym wspaniałym adminom - Adstraxowi, Alzanino, Ankelime, Ponuraaakowi i Talho, a także wszystkim znanemu, cichemu botowi Ponuremu. Nasza "Nieogarnięta autorka" ma nadzieję, że wiersze przypadną do gustu adminom i botowi oraz Tobie, Czytelniku.




NIEOGARNIĘTE WIERSZE, NIEOGARNIĘTEJ AUTORKI

Dla Adstraxa - Głównego Bossa

Adstrax to główny szef Wiki naszej

Z łaskawości swej jest znany

Że usuwa nawet bany

Biuro z niego jest w sam raz

I pomoże też nie raz

Na nim można się wzorować

W stogu siana się nie chować

Opisy rozdziałów mangi tworzy

Jest Wszechkapitanem Gotei 4

Lecz Yama-jii nie przypomina

Więc zawsze jest uśmiechnięta mina

Dla Alzanino - Pana Piekła

Alzanino prosta sprawa

Anubisem się przedstawia

Drugi Oddział ma pod ręką

Żadne zadanie nie jest dla niego męką

Czasem piekłem postraszy

I herezje widzi wszędzie

Lecz jest spoko przyznać trzeba

I pomoże gdy będzie potrzeba

Dla Ankelime - Redaktora i pomysłodawcy

Ankelime zwana Ciekłym Azotem

Na rozmowy zawsze ma ochotę

W czwartym oddziale ma władze

I kapitan Unohanę na avatarze

Kontroluje rozdawanie melisy

Z Puzlowej wicekapitańskiej misy

Choć adminuje od niedawna

Jest w edycjach obeznana

I nasz Komunikat Seireitei

do życia przywołała

Dla Ponuraaaka - Jedynego w oddziale 0

Ponuraka przedstawiać nie trzeba

On ojcem chrzestnym Wiki jest

Pytaniami go zadręczać możesz

On cierpliwie na nie odpowie

Choć jest małomówny

Miło się z nim spędza czas

Wielbi Unohanę, IchiRuki

Ale boi się muminkowej Buki

Nawet bota ma swojego

Bota Ponurego

Dla Talho - Kenpachiego Gotei 4

Talho w trzecim oddziale szefuje

Pod jej ręką wszystko dobrze się sprawuje

Gdy pomoc jest potrzebna

To do niej spiesz

Bo ona otwarta jest na ludzi

Ciągła paplanina jej nie nudzi

Czarne pasy posiada

Mucha przy niej nigdy nie zasiada

A po dniu pracowitym

Pochwałą od niej będziesz spowity

Dla Ponurego bota - najbardziej pracowitego z botów

Jest też bot Ponury

Który rzadko wystawia nosek z dziury

Lecz pracowity jest bardzo

Edycji ma bez liku

I poezji kilka tomików

Czasem z Ponym pogada

Ale najczęściej to innym pomaga

Jeśli coś większego zrobić trzeba

To do niego oczko strzelaj



Na koniec, jeśli jeszcze się nie zanudziłeś i wciąż żyjesz, pozostaje Ci przeczytać "Chatangowe mądrości".



CHATANGOWE MĄDROŚCI


21 stycznia 2013 roku

Deede: Ciekawi mnie Bankai Unohany - dwie latające płaszczki?

Ponurak: Niee, to musi być coś o wiele bardziej wymiatającego *-*

Deede: Hmm... Odrzutowa płaszczka z jadem?

Ponurak: Może być.

Deede: Z napędem na oba skrzydła i klimatyzacją :P

Ponurak: *-*



26 stycznia 2013 roku

Puzzzel: Yama jeszcze powróci zobaczysz ;)

LooneyM: Jak znam Bleacha, to na pewno :P

Ankelime: Taaak - myślę, że Vany zabrały jego DNA i go "wskrzeszą".

Puzzzel: Albo wzięli go jako zakładnika :D

Ankelime: Jego górną czy dolną część? :P



Jeśliś wytrwał do tej linijki, gratuluję, to koniec tej strony. Jesteś wolny. No, prawie. Jeszcze tylko jedna ankieta, o czym chcesz kolejne wiersze ;)


O czym chcesz kolejne wiersze?
 
2
 
3
 
0
 
3
 
10
 
1
 
4
 
12
 
2
 

Ankieta stworzona dnia sty 21, 2013, o godzinie 21:24.
Oddanych głosów: 37


KryptoReklama

Wstałeś dziś lewą nogą...

...w szkole dali Ci w kość...
...pani w kiosku była niemiła...
...a ostatni rozdział Bleacha przyprawił Cię o myśli samobójcze?


Łyk naparu z melisy przywróci barwy Twojemu światu!

Meliska
Suplement diety testowany na anonimowych użytkownikach chatango, ma - w zależności od dawki i reakcji organizmu - działanie pobudzające/uspokajające. Skutecznie wpływa na rozwiązanie języka i może wywoływać słowotok. W skrajnych sytuacjach zaburza rzeczywisty obraz świata, co objawia się widzeniem dookoła nawiązań do Bleacha.
Do poważniejszych skutków ubocznych Skutków ubocznych nie zanotowano.


W celu zaopatrzenia się w melisę skontaktuj się ze swoim dealerem. Przed zażyciem nie kontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż mogą położyć łapę na Twoim osobistym zapasie.

Ściąga z mangi
60px-4863734.png Autor artykułu
Sccq98

Po dłuuugiej~, noworocznej przerwie "Bleach" powraca, z kolejną porcją truskawkowych rozdziałów :)

Kiedy ostatni raz rozstaliśmy się z Renjim i Ichigo, byli oni porzuceni przez Ōetsu na pastwę tajemniczego "gniewu Zanpakutō". Znając Nimaiyę, to może być na prawdę absolutnie wszystko... Zatem cóż to takiego? Jaką historię niosą ze sobą styczniowe rozdziały 523-525?

R523 Logo

Specjalna brygada "gniewu Zanpakutō", którą Nimaiya poszczuł Ichigo i Renjiego kilka tygodni temu pojawia się na horyzoncie. Wedle słów Ōetsu, są to najpotężniejsze Zanpakutō, które mogą stać się czymkolwiek; niejakie Asau-... O WIELKA PIRAMIDO W GIZIE, TOĆ TO AIZEN-SAMA~!!

Plik:Ch523 TheAsauchi.png

Dobra, umówmy się; chyba nie sposób nie porównać tego czegoś z Aizenem w formie poczwarki. Serio; ilu z Was zareagowało tak w pierwszej chwili?

Co Ty wyprawiasz!? Nie rozpisuj się o Asauchi tylko pisz tą rubrykę! Opóźnia całe KS!?

Zatem popędzeni przez głos Ankelime-taichou Wewnętrzny głos sumienia ruszmy dalej z materiałem. Nasz playboy w zielonych laczkach tłumaczy, że kiedy kandydat na Shinigami kończy akademię, wyrusza w świat wspierać bezrobocie jako kolejny kandydat na Mistrza Pokemonów dostaje bezimienne Zanpakutō, które jest de facto jajkiem niespodzianką z takim fajnym Slendermankiem, jakim bez wątpienia jest taki Asauchi w środku. Po tym, jak delikwent konsumuje, śpi, kąpie się, kosi trawę, chatuje, flirtuje, (To zaszło za daleko, niech ktoś go powstrzyma, bo zacznie wypisywać tu jakieś zberezieństwa!!) trenuje i ogólnie rzecz ujmując ma nową zabawkę cały czas przy du- sobie, przekazuje doń kawałek własnej duszy, nadając swojemu Zanpakutō jego finalną postać.

Podczas kiedy Ōetsu poprawia swoją samoocenę, nazywając się seksowną bestią (Z której strony!? >.<) Ichigo próbuje rozwiązać tajemnicę odmiany przez osoby czasownika "mleć" w czasie przeszłym tożsamości swoich przeciwników. Głośno mówi o swoich spostrzeżeniach, tak, jak uczyli go w podstawówce, jednak Namaiyi zbiera się na grę w ciepło zimno i zamiast powiedzieć Truskawie co i jak mówi nam to, co wiemy od kilku rozdziałów.

Thank you, Capitan Obvious-Taichō

Zgraja bezimiennych białych sylwetek z kartoflami zamiast twarzy rzuca się w stronę uprowadzonych Shinigami, aby zjeść ich mózg nauczyć ich miłości do Zanpakutō (Brzmi dwuznacznie?), jednak kogo to obchodzi, w końcu w Soul Society szykuje się coś ciekawszego.

Schodzimy Sześć stóp pod ziemię, do najciężej strzeżonej piwnicy całego SS, której Rada 46 upierdliwych marud nadała złowrogą nazwę MUKEN. Przed-peerelowskie kłódki odskakują, a do naszego okrytego mrokiem i tajemnicą schowka na ziemniaki wkracza nasz jedyny taki, kapitan Zaraki. Chcąc przełamać stereotypowe myślenie na swój temat i ukazać artystyczną głębie swej duszy postanawia popodziwiać metraż piwnicy, który faktycznie był większy niż niektóre hale sportowe (Ej, Centrala 46 musiała tam trzymać słoiczki dla całego Gotei 13; w klitce 2x2 by się nie udało :P)

R523 Unohana z rozplecionym warkoczem

I see you

Swymi spostrzeżeniami z całego serca pragnie podzielić się z tajemniczą postacią stojącą w koncie na karnym jeżyku. Po wspólnej dyskusji na temat wyżej wspomnianego metrażu oraz specyfiki zawodu, okazuje się, że tajemniczą postacią jest kapitan Unohana uczesana na Samarę Morgan. Retsu zapędza się i sprowadza rozmowę na literaturę. Wówczas Zaraki przypomina sobie, że jest krwiożerczym potworem i powraca do swej naturalnej osobowości. Nadal gadatliwy Kenpachi próbuje nawiązać kontakt z przeciwnikiem, jednak Unohana grzecznie prosi go, aby zamknął mordę zaprzestał niepotrzebnych dyskusji, ponieważ kiedy otwiera usta, jedyna rana na jej piersi krzyczy jego imię.

Rana na piersi? Boże drogi, ja chyba nie chcę znać przeszłości Retsu x__x

Tak czy siak, nasz wszechkapitan Sparrow przybliża nam tą historyjkę. Między wstawkami o narkotykach, imprezach w nocnych klubach, alkoholu, zdradzie, żądzy i pieniądzach, dowiadujemy się, że Yachiru Unohana jest kolejną osobą, która jest w wieku Yamamoto a wygląda, jakby była jego wnuczką oraz że to właśnie ona była pierwszym kapitanem 11. Oddziału, który właśnie jej zawdzięcza swoją dzisiejszą formę.

Ostateczni Shunsui godzi się z faktem, że któreś z Kenpachich na pewno zginie, natomiast oni sami krzyżują miecze.

R524 Logo

Następny rozdział bezkrwawej walki Unohany i Zarakiego
O posępnym tytule "THE DROP(S)"

Rozpoczynamy od ściskającego za serce i jelita kadru z Trudnych Spraw; pokazane zostają ckliwe reakcje Isane i Yachiru (Tej małej Yachiru) na odnalezienie ostatnich pamiątek po ich kapitanach. Podczas kiedy Kotetsu chcąc zająć miejsce drugiej Orihime znowu ryczy, Kusajishi... Nie robi nic :P

Ach te emocje... Wzruszeni? *Chlip* *Chlip* ... Ja też nie. TAM walczy dwóch Kenpachich, DAWAĆ BEBECHY ;3

Zaraki szarżuje niczym staruszki z wózkami w biedronce w kierunku Unohany. Przypuszcza atak, jednak ten zostaje z łatwością skontrowany. Pierwsze cięcie przypada tym razem Yachiru (Tej dużej), która rani kapitana Jedenastki w okolicach szyi.

Zaraki walczy... Wróć; próbuje walczyć. Chce zaatakować rywalkę, jednak ta blokuje jego miecz i po raz kolejny zamierza go przeciąć. W ostatniej chwili Kenpachi kopie ją, oswobadzając swój miecz. Katany znów się krzyżują.

Retsu, dostrzegając brak opaski na oko i gumowej papugi na ramieniu, ARGH! u kapitana Jedenastki dochodzi do wniosku, że jego mózg nie został poddany jeszcze absolutnej martwicy, jednak jej brak oznacza, że to wszystko, co może już zrobić, a warto wspomnieć, że póki co jedynie ubrudził jej laczkiem haori.

Yachiru ponownie tnie Kenpachiego. Dochodzi do nich nie tylko do starć fizycznych, ale i słownych; ich konkluzją jest krzyk Unohany, aby nie kierował do niej takich słów, kiedy to ona decyduje o jego życiu lub śmierci. Jak się okazuje, pani kapitan z Czwórki potrafi nie tylko leczyć i wypruwać flaki, ale ma także talent we wróżeniu z mieczy, gdyż faktycznie chwile później przykłada katanę do gardła unieruchomionego i bezbronnego Zarakiego.

Oczywiście nasz Zaraki się nie poddaje; po chwili rozmowy postanawia dziarsko wyplątać się z beznadziejnej sytuacji... ... On się popłakał? *__* Nie ważne; Unohanie puściły najwidoczniej nerwy, gdyż w chwilę później krtań Beksy-Kenpachiego zostaje wzbogacona o dodatkowy otwór. Po chwili wychodzi na jaw, iż była to tylko halucynacja. A to Ci cudowny wojownik, nie dość, że przegrywa i ryczy na polu walki, to jeszcze ćpa przed nią : P

Pod koniec rozdziału Zaraki bierze się w garść i zaczyna robić coś bardziej niebezpiecznego niż wypłakiwaniem się i smarkaniem w jej haori, natomiast ona sama twierdzi, że Zaraki i tak wygra, mówiąc przy okazji o "swoim grzechu".

No, Pani "Retsu"... Jeśli to Pani prawdziwe imię... Była Pani seryjnym mordercą, to chyba też liczy się jako grzech... : P

R525 Logo

Wiem, że to nie było śmieszne.
To też nie będzie
525. Dr OEdger

Zaraki nadal bawi się w berka na miecze z Unohaną. Jak się dowiadujemy, tajemnicza przypadłość dotycząca utraty zdrowego rozsądku podczas walki zdarzyła mu się już w przyszłości. Cóż, może powinien się zgłosić z tym do Czwórki, kapitan Unohana na pewno coś wymyśl-... Wiecie co, to chyba jednak zły pomysł.

Retrospekcja, czyli kolejne pasjonujące wspomnienie trwające pół rozdziału.

Epoka kamienia łupanego. Podczas kiedy "Retsu", która włada jeszcze Jedenastką jara się zachmurzonym niebem. Wtem pojawia się jej poddany, który najprawdopodobniej z biegiem czasu zostanie przez nią usmażony i zjedzony. Informuje on, że przeszukiwania Rukongai są bezsensowne, gdyż nie są w stanie znaleźć nikogo, kto mógłby zadowolić panią kapitan... ... Zadowolić ją pod względem siły, małe zboki :P

W pewnym momencie Yachiru Unohana dostrzega górę trupów, kilkakrotnie większą od niej. Jak sama twierdzi, nie przepada za projektowaniem krajobrazu, toteż od razu wyparła się autorstwa pagórka. Nagle z kopczyka zwłok wyłonił się mały krecik Zaraki.

Wyjaśnione zostaje, że Krecik Kenpachi był tym, którym zadał ranę na piersi Unohany. Dodatkowo, pokazane zostaje w jakich okolicznościach do tego doszło. Znudzona powtórkami seriali na TVNie Unohana zwyczajnie postanowiła pobłąkać się, szukając kogoś godnego jej zainteresowania. Wówczas znalazła Krecika.

Po kilku chwilach zbędnej gadki, retrospekcja kończy się. Na jaw wychodzi, że Retsu odkryła, iż Zaraki nałożył na siebie "kajdany", które mają być pieczęcią, odblokowującą jego moce w sytuacjach krytycznego zagrożenia. Planem kobiety jest ciąć go i leczyć, ciąć i leczyć, dopóki, dopóty nie powróci do stanu sprzed lat, kiedy to cały czas walczył na pełnych obrotach.

Moment kulminacyjny; Yachiru rozpoznaje moment i przyjmuje na siebie potężne cięcie Zarakiego.

Zaraki, jeśli zabijesz ukochaną Ponego, to on cię znajdzie ze swoim Bankai, a wtedy dowiesz się, czym jest moc zdolna do zatrzymania apokalipsy...

Podsumowanie

Retsu Unohana

"Pilnie poszukiwana"
"Zbiegła z więzienia"

Tym razem, nauczyliśmy się, aby nie oceniać ludzi po okładce. Spokojna, dumna i mądra Unohana okazała się bezdusznym mordercom, a krwiożerczy i psychopatyczny Zaraki, beksą z trudnym dzieciństwem. ...Czy to nie zbyt poważny morał?

Musicie mi także wybaczyć jakość artykułu; nie tylko był on robiony w dwie i pół godziny przed wydaniem, ale także specyfika rozdziałów nie pozwoliła mi w pełni wykorzystać fabułę do przerobienia jej w coś śmiesznego.

Nie wierzę, że to mówię, ale... Potrzebujemy więcej Ōetsu... ...

ZABIJCIE MNIE, JA JUŻ NIE WIEM, O CZYM GADAM!!

Wariograf
60px-5205631.png Autor artykułu
Ankelime

Po ostatnim wypadzie do Soul Society autorka (zapewne za sprawą Nanao Ise, łamiącej prawo ludzi i Shinigami do wolnej prasy) stała się czasowo w Seireitei persona non grata. Z racji tego, trzeba było kombinować i dzięki naszym dojściom (Kisuke Urahara na kapitana!) udało się nam skontaktować (prawdopodobnie niezupełnie legalnie, ale liczą się intencje) z Ichigo Kurosakim i Renjim Abaraiem. Chcecie wiedzieć, co słychać w dziurze Ōetsu?

Note – Poniższy tekst jest dokładną transkrypcją zapisu dźwiękowego z naszego komunikatora, z racji takiej, że bohaterowie wywiadu nie za bardzo chcieli współpracować. A coś wydrukować trzeba ;)


Ankelime: Yyy... Dobrze mnie słychać?

Ichigo Kurosaki: Słyszałeś?! To chyba Kon… O psiakrew. Renji, szukaj Kona, to pewnie Urahara.

Renji Abarai: Ciemno tu, jak w… Chyba go nadepnąłem. Mam.

A.: Ichigo?! O ku… tzn. zawsze marzyłam, żeby z Tobą pogadać. Zaraz, co to ja miałam… Wywiad. Więc… O jeju… Ichigo, jestem Twoją wielbicielką od… zawsze. Miałam nawet sny… (tutaj fragment wycięto, 7 linijek, z uwagi na reputację autorki)… i chciałabym zadać kilka pytań. Nie przeszkadzam?

I.K.: Yyy. Bardzo mi miło… chyba… i w ogóle. Mogę prosić Uraharę? Jesteśmy tu w niezłym bagnie.

A.: Więc… jak to było zakładać maskę Hollowa? Swoją drogą, wyglądała świetnie. Nadal jest tam z Tobą Hichigo?

I.K: Co?! Jaki Hollow? Mamy tu piwnicę pełną krwiożerczych Asauchi. Potrzebny mi Kapelusznik i to szybko.

R.A.: Ichigo, z lewej. Chyba znów się zbierają. Te ślipia… one nie mają tam zębów? Do jasnej… zabiję tego czubka Nimaiyę za to, co zrobił z Zabimaru.

I.K.: Ile ich tu może być? Jakbym miał Zangestu…

A.: Wg Bleach Wiki jakieś 6000, ale może coś przekręcili translatorzy. Więc wracając do Twojego Hollowa…

R.A.: O czym ona gada?

I.K.: Mnie się pytasz? Pewnie Urahara znów coś odstawia. Myślisz, że siedzi tam i dobrze się bawi?? URAHARA!! To nie jest śmieszne. Jak mamy pozbyć się tych Asauchi gołymi rękami?! Jak mnie tu zeżrą… oczami, to koniec z ratowaniem świata. URAHARA!!!

A.: Yhm. Mówiłam już, że go tu nie ma. Dał mi tylko namiary na odpowiednią częstotliwość. Możecie się nie ruszać? Gubię zasięg… <trzaski w tle>

I. K.: Ja go zabiję. Nimaiya jest pierwszy, a potem utłukę Uraharę. O żesz. Teraz z prawej. <trzaski>Nie mnie, Renji!! Tłucz te zmory.

R.A.: Jakbym coś tu widział. Z lewej, z prawej, one są wszędzie.

I.K.: Może my powinniśmy, ja nie wiem… z nimi… pogadać.

R.A.: Na łeb upadłeś?! Powodzenia. One ust nie mają. Chyba.

A.: Ej. Ja tu pytanie zadałam. Bardzo potrzebuję tego wywiadu, bo wylecę z redakcji KSu za wtopę. To może… jak było w gorących źródłach? To dość emocjonujący temat.

I. K.: To jak mamy je zabić?! Może chodzi o to, żeby ich nie zabijać? To w końcu… Zanpakutō. Zabić to chyba… nieetyczne.

R.A.: Po co ja tu z tobą przyłaziłem. Z moim Zabimaru było wszystko dobrze. Zatłukłbym kilku Vandenreich, a tak utknąłem w piwnicy pełnej... tego... czegoś.

A.: Ichigo~! Słyszysz mnie?!<trzaski w tle>

R.A.: Weź wywal to dziadostwo. Albo nie – może znów nas gdzieś wystrzelą. No żesz, tak trzeszczy i jazgocze, że tylko przyciąga ich uwagę. To jest myśl. Ichigo, rzuć tym daleko. Może się od nas odczepią.

I.K.: Renji, to jest Kon. Nie mogę rzucić Konem… Ale z drugiej strony…<trzaski w tle> Ty, chyba zadziało!

R.A.: <trzaski> To przy<niezrozumiałe>mniej jest czas pomy<trzaski>leć. Może powi<szum>śmy… No nie… One zeżrą pluszaka… Ichigo, mamy przesr...!! <koniec transmisji>


Jeśli macie ochotę dać korespondentce jeszcze jedną szansę, wyraźcie poparcie dla jej dalszej pracy w redakcji KS, w komentarzach. Inaczej ma przerąbane.

Twarz miesiąca
60px-5119631.png Autor artykułu
Looney M.

Retsu Unohana (卯ノ花 烈, Unohana Retsu) jest kapitanem 4. Oddziału oraz jednym z najstarszych i najbardziej doświadczonych kapitanów; obejmuje to stanowisko już ponad 200 lat. Miła, uprzejma kapitan - można ją nazwać "kochaną ciocią", choć miewa takie momenty, że ewakuacja jest jedyną możliwą opcją:

Unohana luty2

Ogółem: miła, kochana, stanowcza, mistrz leczenia, w życiu nie walczyła, jest 1. Kenpachim... wait, what?

Jak już wszyscy fani mangi (do tego psycho-, pseudo- i cała reszta tych bardziej nienormalnych) zdążyli się przekonać, "Retsu" skrywa wiele tajemnic. W najnowszym arcu najpierw poznaliśmy walniętego psychopatę z Polskiej Służby Zdrowia szanowanego lekarza i diagnostę, Tenjirō Kirinjiego z Oddziału 0. Podczas krótkiej wizytacji wizyty w Soul Society ten niepotrafiący wybierać fryzjera pajac przyznał, że kiedyś uczył Unohanę leczniczych technik. No, to już wiemy, skąd u niej takie skrzywienie psychiczne powalające zdolności perswazyjne. Do tego nasz nowy naczelny koks napomknął coś o innej roli Unohany w tej wojnie. Długo czekać nie musieliśmy (dobra, parę tygodni)... Dzięki naczelnemu alkoholikowi nowemu wszechkapitanowi dowiedzieliśmy się o jej prawdziwej tożsamości, mrocznej przeszłości i szemranych znajomościach.

Unohana luty1

"Reeetsu wszyscy znają i kochają~..."

Poznajmy Yachiru Unohanę o pseudonimie Retsu, pierwszego Kenpachiego, a więc i założyciela 11. Oddziału. Innymi słowy: poznajmy drugą, mroczniejszą osobowość tej persony.

Jak się dowiadujemy, Unohana to kobieta po przejściach, niezdrowo zafascynowana obecnym kapitanem 11. Oddziału, Kenpachim Zarakim, od kiedy poznała go jako młodego i pełnego męskiego potencjału nastolatka. Zdała sobie sprawę z nieprawości swoich zainteresowań, po czym przeszła metamorfozę, ale nadal ma ciągoty do dorosłego już Ken-chana.


Cytaty najlepiej oddające osobowość tej szurniętej psycholki wspaniałej kobiety:

Chociaż dobrze jest być energicznym, proszę zachować ciszę wewnątrz szpitala. Tak długo, jak tutaj jesteście, wasze życie jest w naszych rękach. Proszę o tym nie zapomnieć.

— Unohana zapraszająca członków 11. Oddziału na herbatkę (run, Ken-chan, run!)

Kenpachi Zaraki... Nie umrzesz. Stajesz się silniejszy za każdym razem, kiedy przekraczasz granice śmierci. To głupstwo, które sam sobie wpoiłeś... A także... Mój grzech.

— Yachiru prowadząca prywatne lekcje EDB[1] dla Kenpachiego.



Od Autora

  1. Edukacja dla bezpieczeństwa, bądź, jak kto woli, Elokwentnie Dogłębne Bzdury

NieObiektywna Opinia
60px-4863734.png Autor artykułu
Sccq98
Kolejny miesiąc, kolejne wydanie "Komunikatu Seireitei" i kolejna "NieObiektywna Opinia". Tym razem w ramach pracy na rzecz najbardziej szczerego, skromnego i bezstronnego działu we wszechświecie w tym miesięczniku, nasza redakcja zgromadziła materiały na temat kolejnej osoby. Zgodnie z prośbami od czytelników, tym razem skupimy się na Genryūsaiu Shigekunim Yamamoto.
Serdecznie zapraszamy :)
~ ~ ~

Powiadają, że o zmarłych wypada mówić dobrze, albo nie mówić wcale, jednak jako, że ta rubryka nie podlega w najmniejszym stopniu jakimkolwiek zasadom moralnym i nie dba o poprawność polityczną, o naszym szanownym wszechkapitanie (Niech mu gwiazdka przyświeca) będziemy wypowiadać się jak gdyby nigdy nic :)

~ ~ ~

Stary dziad Poczciwy staruszek, anty-pacyfista. Mówi się o nim "Niewzruszony i niepodatny na zmiany", szczególnie na te ze strony rudowłosych nastolatków o truskawkowym imieniu. Fanatyk wysokich temperatur i białych narzutek na czarne kimona. Doskonale pamięta czasy wojny, stąd też dziwna niechęć do naszych zachodnich sąsiadów. Swoje stanowisko zawdzięcza nazwisku składającemu się z trzech słów. Kiedy na jaw wyszło, że Kyōraku posiada dłuższy podpis (4 słowa) został natychmiastowo wybrany na jego następce.

O226 Mila Rose wyeliminowana

Jedna z ofiar inkwizycyjnych zapędów dziadka

Za młodych lat uwielbiał palić dziewice na stosie; pozostałości po dawnym hobby ujawniają się podczas jednej z walk w replice Karakury (Zdjęcie obok). W pewnych kręgach w epoce paleogenu znany był jako "Eijisai". To właśnie wtedy krajowa policja natrafia na pierwsze ofiary jego hobbystycznych zabaw. Przez wzgląd na to Yamamoto zmienia nazwisko i zapuszcza brodę, aby uniknąć odpowiedzialności karnej. Ukrywając się pod pseudonimem "Dziadek Yama" staje na czele mafijnej organizacji - Gotei 13. Przez ponad 2100 lat trwa dzielnie, twierdząc, że leczy się z nałogu, aż do momentu, kiedy po trwającym prawie dwa tygodnie przetrzymywaniu młodej dziewczyny usiłuje spalić ją na stosie na pobliskim Wzgórzu Sōkyoku.

Jego drugim hobby jest przysmażanie kartofelków na grillu w przyjemnej, rodzinnej atmosferze. Za idealny przykład może posłużyć nam Rodzinne Piknik-Party na ulicach Soul Society. Wówczas, otoczony miłością i przyjaźnią najbliższych wygrywa konkurs na usmażenie najbrzydszego największego kartofla, ufundowanego w całości z renty głowy rodziny Wandenrejskich.

Wobec takich okoliczności Kira postanawia umrzeć z radości. Ach, ten Kira, on wie jak zachwycić publikę :)

Warto wspomnieć również, że w ostatnich dniach reputacja praprapradziadka Yamamoto została zachwiana, kiedy to do części redakcji wyciekły informacje, jakoby Genryūś co niedzielę odwiedzał siłownię, gdzie ćwiczył zakamuflowany przez sensacyjne różowe Adidaski oraz fantazyjny pomarańczowy dresik (Hmm... Czyżby dziadek tą częścią garderoby nie upodabniał się do kogoś, kogo znam...?)

Tak czy siak, na miejsce wysłaliśmy dwóch naszych informatorów; jednego udało nam się nawet przebrać za Shinigami. Podobno byli oni w posiadaniu nagrania, na którym nasz Bleachowy Gandalf dopuszcza się podglądania, przebierających się członków Jedenastki. Niestety, chociaż nasz informator przeczuwając, że COŚ SIĘ DZIEJE ukrył kasetę w rękawie, to koszy przewiezienia jej do Polski z odległego Soul Society okazały się zbyt wysokie. Cóż zrobić; koszty dosięgają każdego.

(Wszystkich zainteresowanych sprawą siłowni zapraszam TUTAJ)

Sielanka trwała w najlepsze, a Kira nadal nie żył (Ach, ten Kira, wie jak zachwycić publiczność...), kiedy na jednym z kolejnych pikników doszło do tragedii. Otóż wszystko zaczęło się od tego, że głowa rodziny Wandenrejskich miała przygotować przekąski, jak na każdy normalny piknik. Ostatecznie padło na sajgonki z kota. Problem był jeden - brak kota. Po wielu nieprzespanych nocach i obgryzionych paznokciach, głowa rodziny decyduje się złożyć w ofierze ogrodnika i panią od sprzątania pościeli, jednak ostatecznie także i oni nie nadawali się na sajgonki. Nie można było przyjść bez nich, a już na pewno nie z kupnymi - to byłaby zbyt duża skaza na honorze rodziny. Lider rodu W. decyduje się na desperacki krok; zamierza zrobić sajgonki z własnoręcznie podprowadzonego kota Yamamoto, Sasakitka. Wszystko idzie zgodnie z jego planem, do momentu, kiedy Yamamoto, który doskonale znał smak sierści swojego pupila, rozpoznaje "sekretny składnik" sajgonek.

Czyściosku.... Musisz być upokorzony... Rozumiem Twoją złość... Sierść, na której stylizacje poświęciliśmy tyle czasu, nie może tak smakować!!!

Wtedy zaczęła się zażarta walka. Najpierw Genryūsai rzuca swoim grillem w głowę rodziny przeciwnej. Nie udaje mu się to, ponieważ sprytny brodacz przechwytuje i kradnie sprzęt ogródkowy Yamamoto, po czym używając zaklęcia Expecto Patronum zamienia staruszka w piniatę, po czym rozbija go na pół i ucieka ze wszystkimi rozsypanymi cukierkami...

(A Kira nadal nie żyje... Ach, ten Kira, wie jak zachwycić publiczność...)

Dziękuję Wam bardzo serdecznie i zapraszam do wyrażania opinii w komentarzach oraz wzięcia udziału w ankiecie :)

A Ty? Kogo Ty widziałeś/aś na zdjęciu ofiary Yamamoto? :)
 
12
 
5
 
8
 
12
 

Ankieta stworzona dnia sty 21, 2013, o godzinie 04:44.
Oddanych głosów: 37
Kogo tym razem powinniśmy prześwietlić na kartach "NieObiektywnej Opinii"?
 
6
 
17
 
9
 
5
 

Ankieta stworzona dnia sty 21, 2013, o godzinie 05:59.
Oddanych głosów: 37


Ludzie listy piszą...
A gdybyście mogli wypić herbatkę z Aizenem, wybrać się z Rangiku na wyprzedaże albo spojrzeć Inoue głęboko... w oczy, czy nie cisnęłoby się Wam na usta kilka nurtujących pytań? Mamy swoje dojścia i przekażemy Wasze listy "wyżej". Nasze kontakty sięgają tak daleko, że pytać, o co tylko chcecie, możecie Shinigamich, Arrancarów, Quincy i wszelkich nieskategoryzowanych. Zarówno żywych, martwych, jak i zaginionych w akcji...

Do Mistrza Kona,

Kon, jak stać się takim mistrzem bycia tobą, jakim jesteś ty?
Z poważaniem,
Don Macedo

Kon:
Yo, tu boski Kon-sama, Muszę Cię ostrzec, że to nie jest proste, więc jeśli jesteś żółtodziobem to od razu zrezygnuj. Musisz mieć dobry plan działania, czyli:
1. Znaleźć kobietę marzeń o boskiej dolinie rozkoszy
2. W momencie gdy będzie sama, odegraj rolę biednego, porzuconego pluszaka
3. I już po chwili znajdziesz się w miejscu tak wspaniałym, że niczego więcej już nie będziesz potrzebował do...!
(W tym miejscu słowa zostają rozmazane, przez zaschnięte plamy krwi, które doprowadziły osobę publikującą ten list do torsji i opuszczenia stanowiska).


Do Nozomi,

Więc, zawsze zastanawiało mnie jedno... Mianowicie jestem bardzo ciekawa czy ty kręciłaś z Konem... Kiedy podarował ci ten breloczek byłaś niezmiernie szczęśliwa, jakby to był znak waszego wzajemnego uczucia... ^^ Proszę o szczerą odpowiedź, jeśli tak... to robimy gigai dla Kona, wiesz żeby ci kręgosłup nie wysiadł podczas pocałunku ;)
Z poważaniem,
Ecia

Nozomi:
NIE! Jak mogłabym czuć cokolwiek do tego zboczeńca?! Ale muszę przyznać, że ten breloczek wiele dla mnie znaczy... Co nie oznacza, że go kocham! I po co on mi pomagał? Mówiłam przecież, że sama sobie poradzę. Z drugiej strony nie spodziewałam się, że taki zboczeniec może tyle zdziałać... . Już sama nie wiem... . Naprawdę, nie chciałam zostawiać go wtedy, przy tamtym kamieniu, no i tak jakby cieszyłam się, gdy go widziałam, ale czy można nazwać to miłością?


Do Gina Ichimaru,

Jaki cudem mając zamknięte oczy widziałeś cokolwiek? Używałeś jak nietoperz ultradźwięków, by odnaleźć się w terenie, czy miałeś podsłuch? A jeśli nic z tych rzeczy to miałeś kiedyś spotkania pierwszego stopnia z drzewem, domem bądź słupem?
Z poważaniem,
Dianek

Gin Ichimaru:
Arara... Rangikuuu, pomożesz mi przeczytać, co fanki do mnie piszą? Nic nie widzę :(


Do Juhabacha,

Witam. Mam do ciebie małą prośbę. Pogódź się człowieku z maszynką, chyba, ze naprawdę chcesz dostać ksywkę Tysiącletni Menel. A, i twoja armia jest najgorszą armią EVER. Paru z nich to ty chyba z Czarnobyla wyciągnąłeś, a resztę z Zielonego Wzgórza. I pogódź się z faktem, że Aizen zaplanował już coś, jak ci dokopać i tak na marginesie, był fajniejszym antagonistą. Ale, ze nie jestem człowiekiem złym, życzę powodzenia w kolejnych najazdach (albo nie).

Juhabach:
Aizen?! 100 lat spiskował przeciw Soul Society pod ich nosem i siedzi teraz pod 5 metrami betonu. Ja byłem tu niecałą godzinę i kamień na kamieniu nie został. Aizen... on nawet wyglądu nie ma na czarny charakter. Wszyscy siejący postrach są niedogoleni i niedomyci. To w psychice słabego robactwa kojarzy się z pierwotną siłą i bezwzględnością. Myślisz, że nie mam ochoty porządnie się wymoczyć, ogolić jak człowiek, przyciąć tych kłaków?! Ale dla władzy i posłuchu można poświęcić takie błahostki jak higiena osobista. Yamamoto się spytaj, na co mu się zdała uperfumowana broda. A tak w ogóle... coś Ty za jeden? Tak czy inaczej… idę po Ciebie.


Do Tessaia,

Jestem bardzo ciekawa, skąd masz takie oryginalne podejście do dzieci? Wzorujesz się na kimś? A może inspirujesz się Supernianią z TVN-u?
Z poważaniem,
Dianek

Tessai Tsukabishi:
Wszystkie dzieci są z natury dobre, niektórym trzeba tylko wpoić nawyk do okazywania innym należnego szacunku i uprzejmości. Taki Jinta-dono, dobry chłopiec, ale odrobinę narwany. Trzeba nad nim czuwać, bo ma tendencję do niepoprawnych zachowań i bywa obibokiem. Nic tak nie kształtuje charakteru, jak oddawanie się obowiązkom. Jinta-dono być może jeszcze tego nie rozumie, ale na jego szczęście zawsze jestem w pobliżu i nie dopuszczę, by zszedł na drogę lenistwa.


Do Aizena,

Skąd u Ciebie zamiłowanie do herbatki?
Z poważaniem,
Renji chibiBaakamono 24px-Ponurak2.png

Sōsuke Aizen:
To naprawdę interesujące pytanie. Zapewniam, odpowiedź może być równie ciekawa, choć... jesteś pewien, że chcesz wiedzieć? Dla istoty nieśmiertelnej, takiej jak ja, przejmowanie się kwestiami, jakie nurtują ludzi, jest haniebne. Nawet moje więzy, w tym przyjemnym kurorcie wypoczynkowym o czterech ścianach, nie pogrążyłyby mnie tak, jak zwracanie uwagi na tego rodzaju zaczepki. Jednakowoż, raczę Ci odpowiedzieć - ten głupiec, zowiący się liderem Vandenreich, nie byłby wystarczająco godnym słuchaczem, toteż... udzielę Ci tej łaski. Otóż, herbata jako jedyna jest w stanie wyrazić moje dostojeństwo... a jej zapach jest uzależniający, w mojej najbardziej przecież liczącej się opinii.

PS. Powyższe tzw. "lanie wody" spowodowane jest moim narastającym znudzeniem - a nie, jak niektórzy zuchwalcy zapewne ośmieliliby się twierdzić, moją sklerozą, na którą zresztą nie cierpię.

(Korespondencję skontrolowano i ocenzurowano - straż więzienna Avici)
(Dopuszczone do wydruku, Komnata 46, zezwolenie nr 294857)
(Przepuszczone przez Senkaimon)




Namiary na naszą skrzynkę kontaktową na "Ostatniej stronie".


60px-2118454.png Autor artykułu
Ponuraaak
Bliczomaniak

Tadam! Witam czytelników w moim Bliczomaniaku - zakątku związanym z Bliczowymi gadżetami.

Bleach cover 24

Zacznijmy od mangi! 14 stycznia został wydany w naszym ojczystym języku 24. tom - Immanent God Blues. Fanki Grimmjowa mogą już piszczeć~ Co w tym tomie? Ichigo i Shinigami z Soul Society stawiają czoła Arrancarom, dowodzonym przez Grimmjowa. Po zwycięstwie Shinigamich, którego nikt by się nie spodziewał, Kurosakiego dopada deprecha. Udaje się do Visoredów na lecze— trening kontrolowania Hollowa.

Tom 25. zostanie wydany z kilkudniowym opóźnieniem (klik!), ale za to na okładce znajdzie się Hichiguś~!

Cena: 16.07 zł (na stronie wydawnictwa)


Kto z nas nie lubi wtulić się w poduchę i poczytać dobrą mangę? Szczególnie w te długie zimowe wieczory. Co Wy na to, by wtulić się w poduchę, ale nie taką zwykłą, tylko Bliczową? Tak, tak. Do wyboru do koloru!

Cena: 25.00 zł

Przyznam szczerze, że najbardziej podoba mi się poduszka numer trzy i sześć. ;)


60px-5205631.png Autor artykułu
Ankelime
Nieco z innej bajki

Są gusta i guściki. Dotyczy to także anime. Ale zazwyczaj, jeśli znajdziemy to „coś”, na każdą kolejną produkcję patrzymy przez pryzmat poprzedniej, w naszych oczach najbliższej ideałowi. Miałam szczęście rozpocząć na poważnie moją historię z anime właśnie trafiając na taką „perełkę”. Dzięki temu konkretnemu anime, a potem mandze, jestem na tej Wiki.

FMA

Był sobie chłopiec o miodowych oczach. Od zawsze zadziorny, co nie przeszkadzało mu być maminsynkiem. Wypadki chodzą po ludziach i trafiło na naszego chłopca – jego mama, wokół której kręcił się jego świat, wylądowała na cmentarzu. Chłopiec musiał się ogarnąć, był starszym bratem, a jego ojciec na odpowiedzialnego tatę roku raczej się nie nadawał. Nasz mały półsierota do biernych nie należał i wziął sprawy w swoje ręce. Wyszło jeszcze gorzej, niż można się było spodziewać. Zamiast ochronić – sprowadził na najbliższych kłopoty z wyższej półki. Wszystko przez tę moc, nad którą nie do końca panował. I zjawił się ktoś, kto pomógł mu się pozbierać i mało delikatnie zasugerował, że powinien się ostro podszkolić. Mały był zawzięty i trening poszedł mu w tempie ekspresowym, po czym wkroczył do świata prawdziwych twardzieli. Od teraz zaczął obracać się wśród wojskowych, o talentach zbliżonych do jego własnych.

Niezwykłą moc miał we krwi po tacie, o którym nie wiedział za wiele. Trochę go telepnęło, kiedy później usłyszał, że tatuś jest bardzo długowieczny (albo jak kto woli – nieśmiertelny) i wcale nie jest człowiekiem. A jego nazwisko pojawia się w kontekście końca świata. No właśnie – jest i ten zły. Egocentryczny mistrz spisku, ogrzewający się w świetle własnego geniuszu. Z zamiarem dokonania czegoś na swoją miarę, jak… zabicia władcy świata i zajęcia jego miejsca. Ale do tego będzie mu potrzebna taka mała, okrągława (i dająca moc niemal boską) zabawka. Żeby taką mieć, najszybciej idzie zabić całe miasto. Mała kulka, oprócz nieśmiertelności, daje moc stwórczą. Efektem są sztucznie powołane do życia istoty, tylko wyglądem przypominające ludzi. Ich instynkty klasyfikują je bliżej krwiożerczych bestii. No i nasz chłopiec, który trochę mentalnie dorósł, tłucze się nimi aż miło, w przeświadczeniu, że musi wszystko zrobić sam. W końcu jest od ratowania całego świata… Tak pokrótce wygląda zarys fabuły FullMetal Alchemist. Z czymś się Wam skojarzyło? ;)

Pierwszy raz porównuję FMA do Bleacha. Zawsze robiłam odwrotnie – FMA było moim pierwszym „poważnym” anime. W Bleachu znalazłam to, w czym zakochałam się przy okazji FMA. Wojsko, świetnie napisani bohaterowie, badass z prawdziwego zdarzenia, niepokojąco przerażający. Świetny główny bohater strzelający sarkazmem i biorący sprawy w swoje ręce. Często dostający przy tej okazji w dupę. Elementy nadprzyrodzone. „Armia” tych „złych” (chociaż mniej liczna niż aizenowi Arrancarzy), którą z czasem zaczyna się lubić. Na marginesie – nasz główny protagonista, Edward (nie uprzedzajcie się do imienia ;)) nawet się z jednym zaczyna kumplować (który zupełnie przy okazji mówi w jednej z serii głosem Grimmjowa). Głosy… Mamy tu seiyuu Urahary (Roy Mustang, „opiekun” Eda), Rukii (Riza Hawkeye, zawsze u boku Mustanga), Karin/Nemu (Alphonse Elric) i oczywiście fenomenalną Romi Paku (seiyuu Hitsugayi), podkładającą głos Edwarda Elrica.

FMA2

I pewnie punktów stycznych doszukiwać można się dalej. Ale FMA nie jest krótszą wersją Bleacha, z bronią palną, klimatem lat dwudziestych, alchemią i miętą między głównym bohaterem i wybranką jego serca. To historia zupełnie o czymś innym, niesamowicie charakterystyczna i może nawet dojrzalsza, niż Bleach. Tu, dla odmiany, główny bohater naprawdę dorasta i wyciąga wnioski, nie tracąc na tym nic ze swojej… edowości ;) Główni bohaterowie NAPRAWDĘ umierają, co dodaje realizmu i ukierunkowuje zachowania tych żyjących. Uwielbiam Roya Mustanga, z jego bezwzględnością, zamiłowaniem do bawienia się ogniem i słabością do biuściastych przedstawicielek płci przeciwnej. No i Ed, jest po prostu rozwalający. Olivier Armstrong i jej twarda drużyna z Briggs – tak wyobrażam sobie Unohanę zawiadującą 11. Oddziałem. Oraz Greed, a może raczej Greeling, pierwszorzędny antagonista, chodzący własnymi ścieżkami, które w końcu zaprowadzają go do Eda, naturalnego wroga, z którym najpierw tłucze się na śmierć i życie, a potem znajduje wspólny język. I Homunculus-Ojciec. Jeśli ktoś nie wierzy, że można być jak Aizen, równie pokrętnym i zdradzieckim w najlepszym stylu, powinien poznać tego… tę istotkę. I tak dalej… Niestety, w jednym FMA jest na przegranej pozycji – Bleach nadal wychodzi i kolejne rozdziały podgrzewają atmosferę. FMA jest projektem zakończonym.

Mamy mangę, z bardzo dobrą kreską, nietrudną do namierzenia w necie – polskim wydawcą jest znany wszystkim JPF. Są też dwie serie anime. I tu się robi trochę bałaganu. Seria z 2003r. powstawała równolegle z mangą. Kiedy materiału zabrakło, twórcy anime poszli w swoją stronę. Wyobraźnia baaaardzo ich poniosła ;) Twórcy przyszłego (mam nadzieje już planowanego) anime Bleach – nie idźcie tą drogą! Jest i druga seria z 2009r., będąca przełożeniem mangi na anime (i coś nie do pomyślenia – nie ma fillerów, a manga jest okrojona). 64 odcinki nieziemskiego widowiska. I smaczek – wszystko (oprócz ostatniego odc – nie pytajcie dlaczego, nie wiem) dostępne na oficjalnym kanale YouTube – w HD, z oficjalnymi napisami we wszystkich językach świata :P Do tego muzyka Akiry Senju, nie można o tym nie wspomnieć, bo motywy zapadają w pamięć i prześladują podświadomość na długo po wyłączeniu odcinka. No i bardzo dobre openingi. I oczywiście pełnometrażówki (akurat ta do anime z 2003r. moim zdaniem najlepsza), też nie trudne do zdobycia. Więcej się nie będę rozpisywać. Kto oglądał, ten wie, kto nie… to przekona się na własnej skórze. Enjoy.

60px-5205631.png Autor artykułu
Ankelime
CeBULA

Centrum Badania Upodobań Ludu by Ankelime

Na Wiki

Jak oceniasz funkcjonowanie Bleach Wiki?
 
43
 
8
 
1
 
2
 
2
 
0
 

Ankieta stworzona dnia sty 19, 2013, o godzinie 11:21.
Oddanych głosów: 56
Jak tu trafiłeś?
 
40
 
2
 
5
 
3
 
1
 
0
 
5
 

Ankieta stworzona dnia sty 19, 2013, o godzinie 11:18.
Oddanych głosów: 56

Manga i Anime

W Bleachu uwielbiam...
 
14
 
10
 
1
 
3
 
3
 
2
 
14
 
6
 

Ankieta stworzona dnia sty 19, 2013, o godzinie 11:24.
Oddanych głosów: 53
W Bleachu działa mi na nerwy...
 
3
 
5
 
14
 
2
 
2
 
2
 
3
 
23
 

Ankieta stworzona dnia sty 28, 2013, o godzinie 13:06.
Oddanych głosów: 54
Chciałbym być Tite Kubo, aby...
 
16
 
10
 
2
 
1
 
2
 
13
 
3
 
7
 

Ankieta stworzona dnia sty 28, 2013, o godzinie 13:06.
Oddanych głosów: 54

Rozliczenie
z zeszłego numeru

Ankiety w KS nie są tylko po to, żeby czymś zapchać stronę. Odpowiedzi dają jako taki obraz użytkowników, którzy odwiedzają Blech Wiki. Poprawkę trzeba wziąć na to, że jako anonimowe nie są zupełnym odbiciem stanu rzeczywistego. Osobiście byłam bardzo ciekawa odpowiedzi na kilka z zadanych pytań. I w paru miejscach, robiąc podsumowanie, trochę się zdziwiłam. No to po kolei, najpierw na tapetę bierzemy sprawy wikiowe, a potem analiza pytań z mangi i anime.

  • Jak często zaglądasz na Bleach Wiki?

1. Po przebudzeniu, przed snem... prawie codziennie (47,37%) - prawie połowa, tylko się cieszyć. Bleach... Bleach everywhere :D
2. Raz na jakiś czas, fanatykiem nie jestem (29,82%) - pokaźna reprezentacja, klasyfikowałabym tych państwa jako odwiedzających nas najrzadziej co kilka dni
3. To moja strona startowa (12,28%) - miłe zaskoczenie, obstawiłam, że tylko mnie się aż tak na mózg rzuciło, ale kilku fanatyków się nazbierało ;)
4. W każdy wtorek/środę (7,02%) - a tu się zdziwiłam, statystyki wikiowe wskazują co innego, ale... co tam, statystyki często kłamią ;)
5. Yyyy... Chyba zabłądziłem... (3,51%) - Czterech zbłąkanych, ale wytrzymało do 10. strony, chyba poczytam to sobie jako prywatny sukces xD
6. Jestem tu pierwszy raz (0%) - bo Bleach nie jest dla przypadkowych ludzi!

  • Co Cię tu sprowadza?

1. Żądza wiedzy, bo gdzie znajdę tyle o uniwersum Bleacha? (58,93%) - żadne zaskoczenie, w końcu taki jest cel nadrzędny istnienia tej Wiki
2. Spełniam się jako edytor (17,86%) - to jedno z milszych zaskoczeń, drugie miejsce ze sporą stratą do lidera, ale daje nadzieję na świetlaną przyszłość Bleach Wiki ;)
3. Taka fajna, zadbana strona... może by tak jakiś art zwandalizować? ;) (8,93%) - Pięciu desperatów w nierównej walce z czujną administracją, władającą bezlitosnymi banami. Nie ma dobrej wiki bez wandali, parafrazując Zmieniacza, jedną z legend BW. Pozdrawiamy ;)
4. Lubię przeglądać komentarze i dorzucić swoje trzy grosze (7,14%) - A tych użytkowników na oko jest pewnie ze dwa razy więcej, ale może dzielą się spostrzeżeniami po zasięgnięciu informacji z artykułów, albo po wcześniejszym zedytowaniu nie-komentarzy...
4. Społeczność. Chyba nie trzeba wyjaśniać ;) (7,14%) - Ooo - tutaj jest nas znacznie więcej, ale zapewne wielu zaznaczyło, tak jak ja, inną odpowiedź, bojąc się przyznać, że są uzależnieni od chatango xD
5. Aaa... na spacer za zimno i WoW mi się znudziło... (0%)- jedyny słuszny wniosek - yyy... naprawdę nie wiem jak to zinterpretować ;)

  • Nie daje spać mi po nocach to, że nie wiem...

1. ... jak wygląda Bankai Urahary (38,3%) - oh, yeh. Jest moc ;D
2. ... jaką umowę zawarł Urahara z tajemniczym dzierżycielem nagiego ostrza (21,28%) - sprawa wypłynęła kilka miesięcy temu, a w nawale nowości i zamieszania wokół Reiōkyū, apetyt rośnie. Chrzanić Króla i "zerowy", dawać Hueco Mundo!
3. ... po co Kubo-sensei powołał do życia Inoue (14,89%) - pytanie kołaczące się w głowach kilku zaledwie bleachomaniaków. Jakby już nie mieli o kim myśleć :D
4. ... po co Ichigo zaproszono na pokoje Króla Dusz (12,77%) - no dobra, ktoś jednak jest ciekawy Króla, niech będzie...
5. ... skąd Isshin zna Ryūkena Ishidę (10,64%) - pytanie mocno frapujące, trochę nie na czasie, biorąc pod uwagę, że Ishidy (ani taty, ani Jr.) nie widzieliśmy od... roku?!
6. ... w jakim celu "zmartwychwstano" Fullbringerów (2,13%) - no bez jaj. Wrzuciłam do ankiety dla śmiechu. Naprawdę kogoś to obchodzi?! :P

  • Czekam na powrót anime, bo...

1. ...brakuje mi głosów Ichigo i reszty (43,75%) - blisko połowa, co aż tak bardzo nie dziwi. Też lubicie sobie włączyć byle jaki odcinek, by go tylko "posłuchać"? ;)
2. ...nawet fillery lepsze niż nic (14,58%) - prawie wszyscy narzekają na jakość poprzednich fillerowych serii, ale spora część jest już widocznie na granicy przełamania się... Dawać sfillerowane anime, z uwagi na stan zdrowia psychicznego wielu chwiejnych emocjonalnie, młodych ludzi!
2. ...manga nie oddaje dynamiki walk (14,58%) - a tu się nie zdziwiłam bardzo, bo obstawiałam okolice pierwszego - drugiego miejsca... Jak pomyślę, co animacja mogłaby zrobić z pozamazywanych stron mangi z walki Ichigo z Opie, albo Inwazja i Yama-jii... hmmm...
3. ...muszę zobaczyć pośladki Rukii w Gorących Źródłach (10,42%) - facetem nie jestem, ale byłam bardzo ciekawa opinii męskiej części społeczności. Najniższe miejsce podium mówi samo za siebie ;)
3. ...chcę zobaczyć Bankai Yamy-jii w akcji (10,42%) - skoro o Yamie, to ja osobiście wolałabym zobaczyć Bankai Dziadka, zamiast gołego tyłka Rukii (i Byakuyi, i Renjego, i Ichigo... chociaż... ;))
4. ...ciekawi mnie nowy opening/ending (4,17%) - no tak - jak się czeka na anime, to nie po to, żeby sobie nowej piosenki posłuchać w kolorze :P
5. ...nie umiem czytać i mangi kijem nie trącam (2,08%) - i nawet jeden niepiśmienny się znalazł. Cuda, cuda powiadam ;)

Więc podsumowując – statystyczny użytkownik BW budząc się rano i zasypiając wieczorem myśli o Bleachu przy włączonym komputerze, miotany żądzą… żądzą wiedzy, fantazjując o Bankai Kisuke Urahary i marząc, by znów usłyszeć w swej głowie japońskie głosy.
Cóż… ludzie mają większe psychiczne problemy ;) Ciekawe, czego się o sobie dowiemy za miesiąc…

Ostatnia strona
Obrazek styczen1

Dialogi autorstwa Galli Anonimy



Obrazek luty

Jestem obrazkiem z mangi, ale... czuję się taki niepełnowartościowy :( Ktoś pozbawił mnie tekstu w "dymkach", a tyle mam do przekazania...

Może Ty wiesz, co postacie na mnie przedstawione mają do powiedzenia? Weź się za rozpisanie porywającego dialogu, a obrazek z wypełnionymi lukami ukaże się w następnym numerze, zaś Twoje imię (albo wikiowy nick ;)) zapisze się grubymi zgłoskami w historii KS.




No i chyba drugi nr nie wyszedł tak najgorzej. Tak czy inaczej - wyrażajcie opinie i sugestie. Jakoś to zniesiemy ;) Z naszej strony (a myślę, że mówię w imieniu wszystkich redaktorów) to niezła zabawa i na razie jeszcze się chyba nie "wypaliliśmy". KS jest dowodem, że na tej wiki aktywnie działa całkiem fajna, kreatywna i przede wszystkim aktywna społeczność. Jeśli jesteś tu tylko "przejazdem", drogi Czytelniku, to może warto wpadać tu częściej, poczytać, pogadać na chatango, poedytować ;)

Wielkie dzięki dla całej redakcji i wszystkich wspierających projekt.


Redakcja:










Kontakt:

*W sprawie listów od czytelników oraz obrazka z "Ostatniej strony" - propozycje składajcie tutaj, do 20 dnia miesiąca (musimy mieć czas na złożenie następnego numeru)

*W związku z sekcjami autorskimi - przez tablicę użytkownika autorów poszczególnych sekcji lub chatango

*Macie ochotę coś tu zamieścić? - piszcie na tablicy użytkownika współredaktorów lub na chatango

*Jeśli chcecie wyrazić ogólną opinię, nie bójcie się nas pochwalić w komentarzach pod blogiem :))

Nawigacja

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.