FANDOM


R531 - Okładka

Data i kolor - przypadek?
Nie porównywać mnie do tego!!

Witajcie! Po dwutygodniowej przerwie w końcu jest manga! (może w "rocznicę śmierci" anime, ale nie będę zbytnio do tego się odnosić)

Wracamy do naszej ostatniej scenki, gdzie Isshin spotyka "tajemniczego" Hollowa, który na dodatek jest czarny. Po chwili ukazuje się twarzyczka, która poza białą maską lekko przypominającą tą co miał Ichigo, to reszta ciała była czarna. Po chwili bardzo mocno wrzasnął na Shinigami, który również zauważył, że jego dziura była zamknięta. Po chwili rozpoczyna się pojedynek! W tym samym czasie w Seireitei, nasi trzej naukowcy przyglądają się walce, gdzie Aizen stwierdza, że chce zobaczyć to z bliska. Również pojedynek jest wyczuwalny w rezydencji Ishidów, gdzie Masaki lekko przerażona energią postanawia pomóc Shinigami, lecz kiedy chciała wybiec z domu zaczepia ją Ryūken, przypomina, że Quincy powinni wychodzi na zewnątrz, kiedy Bogowie Śmierci "umierają" i powinni "zmieszać krew" jak odjedzie Katagiri (huh?!) Dalej tłumaczy, gdzie jest jej pozycja oraz powinna dbać o swoją pozycję. Na koniec dodaje, że są "czystymi" Quincy i nie mogą brudzić krwi. Wracamy do pojedynku, gdzie trwa zażarte starcie pomiędzy "bytami". Isshin w myślach stwierdza, że fizycznie przypomina Hollowa, ale czuje go jakby to był Shinigami. Nagle ktoś przybywa na miejsce - to prawdopodobnie członek 13. Oddziału, który chciał najpewniej zaprowadzić z powrotem do swych zajęć. Niestety w tym momencie czarny Hollow na chwilę znika z pola widzenia i pojawia się przed nowym gościem... ładując przy tym Cero... I TO W MIEJSCU, JAK FORMA VASTO LORDE ICHIGO!!! Wybuch Arrancarowego pocisku był wyczuwalny dla Quincych, gdzie Masaki mocno zdesperowana biegnie na pomoc, ale ponownie Ryūken chce jej przeszkodzić, ale słyszy od niej, że myślenie jak Quincy, dbanie o przyszłość i te podobne sprawy to coś, w czym bardzo lubi Ishidę. Jednakże dodaje również, że nie jest nim i chce wykorzystać swoją moc rosnącą każdego dnia, aby pomóc innym, lecz kiedy ktoś zginie, wtedy nie będzie mogła myśleć o jutrzejszym dniu (czy jakoś tak to zrozumiałem...). Ryūken lekko wzdychając "dzwoni" do służącej, że czas się skończył i trzeba przygotować zbroję Reishi. Ponownie wracamy do Shiby i czarnym problemie, gdzie Shinigami lekko zdziwiony stwierdza, że to było Cero i walczy w stylu Menosów Grande. Na głos stwierdza, że to niemożliwe, żeby Soul Society nie wiedziało o jego istnieniu i postanawia go zmiażdżyć. Po chwili... uwalnia Zanpakutō komendą: Płoń, Engetsu (burn = spal, podpal, przypal; wybrałem najsensowniejszą dla mnie komendę). Gdy chciał trafić przeciwnika... dostaje dosłownie nożem w plecy!!!! Po czym Isshin pada na ziemię, a za nim ukazują się trzy zarysy postaci w czarnych płaszczach... A jednym z nich... TO AIZEN!

Więc tak, rozdział mocno trzymający poziom, pokazuje naszą "hybrydę" Shinigami i Arrancara (bo tak trzeba go nazwać), Masaki postanawia pomóc nieszczęśnikowi, a Aizen znów macza palce... Just a planned? Rozdział 8.5/10

Aktualizacja 1.04.2013

Niestety po jednym wielkim nieporozumieniu, muszę odejść z Wiki. Będę wpadać od czasu do czasu pisząc krótkie relacje. To, że się odcinam się częściowo od Wiki nie znaczy, że będę nie przyglądać się jak rozwijacie. Trzymajcie się ciepła i życzę udanych edycji, Tragolipus vel Adstrax

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.