FANDOM


R529 Okładka

Co tu dużo gadać... Zapraszam na relację!

W czasie wyjawiania prawdy o przeszłości rodziny Ichigo, wracamy do Reiōikyū (tak to się pisze?), gdzie Nimaiya rozmawia z mocno poobijanym Renjim o wysłanie Przedstawiciela Shinigami oraz o naturze i przeznaczeniu Asauchi. Zaznacza, że od początków Soul Society, żaden Shinigami nie miał własnego Asauchi stworzonego przez członka Straży Królewskiej. Dodaje też, że musi znaleźć własną (oryginalną) duszę. Wracamy do Karakury... A w zasadzie do Soul Society w czasach, gdy Isshin był Shinigami. Któregoś dnia Rangiku Matsumoto będąca w tamtych dniach wicekapitanem szukała kapitana. W pewnym momencie wyczuła, że siedzi na drzewie, po czym rzuca czymś od jednego z członków 10. Oddziału w pobliskie drzewo... A z niego spada właśnie "zaginiony" i trzymając się przedmiotowi przy twarzy stwierdza, że nieźle, ale zatrzymał to przed trafieniem go. Na co mocno zirytowana Rangiku (wow...) kopie go w twarz i "nakazuje mu" powrót do pracy (skąd ja to znam... Shunsui - Nanao). A po chwili widzimy prawdziwą tożsamość kapitana - Isshin Shiba (więc to oficjalne: BYŁ W KLANIE SHIBA). A'la Kyōraku oddaje dysk właścicielce a Rangiku niezwykle przewrażliwiona oddaje swoje zdanie o jego "szlachetnym pochodzeniu". Natomiast Isshin (najwidoczniej nie lubi pracy, woli leniuchowanie) mocno zniechęcony słowem "praca" w pewnym momencie sprzeczki stwierdza, że jej zastępczyni... błyszczą się piersi... (E... whut?) Znając efekt (nie opisuje tego XD) dwójka dochodzi do kwater 10. Dywizji, gdzie Tōshiro (młody i do tego 3. oficer) właśnie skończył całą papierkową robotę. Niezwykle uszczęśliwiony przyszły ojciec Ichigo podnosi go (LOL!!!!) i stwierdza, że będzie naprawdę dobrym kapitanem na co Matsumoto reaguje dość komicznie. Po sprzeczce dotyczącym Bankai przyszłego kapitana 10. Oddziału i porucznika, Isshin pyta się o Majina - najpewniej o jednego członka Oddziału, na co "białasek" wskazuje raport o nim, gdzie zaginął w tajemniczy sposób dwa miesiące temu w Narukishi. A na dodatek Shiba stwierdza, że w ostatnim miesiącu dwóch Shinigami również zniknęło. Po chwili kapitan bez ostrzeżenia wychodzi zbadać tą sprawę co sprawia zakłopotanie Rangiku. Isshin zapewnia, że wróci do swoich zajęc za dwa dni. Gdy odchodzi, porucznik zachęca 3. oficera, aby poszli za nim, ale Hitsugaya mówi, że nie ma mowy dając argument, że to jest bardzo niebezpieczne i to jest poza ich umiejętnościami. W tym samym czasie, do laboratorium wchodzi Shinigami pytający się o postęp prac. Po chwili odpowiada... GIN ICHIMARU, że nadal nic, a po chwili wtrąca się KANAME TŌSEN o Hollowfikacjach na normalnych duszach z dywizji. Po krótkiej konwersacji o grupie Hirko Shinjiego (nie wymieniać ich co?) stwierdza, że plan idzie zgodnie z planem... A to oznacza tylko jedną postać - AIZENA SŌSUKE!!!

Rozdział trochę o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości (jak tako). Potwierdziło się, że Isshin BYŁ członkiem w klanie Shiba, niektórzy mieli prawdę dotyczącą przynależności do 10. Oddziału i powoli dowiadujemy się, co Isshin miał wspólnego z Aizenem. Rozdział mocno trzymający poziom, więc daję 10/10!

EDIT: 7-03-2013

Widać po jednogłośnych ocenach... (nie muszę wyjaśniać nie?), to jak byście ocenili rozdział gdyby nie było ostatniej strony? Też dacie 10/10? (Bo ja owszem)

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.